10:50

#162 Recenzja książki "Chłopak z innej bajki" Kasie West - Patronat

Nie wszystko, co nas przeraża jest złe, czasem trzeba się odważyć i ruszyć w nieznane.

Powieści, książki Kasie West, Feeria Young

Pamiętacie ten post, w którym pisałam, że maj będzie luźniejszy, że będę więcej dodawać i w ogóle będę miała więcej czasu dla siebie? No to ogłaszam, że czas się wypiął na mnie i doba jest stanowczo za krótka. Jednak czasem trzeba sobie wyczarować niczym Harry Potter trochę czasu dla siebie i dla ukochanej autorki. Kasie West jest pisarką, którą kocham, jej książki zdobią moją półkę chwały, a ja rozkoszuję się każdą lekturą, po których jestem naładowana pozytywną energią i chęciami do pracy. Na moje szczęście powieści pojawiają się systematycznie, a to działa jak narkotyk. Tym razem Wydawnictwo Feeria Young uraczyło nas książką, której byłam ogromnie ciekawa i po prostu wiedziałam, że będzie moją ulubienicą. Byłam na tyle o tym przekonana, że postarałam się o patronat nad Chłopakiem z innej bajki i go dostałam! Cóż mogło pójść nie tak?
Caymen nie jest normalną nastolatką. Chodzi do szkoły, ale nie na pełny wymiar godzin, gdyż pomaga mamie w sklepie z porcelanowymi lalkami, ma dziwne poczucie humoru i nadużywa sarkazmu. Nie ma wielkiego grona znajomych, tylko jedną przyjaciółkę, twardo stąpa po ziemi i przede wszystkim nie marzy. Caymen stara się cieszyć każdym dniem, nie oczekiwać zbyt wiele, nie robić planów na przyszłość, tylko po prostu żyć dniem dzisiejszym. Jest jednak jedna rzecz, której dziewczyna nie lubi, bogaczy – jeden z nich skrzywdził jej mamę, zawsze zadzierają nosa lub się wywyższają. Caymen zmienia osąd, gdy poznaje Xandera, wysokiego, przystojnego i przede wszystkim bogatego chłopaka, który jest inny niż jej rówieśnicy. Swoim urokiem i uśmiechem sprawia, że Caymen zapomina o swoich uprzedzeniach i zbliża się do niego, zaczynają spędzać ze sobą czas. Tylko czy sprawy pójdą tak gładko jak się wydaję, czy różnice, jakie ich dzielą nie będą decydujące?

„– Miałyśmy jeszcze bransoletki z zawieszkami, pluszaki i takie tam, ale lalki okazały się zazdrosne.
Patrzy na mnie tak, jakby chciał zapytać: „Ty tak na se­rio?”.
[..] – Domyślam się, że lalki zagroziły ci skradzeniem duszy, jeśli nie spełnisz ich żądań.
Nie. Groziły, że uwolnią dusze dotychczasowych klien­tów. Na to nie mogłyśmy pozwolić.
Wybucha śmiechem, co mnie zaskakuje. Czuję się tak, jakbym osiągnęła coś, co udało się niewielu innym, i sama też uśmiecham się wbrew sobie.”

Kocham Kasie West – to chyba pierwsze co muszę powiedzieć o tej książce. Wszystkie jej powieści sprawiają, że jestem radosna, naładowana energią i taka ukochana. Do tej pory moim ulubieńcem był Chłopak na zastępstwo, ale w tej chwili na równi z nim jest ten Z innej bajki. Powieść jest nie tylko napisana z humorem, ale główna bohaterka jest genialna. Możliwe, że lubię ją tak bardzo, gdyż obie często rzucamy ironią, nasze żarty nie zawsze są dobrze odbierane, ale dodatkowym jej plusem jest to, że mówi co myśli. Kasie nie stworzyła cichych i nieśmiałych bohaterów, ale takich, którzy umieją walczyć o to czego pragną, nie boją się ludzi, są asertywni i odważni. Za to uwielbiam książki tej autorki, ponieważ nie tworzy ona historii, które nie są realne, takie rzeczy dzieją się na świecie, to może spotkać każdego z nas. A bronią, jaką dzierży Kasie w dłoniach jest poczucie humoru, które sprawia, że te powieści nie są nudne, oklepane, nijakie, zamiast tego, sprawia, że nie możemy się oderwać, a momentami musimy stanąć na środku chodnika i głośno się roześmiać.
Chłopak z innej bajki to powieść, która jak wszystkie książki Kasie West ma swoje przesłania. Opowiada o tym, że nie ważne skąd jesteś, kim jesteś, ani ile masz na koncie, możesz marzyć o czymś więcej niż masz. Liczy się tylko to, co sobą reprezentujesz, jaką jesteś osobą i czy jeszcze potrafisz wierzyć w dobro. Czasem w tej powieści śmiałam się w głos, a czasem powstrzymywałam łzy wzruszenia. Ta powieść jest idealna na aktualna porę roku, gdy nie wiemy do końca czy będzie deszcz czy słońce, w każdej pogodzie sprawdzi się idealnie, sprawi, że nie będziemy zwracać uwagi na otoczenia, ale skupimy się na tym, jaki mamy dobry humor i jak świetnie się bawimy czytając tę książkę.

Mama uśmiecha się lekko, a potem przesuwa dłonią po moim policzku.
Uczucia, o czym może się kiedyś przekonasz, moja droga córeczko, mogą być najkosztowniejszą rzeczą na tym świecie.”

Ach i nie mogę zapomnieć o sklepie z lalkami – ten pomysł jest po prostu genialny, zawsze w horrorach takie lalki mnie przerażają i ogólnie uważam porcelanowe lalki za straszne, a w tej książce są tak genialnie przedstawione. Teraz kiedy gdzieś zobaczę taką laleczkę, to zamiast czuć strach będę się uśmiechała, gdyż przypomną mi się te wszystkie sceny z Chłopaka... Idealne zagranie i jeszcze w żadnej książce nie spotkałam takiego zagrania. Przeważnie bohaterzy pracują w kawiarniach, jakiś biurach, ale sklep z lalkami? Nope. Naprawdę genialne.
Polecam wam tę powieść z całego serca, nie jestem w stanie zapomnieć o niej, czy przestać ją czytać od nowa. Jestem bardzo zadowolona po przeczytaniu i nie mogę doczekać się na kolejną wydaną w Polsce książkę Kasie West.
Moja ocena to 10/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Kasie West
Oryginalny tytuł: The Distance Between Us
Stron: 352
Data premiery: 10 maja 2017r.

Za książkę dziękuję

3 komentarze:

  1. Też bardzo spodobało mi się, że autorka postawiła na sklep z lalkami. Dzięki temu wyszło bardzo oryginalnie :) Mnie West jeszcze nie zawiodła. Czeka na kolejne jej książki :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki, bo jej książki nieustannie przewijają się na wielu blogach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu :) Może kiedyś, kiedy będę szukała książki w takim klimacie (a raz na kilka lat mam na takową ochotę), to wiem, po co sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger