22:07

#188 Nietypowa recenzja nietypowej książki "Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy" Justyny Styszyńskiej

#188 Nietypowa recenzja nietypowej książki "Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy" Justyny Styszyńskiej

Otwieramy nowy cykl!!

Do pisania recenzji zabieram się trzeci raz. Zawsze siadam późno wieczorem i przeważnie mam jedno zdanie i koniec – mózg się wyłącza i nic więcej nie piszę. Jednak tym razem postanowiłam, że pomimo późnej pory napiszę choć połowę. Dodatkowo recenzja będzie nietypowa, gdyż otwierać będzie ona cykl dla dzieci! Już jakiś czas myślałam o tym, by zacząć pisać o książeczkach dla dzieci – wiecie, że jestem ciocią na pełen etat. Z moją siostrzenicą widzę się przeważnie codziennie, od najmłodszych lat, uczę ją miłości do książek i zamiast zabawek wolę jej kupić jakieś książeczki. Jakiś czas temu, dostałam propozycję recenzowania książek przeznaczonych właśnie dla dzieci. Spytałam się Mai, czy chciałaby mi pomagać i pokazałam jej dwie pozycje, jakie mi oferowali. Jednym z tych tytułów było właśnie Góry i ich zwykli–niezwykli mieszkańcy Justyny Styszyńskiej. Bardzo zaciekawiła młodą, i również mnie. Niedawno otrzymałam swój egzemplarz i zaczęła się zabawa. Zapraszam do czytania!
Góry... to powieść, która nie jest jakąś tam baśnią dla dzieci. Jednak to bardzo ciekawy zbiór krótkich opowieści o zwierzętach, które zamieszkują góry. Znajdziemy tam, niedźwiedzie, rysie, orły, bobry i wiele innych. Każdy zwierzak ma swoje dwie strony, na jednej jest krótka opowiastka, a na drugiej niespodzianka dla dzieciaków. Po środku znajdują się trzy plamy, które na pierwszy rzut oka nic nie przypominają, jednak jeśli przyjrzymy się uważnie, dojrzymy fragment zwierzęcia, które jest omawiane, a na końcu książki są naklejki – podzielone na zwierzęta, mamy łapki, oczy, skrzydła, dzioby, no przeróżne rzeczy i dziecko musi dopasować tak naklejki, by powstał nam zwierzak. Maluch nie tylko uczy się ciekawych rzeczy o tych zwierzętach, ale również kreatywnie się bawi. Te dwie rzeczy to genialne połączenie dla takich maluchów w wieku 4-5 lat, tak jak sam wydawca wskazuje. Dziecko się przy tym nie męczy, a rozwija!
Kiedy Maja zobaczyła tę książkę, praktycznie od razu się na nią rzuciła. Jako, że jest bardzo ruchliwym dzieckiem, byłam pewna, że chwilę przy niej posiedzi i zaraz gdzieś poleci. Ale zostałam ogromnie zaskoczona, gdyż ta opowiastka stała się ulubioną książką. Mai. Gdy tylko do nas przychodziła, od razu do niej szła i albo jej czytałam, albo naklejała zwierzątka. Tak jej się spodobała, że w końcu zabrała ją do domu i tyle ją widziałam. Uważam, że temat i język jakim wszystko jest napisane, jest idealny dla dziecka w tym wieku. Nie ma wielkich, filozoficznych tłumaczeń, jakie jest dane zwierzę, co robi, co je itd., a jedynie naprawdę ważne i ciekawe fakty, które mogą zaciekawić dzieciaka. Ja sama byłam nieco zszokowana wydaniem, gdyż nie jest to tradycyjny druk, a wydanie w formie kołozeszytu. Do końca nie jestem przekonana do tej formy, gdyż łatwo można to urwać, porwać itp., jak wiadomo dzieci są zdolne i poradzą sobie nawet z grubą stroną. Kolejny punkt, ale za to fajny, to skrzydełka – mimo że książka jest w kołozeszycie, to ma skrzydełka i dziecko może zaznaczyć sobie zwierzątko, które je ciekawi i przewrócić na koniec książki po naklejki. Dzięki temu nie zgubi miejsca, które chce zrobić, a także w prosty sposób ułatwi życie nie tylko młodej ale i mnie, gdyż nie musiałam przytrzymywać stron, gdy ona szukała danej naklejki.
Ta recenzja nie będzie długa, jak reszta, bo nie ma jako takiej typowej fabuły książkowej. Jednak moim zdaniem to plus, bo ma sporo stron, a na każdej jest co innego i to fajnie ubarwia i zaciekawia dzieci, które szybko się nudzą. Jeśli cała książka byłaby o trzech zwierzętach na krzyż i opisy były by nudne, wiadomo, że nikomu by się to nie podobało. Moim zdaniem to ogromny plus, a nie powiedziałam o innych pozytywnych rzeczach, które znajdują się w książce. Z tego co kojarzę, to są też inne wersje książek tej autorki, jeszcze to sprawdzę, ale jeśli tak, to na pewno zakupię Mai i chętnie zapoznamy się z każdą inną wersją tej książki.
Podsumowując, bo to krótka recenzja. Góry i ich zwykli–niezwykli mieszkańcy jest bardzo fajną i ciekawą opowiastką dla dzieci. I chłopcy i dziewczęta będą zadowoleni z takiej niespodzianki, a i spędzą przy tym niesamowicie czas. Maja nadal uwielbia tę książkę, nieraz każe pomagać przy naklejkach, a nieraz samodzielnie dopasowuje części zwierząt. Świetny prezent na święta, albo jako zwykły prezent do nauki. Ponieważ książka była super i bardzo nam się podobało, zostawiam Wam link, gdzie można zakupić inne książki tej autorki w super cenie - TUTAJ
Moja ocena to 8/10. Pytałam Maję o ocenę, no ale umiała się sprecyzować.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Widnokrąg
Autor: Justyna Styszyńska
Data premiery: 12 marca 2018 roku
Za książkę dziękuję


21:33

Zapowiedzi Wydawnictwa Kobiecego serii Young!!

Zapowiedzi Wydawnictwa Kobiecego serii Young!!


Dziś mam dla Was takie mini zapowiedzi, moich ambasadorskich książek! Wydawnictwo Kobiece, postanowiło, że rozpieści nie tylko duże dziewczynki, ale także te młodsze i dzięki temu, będziemy mieli wiele książek z serii Young, której jestem Ambasadorką! Bardzo Wam je polecam i bliżej premiery, będę miała dla Was wiele ciekawostek!


Tytuł: Raven. Biały kruk
Autor: J.L. Weil
Data premiery: 20 kwiecień 2018r.
Opis: Pierwszy tom bestsellerowej serii fantasy dla młodzieży!
Życie Piper i jej młodszego brata zmienia się w ciągu jednej nocy. Po tragicznej śmierci ich matki lądują na idyllicznej wyspie pod opieką nieprzyzwoicie bogatej babci, której nigdy wcześniej nie spotkali. Dziewczyna zaczyna się buntować, bo jedyne co można robić w Raven Hollow to zanudzić się na śmierć.
Biały Kruk  to pierwszy tom serii Raven, w której wątki paranormalne łączą się z romansem i tajemnicami! To idealna propozycja dla fanów książek fantasy, którzy zakochali się historiach takich jak Saga Zmierzch, Akademia Wampirów czy Dary Anioła!
Kiedy na drodze Piper staje zabójczo przystojny Zane Hunter, okazuje się, że życie na wyspie może być całkiem znośne. Między parą zaczyna iskrzyć, chłopak ma w sobie coś niezwykłego… coś nadprzyrodzonego i śmiertelnie niebezpiecznego. Dlaczego jednak trzyma ją na dystans?
Piper nigdy wcześniej nie zastanawiała się nad przeszłością swojej rodziny i była przekonana, że jest zwykłą nastolatką,. Dlaczego wszyscy w Raven Hollow sprawiają wrażenie, jakby doskonale ją znali i co oznaczają niezwykłe tatuaże, które ożywają na jej oczach?
Kiedy ktoś próbuje zabić dziewczynę, staje się jasne, że ona i jej babcia muszą sobie dużo wyjaśnić. Kim jest Piper? Czym jest Zane? Czy ten cały nadprzyrodzony świat, który znała tylko z filmów może być prawdziwy?
Niezwykła historia! Uwielbiam ją!!! Kontrast pomiędzy światłem a ciemnością, dobrem i złem, siłą a słabością – to było najlepsze!
– Beyond the Pages, vlog recenzencki
J.L. Weil – bestsellerowa autorka USA Today. Mieszka w Illinois i pisze książki z serii Young Adult i New Adult. Jej bohaterki to wygadane i zadziorne dziewczyny, które poradzą sobie w każdej sytuacji. Na każdą z nich czeka równie zadziorny chłopak! Weil przyznaje się, że Jensen Ackles i malinowa mocha to jej największe uzależnienia. Oprócz tego chętnie rozmawia ze swoimi fanami o pozostałych sprawach, do których ma słabość: książkach i serialu Supernatural.

Tytuł: Chłopak taki jak ty
Autor: Ginger Scott
Data premiery: 25 maja 2018r
Opis: Dzień, w którym powinna zginąć, był tym samym dniem, w którym rozpadła się jej rodzina, a Josselyn Winters przestała być miłą dziewczynką z sąsiedztwa, organizującą wyścigi dla wszystkich dzieci. Tego samego dnia zniknął też Christopher, chłopiec, który uratował jej życie.
Osiem lat po dniu, który pogrzebał jej dzieciństwo, Joss spotyka nowego ucznia swojej szkoły. Chociaż Wes na pierwszy rzut oka wydaje się kimś obcym, to dziewczyna nie może oprzeć się wrażeniu, że zna go doskonale. Przyciąga ich do siebie jakaś siła, jakby dzielili tragiczne wspomnienie. Dlaczego więc chłopak przedstawia się innym imieniem, skoro na Joss spoglądają oczy Christophera? Czy bohater z jej dzieciństwa wrócił, aby uratować ją po raz drugi?
Joss tylko przy nim czuje się jak tamta mała dziewczynka, której obraz ukryła w najdalszych zakamarkach wspomnień. Wes jednak nie wie, że Josselyn, którą wtedy ocalił przed śmiercią, tak naprawdę zginęła tego samego dnia. Nowej Josselyn już nie da się uratować. Nowej Josselyn należy się bać.
Po wielu dniach wciąż nie mogę dojść do siebie po przeczytaniu tej niesamowitej książki.
– Wil Loves Books
Ginger Scott – autorka wielu książek young adult i new adult, będąca jedną z najpopularniejszych na Amazonie. Oprócz pisania wciągających romansów uwielbia sport, który chętnie wplata w swoje powieści. Od zawsze operowała słowem, współpracując przy edycji magazynów i prowadząc bloga. Chętnie opowiada historie olimpijczyków, polityków, aktorów, przestępców i naukowców. Prywatnie mama, zawodowo urodzona pisarka. Debiutowała w 2013 roku, a jej piąta książka This is Falling zdobyła pierwsze miejsce w rankingu Amazona w kategorii młodzieżowej.



Tytuł: Proroctwo cieni
Autor: Michelle Meadow
Data premiery: 25 maja 2018r.
Opis: Pierwszy tom serii Elementals, żywiołowej odpowiedzi na Harry’ego Pottera i Percy’ego Jacksona!
Nicole Cassidy zmuszona do zmiany miasta i szkoły nieoczekiwanie dowiaduje się, że jest wiedźmą. Jej nowi koledzy są mocno zdziwieni tym, że nie wiedziała o swoim pokrewieństwie z greckimi bogami, którym zawdzięcza niezwykłe umiejętności. Dziewczyna ma dużo do nadrobienia, bo lekcje w klasie ukrytej za biblioteką, nie zapowiadają się na łatwe. Reszta uczniów doskonale zna swoją historię i od dawna uczy się panowania nad swoimi mocami.
Kiedy na niebie pojawia się Kometa Olimpijska, Nicole i czterech uczniów zostają obdarzeni mocami żywiołów, ale zostaje też osłabiony portal, który chronił świat przed groźnymi potworami. Nicole, Kate, Chris, Blake i jego dziewczyna Danielle muszą stawić czoła Proroctwu, według którego tylko oni mogą przywrócić równowagę światu. Zadanie byłoby dużo łatwiejsze, gdyby pomiędzy Nicole i Blakiem nie zaczęło się rozwijać gorące uczucie, które może przeszkodzić w wypełnieniu ich zadania.
Michelle Madow na nowo opowiada historię greckiej mitologii, przenosząc stare wierzenia do współczesnych czasów. Jej bohaterowie to zwykli uczniowie, którzy niespodziewanie odkrywają swoje przeznaczenie.

Michelle Meadow - mieszka na Florydzie, a do jej ulubionych aktywności należą podróże, czytanie, spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi oraz jedzenie pizzy. Uwielbia musicale na Broadway’u i liczy na to, że kiedyś wyruszy w podróż dookoła świata. Najlepiej sprzedająca się autorka fantasy według USA Today.


Tak się prezentują te najbliższe zapowiedzi i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać, aż dostanę w swoje łapki, każdą z tych pozycji! A która z Was najbardziej ciekawi?
Pozdrawiam,
Wasza Dominika





19:33

Legimi - Warto, czy nie warto?

Legimi - Warto, czy nie warto?

Aplikacje dla książkoholików przydatne, czy nie bardzo?

Jakiś czas temu dostałam propozycję korzystania z aplikacji Legimi, która jest dostępna na czytniki, telefony, Windowsa, a od niedawna nawet na Kindle. W zamian za reklamę mogę korzystać przez trzy miesiące korzystać za darmo z tej aplikacji. Jednak nie piszę tego, bo dostałam coś za free. Zanim postanowiłam napisać ten post, korzystałam regularnie z aplikacji, w różnych porach dniach i nocy, a także na różnych urządzeniach. Nie jestem z tych osób, które polecą, uprzednio czegoś nie sprawdzając, przeczytałam kilka książek, porozglądałam się i stwierdzam, że aplikacja, jak i samo Legimi jest genialne!
Czytam bardzo dużo ebooków, czasem, gdy książka mnie ciekawi, a nie jestem pewna, czy wpasuje się w mój gust, to po prostu wybierałam wersje elektroniczną. Nadal tak mam, tylko te ceny.... – Ci, którzy korzystają z ebooków, wiedzą, że ich cena jest prawie tak sama jak za papier i to trochę kłopotliwe. Nad tą propozycją myślałam dość długo, bo nie byłam pewna, czy aby na pewno u mnie się sprawdzi. Jednak zaryzykowałam, gdyż dowiedziałam, że mogę w każdej chwili zrezygnować. W tej chwili jestem bardzo zadowolona, Legimi spełnia moje oczekiwania. Gdy nie mam możliwości, by posiadać papier, to wybieram ebooka z Legimi. Jest to bardzo wygodne, książkę po prostu dodaje się na półkę i po zsynchronizowaniu aplikacji, mogę już czytać!
Jedynym minusem, jaki znajduję – książkę możemy pobrać dopiero w dniu premiery, albo dzień po premierze. Jako osoba, przyzwyczajona, że często mogę czytać przedpremierowo, to trochę uwiera mnie fakt, że muszę czekać, choć chcę, w tej chwili – ale takie coś ma chyba każdy książkoholik.
Podsumowując, bardzo polecam Legimi osobom, które lubią ebooki i kochają wygodę. Jestem pewna, że po tych trzech miesiącach na pewno przedłużę swój pakiet, bo w tej chwili to dla mnie idealne rozwiązanie. Polecam Wam, myślę, że każdy znajdzie opcje dla siebie, bo możemy posiadać aplikacje na różnych urządzeniach, a cena za pakiet, również nie jest jakiś wygórowany!
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

16:24

#187 Premierowa recenzja książki "Jej Wysokość P." Joanne Macgregor

#187 Premierowa recenzja książki "Jej Wysokość P." Joanne Macgregor

Trzeba mierzyć wysoko... nawet wtedy, gdy jest się wysokim!

Data premiery: 9 marca 2018r.
Luty się skończył. Ten przerażający fakt dotarł do mnie, gdy zaczęłam pisać tę recenzję. Jednak jestem dość zadowolona z minionego miesiąca - udało mi się osiągnąć i zrobić wszystko, co miałam zaplanowane. Dodałam więcej postów, publikowałam codziennie posty na Instagramie, który postanowiłam rozkręcić przez najbliższe miesiące i który okazał się moim uzależnieniem. Jeśli jesteście ciekawi, to szukajcie mnie tam, bo wstawiam nie tylko zdjęcia nowości, ale i starszych książek! Jednak luty był wyjątkowy z nieco innego powodu – zostałam Ambasadorską serii Young od Wydawnictwa Kobiecego! Zapowiadają się genialne młodzieżówki, które chyba nigdy mi się nie znudzą.! Pierwszą z nich jest Jej Wysokość P., która jeszcze przed premierą zebrała masę pozytywnych opinii.. A jak było ze mną?
Peyton jest wysoka. NAPRAWDĘ wysoka. Nie lubi tego, jak wszyscy się na nią patrzą i wymyślają coraz to nowsze przezwiska. Jeśli jakiś chłopak jest wysoki, to wszyscy mówią o nim ciacho, przystojniak, ale jeśli ktoś widzi Peyton – od razu zaczynają się żarty, które po prostu bolą dziewczynę. Wzrost przeszkadza jej we wszystkim – w kupowaniu ubrań, butów, wybraniu się na kręgle/łyżwy, nie wspominając już o znalezieniu faceta, który byłby wyższy od niej (a trzeba zaznaczyć, że Peyton ma aż 180 cm wzrostu). Wszyscy są albo zajęci, albo po prostu za niscy. Jedna ze znajomych dokucza jej mówiąc, że takich wysokich dziewczyn nikt nie zechce – sytuacja kończy się tak, że... zakładają się o 800$. By je dostać Peyton musi tylko znaleźć chłopaka. Nie jest to proste – dla ułatwienia sobie sprawy dziewczyna tworzy listę chłopaków, którzy są odpowiedni wzrostem (oczywiście zajętych skreśla na początku). Zaczyna się z nimi umawiać, ale w szczególności podoba jej się jeden... niestety zajęty (na marginesie – on spotyka się z dużo niższą od siebie dziewczyną). Sprawy ze znalezieniem chłopaka komplikują się, wizja zdobycia 800 dolców się oddala, a tajemnice Peyton zaczynają ją coraz bardziej uwierać. Czasem dziewczyna ma wrażenie, że się dusi i nie może już oddychać kłamstwami, które ją otaczają. Jak to wszystko się skończy?

„– Siła sióstr – powiedziała, gdy wchodziłyśmy do klasy. – Właśnie tak się mówi, Peyton, siła sióstr.
Jasne.
To jak jajniki przed jajami. Znaczy, że powinnaś podzielić się z przyjaciółkami tym, czym nie podzieliłabyś się z facetami.
Aha.
[…] – Piersi przed klatami! – szepnęła uroczyście.”

Nawet nie wiecie, jak bardzo potrzebowałam tej książki! Na początku bałam się, bo przejadły mi się młodzieżówki, erotyki i książki, które mają wątek romantyczny. Trzymałam się w związku z tym thrillerów i dramatów. Jednak Jej Wysokość P. była promowana tak pozytywnie, że gdy Wydawnictwo odezwało się do mnie z propozycją współpracy stwierdziłam, że to moja ostatnia szansa. Jeśli nie spodobałaby mi się ta książka, to by oznaczało, że jestem za stara na młodzieżówki. Dzięki Bogu tak się nie stało (uff, jestem jeszcze młoda!). Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron, już na samym początku byłam rozbawiona do łez, a mój śmiech niósł się po całym domu. Peyton ma nie tylko cięty język, ale sposób w jaki opowiada całą historię jest genialny. Czułam, jakbyśmy były przyjaciółkami i opowiadała mi wszystko, co wydarzyło się w jej życiu! A prawa które planowała wprowadzić, jak już zostanie królową, są po prostu genialne. Książka jest nie tylko mega pozytywna, ale także posiada przesłanie, które tak kocham w powieściach!
Jej Wysokość P. to nie książka, która jest zwykłą młodzieżówką o miłości i niczym więcej. Moim zdaniem posiada także morał i przekaz dla młodych kobiet, które czują się niepewnie we własnej skórze, właśnie jak Peyton. Bohaterka ze względu na swój wzrost wyróżnia się z tłumu i nie wpasowuje w schematy, a to oznacza, że bardzo często zostaje wytykana palcami. To, co mi najbardziej się podobało w tej książce, to że Joanna Macgregor pokazała, jak pokochać siebie, nawet nie pasując do innych – czasem jesteśmy najlepsi właśnie wtedy, gdy coś nas wyróżnia!. Bardzo mi się podobało, że Peyton dorastała przez całą książkę, a ja mogłam śledzić jej przemianę i to, jak zmienia jej się życie. Jestem skłonna powiedzieć, że Jej Wysokość P. jest na miarę książek Kasie West, z tą różnicą, że w tej książce jest bardziej drapieżnie i sarkastycznie. Jeśli mnie dobrze znacie, wiecie, że sama posługuję się płynnie sarkazmem, więc takie książki przygarniam jak kociara nowe kociaki.

Nieważne, z kim chodzisz i jak wyglądasz. Ważne, jak się czujesz. A ja czułam się jak królowa świata i siebie, Jej Wysokość P.”

Podsumowując – Czytelniku, jeśli szukasz książki zabawnej, sarkastycznej, z morałem, która pokazuje, że warto wierzyć w siebie i walczyć o swoje, to jest idealna propozycja dla Ciebie! Historia Peyton nie tylko trafi do nastolatek, ale także do kobiet, które lubią relaksować się przy dobrej książce, wypełnionej świetnym humorem i dobrze wykreowanymi bohaterami. Moim zdaniem to naprawdę dobry początek dla nowej marki i jeśli kolejne książki będą takie same, to wróżę im ogromny sukces!
Joanne Macgregor stworzyła genialną książkę, po którą sięgnę jeszcze nie raz. A już na pewno przeczytam inne powieści tej autorki – jestem ciekawa, czy wszystkie są takie dobre!
Moja ocena to 10/10 – Polecam z całego serca!
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Kobiece (Seria Young)
Autorka: Joanne Macgregor
Oryginalny tytuł: The Law of Tall Girls
Stron: 433
Za książkę dziękuję

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger