19:32

#113 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Chłopak na zastępstwo" Kasie West

Okres dorastania to trudny czas dla nastolatków. Jeszcze trudniej jest, gdy musisz prawdę zastąpić kłamstwem, swojego chłopaka zastąpić obcym, a dotychczasowe życie wydaje się sztuczne.
Premiera: 6 lipca 2016r.
Dziś chcę wam opowiedzieć o książce, która mnie zaskoczyła potrójnie. Czemu? Otóż przeczytałam ją na przełomie lutego w oryginale i już wtedy trafiła mocno do mojego serca. Następnie mnie zaskoczyła w czerwcu, gdy zobaczyłam w katalogu, że Feeria Young zamierza ją wydać. Trzecim zaskoczeniem było to, że dostałam patronat medialny nad tą książką. Cieszyłam się ogromne, co z resztą było widać na moim fanpagu. Myślę, że ta recenzja to tylko formalność, ale i tak was gorąco zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Gia jest typową amerykańską nastolatką, dla której popularność, liczba lajków i przyjaciele są najważniejsze. Do tej pory wszystko układało się idealnie, miała cudowne przyjaciółki, rodziców, na których mogła liczyć i starszego chłopaka, o którym opowiadała koleżankom. Nadszedł dzień balu maturalnego i Gia miała przedstawić oficjalnie Bradleya, gdyż do tej pory nikt go nie widział. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że Bradley zrywa z Gią przed wejściem na bal. Dosłownie zostawia ją pod drzwiami i odchodzi, mówiąc, że nie czuje między nimi chemii. Dziewczyna jest zdesperowana, nie wie co zrobić, jeśli się pokaże sama, nikt jej nie uwierzy, że w ogóle kogoś miała, wyjdzie na kłamczuchę. Aż Gia wpada na szalony i niebezpieczny pomysł, by zastąpić Bradleya innym, zastępczym Bradleyem, całkiem obcym dla niej i dla całej szkoły. Podchodzi do siedzącego w samochodzie chłopaka i puka w szybę, a następnie proponuje mu, by został jej zastępczym chłopakiem. Co wyjdzie z tego szalonego pomysłu? Czy zmieni to coś w życiu Gii?
„– Masz chociaż jakieś ciemne spodnie i koszulę z guzikami? Może krawat? Do mnie niesamowicie by pasował krawat w kolorze cyraneczki, ale się nie upieram. – Przekrzywiłam głowę. Zdecydowanie nie był w moim typie. Przyjaciółki to poznają. – I masz może soczewki kontaktowe i coś do włosów?
Mam w planach tylko podnieść szybę.
Nie. Proszę. – Położyłam na niej dłoń. Czy kiedykolwiek wcześniej byłam tak zdesperowana?”
Boziu, jak ja uwielbiam tę książkę. Naprawdę dawno nie czytałam czegoś tak lekkiego i jednocześnie z morałem. Tak, mimo że powieść jest nieco infantylna, typowo młodzieżowa, to na jej końcu, znajdziemy morał – w każdym razie ja znalazłam. Chłopak... ma czterysta stron, może się to wydawać dużo, ale czytając nie czułam tego, byłam wręcz zdziwiona, że jest taka gruba. Jednak mogę was zapewnić, że każda godzina z nią spędzona, będzie mile spędzona. Pośmiejecie się, wzruszycie, poznacie niesamowitą historię, ale myślę, że dojrzycie również aktualny, największy problem nastolatków – popularność. Wiele rzeczy w dzisiejszych czasach zależy od tego, ile kto zdobędzie lajków, udostępnień, czy tweetów. Uważam, że to bardzo dobrze, że Kasie West poruszyła ten wątek w książce. Może uda jej się dotrzeć do nastolatków, by nieco inaczej spojrzeli na świat i to co ich otacza. Nie wszystko, co fajne i piękne, musi mieć mnóstwo lajków.
Kasie West jest autorką, która mimo młodego wieku już zyskała wielu fanów, a to dzięki swojemu lekkiemu pióru, nadaje powieściom nowego wymiaru. Mimo że na rynku znajdziemy wiele młodzieżówek i każda jest inna, to ta moim zdaniem się wyróżnia pośród wszystkich. Bohaterzy są dobrze wykreowani, fabuła dopracowana, a całość wykonana w genialnym stylu. I może ta książka nie jest kolejnym cudem świata, to pokochałam ją całym sercem i zdążyłam ją przeczytać wielokrotnie w krótkim czasie. Muszę także podziękować Wydawnictwu Feeria Young, że nie zmienili okładki, tylko zatrzymali tę oryginalną, która jest po prostu CU-DO-WNA.
Mój partner najwidoczniej dostrzegł malujący się na mojej twarzy niepokój, bo nachylił się blisko z tym rozkochanym wyrazem twarzy, o który go prosiłam, i delikatnie musnął wargami mój policzek. Ścisnęło mnie w gardle. Naprawdę był z niego świetny aktor.
Aż tak się nie przejmuj – szepnął. – Bo nas zdradzisz. – Wsunął mi za ucho kosmyk włosów.”
Chłopak na zastępstwo to książka, która pozwoli wam się zrelaksować, całkowicie oderwiecie się od rzeczywistości, zapomnicie o wszystkich problemach. Czytanie będzie wielką radością, a historia, jaką poznacie, sprawi, że na waszych twarzach, uśmiech pozostanie na długie godziny. Nie da się o niej zapomnieć i nie da się przejść obok niej obojętnie. Idealna na wakacje, idealna dla nastolatek i kobiet, które chcą przypomnieć sobie, jak to było, gdy miałyśmy naście lat.
Polecam Wam ją, uważam, że to jeden większych hitów tegorocznego lata i wiem, że ta książka trafi do najlepszych książek tego roku.
Moja ocena to oczywiście 10/10, nie uważam, że należy jej się mniej. Mnie oczarowała i rozkochała.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
PS: Modelka n okładce ma cudowne butki <3 p="">
Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Kasie West
Oryginalny tytuł: „The Fill-in Boyfriend”
Stron: 400
Zapraszam na kupowania książki na Empiku
Za książkę dziękuję

8 komentarzy:

  1. po tej recencji koniecznie muszę ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zachęciłaś do jej przeczytania :) Po prostu trzeba czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki i jej nieznajomego partnera, którego wynajęła, żeby zajął miejsce jej chłopaka. Uwielbiam literaturę młodzieżową, w której odnajduję cząstkę siebie sprzed wielu, wielu lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie gdybym była młodsza, to sięgnęłabym po tę książkę bez zastanowienia, ale aktualnie jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się, że to świetna książka. Już nie mogę się doczekać aż ją przeczytam. Uwielbiam takie historie :) Przypadkiem trafiłam na Twój blog i FP na fb i bardzo się z tego cieszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań ze mną na długo <3 A książka naprawdę bardzo fajna :)

      Pozdrawiam,
      Dominika <3

      Usuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger