19:15

#3 KONKURS URODZINOWY - Ból za ból

#3 KONKURS URODZINOWY!
Tych książek nie oddam tak łatwo. Będziecie musieli wysilić swoją wyobraźnie i nie tylko. Do wygrania mam dwa egzemplarze mojej patronackiej książki „Ból za ból. Tom 1” Jenny Han i Siobhan Vivian. Jestem pewna, że wielu z was zakocha się w tej oryginalnej historii o zemście i przyjaźni!
Zadanie konkursowe znajdziecie poniżej!




Aby wziąć udział należy:
Dodać się do Obserwatorów
Podać swój mail
Napisać, że się zgłaszasz
Polubić mój Fanpejdż
Polubić Fanpejdż Wydawnictwa Feeria Young
Odpowiedzieć na pytanie konkursowe
„Jakbyś miał/a się na kimś zemścić jakbyś to zrobił/a i co mogłoby Cię do tego zmusić”

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jestem ja – Dominika Szałomska, właścicielka bloga dominika-szalomska.blogspot.com Fundatorem jest Wydawnictwo Feeria Young
2. Uczestnikiem konkursu może zostać każdy, kto spełni warunki podane w punkcie 4.
3. Konkurs trwa od 21.06.2016r. – 18.07.2016r. (do godz.23.59). A wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 2 tygodni od zakończenia
4. Aby wziąć udział wystarczy spełnić następujące warunki:
a) Posiadać adres zamieszkania na terenie Polski.
b) Zgłosić się w komentarzu.
c) Napisać również w komentarzu swój adres e-mail.
d) Odpowiedzieć na pytanie konkursowe
e) Można też umieścić baner konkursowy u siebie na blogu, bądź udostępnić na tablicy - ale również nie jest to warunek konieczny.
5. Nagrodą w konkursie jest DWIE książki pt; „Ból za ból” Jenny Han i Siobhan Vivian
6. Laureaci konkursu zostaną wybrani przez organizatora konkursu.
7. Zwycięzcy mają obowiązek w ciągu 4 dni roboczych od opublikowania wyników, przesłać swój adres drogą mailową - w celu wysyłki nagrody – na adres dominika.szalomska@wp.pl
8.Jeżeli zwycięzca nie prześle swoich danych adresowych, traci prawo do nagrody. Zostanie ona przyznana kolejnej, wybranej przez organizatora osobie.

14 komentarzy:

  1. Zgłaszam się
    Bloga obserwuję jako Asia Szach
    mail wersja.Asia@vp.pl
    Oba profile polubione
    „Jakbyś miał/a się na kimś zemścić jakbyś to zrobił/a i co mogłoby Cię do tego zmusić”
    Trudne pytanie, ale właśnie takie lubię
    Zemsta jest według wielu osób słodka, jednak ja uważam, że ma ona gorzki smak, przynosi po jakimś czasie wyrzuty sumienia i nie przynosi długotrwałej satysfakcji. Jednak wiadomo, że - nigdy nie mów nigdy- może kiedyś będę się chciała zemścić nie zważając na konsekwencje. Co mogłoby mnie do tego zmusić? Pewnie sytuacja, gdzie ktoś świadomie skrzywdziłby moją rodzinę. Co bym wtedy zrobiła? Na pewni nie skrzywdziłabym danej osoby w taki sam sposób, zemstą byłby ostracyzm i to, że dana osoba nie mogłaby liczyć na pomoc innych, tak samo straciliby zaufanie do niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FB lubię jako Joanna Szarek i post o konkursie oczywiście udostępniony

      Usuń
  2. Zgłaszam się!
    Na zemstę zasługuje moim zdaniem każdy mężczyzna, który zdradza/ oszukuje kobietę. Otóż gdybym to ja odkryła zdradę mojego ukochanego, wiedziałabym jak się mu odpłacić. Poszukałabym wśród znajomych (takich których on nie zna) chętnej dziewczyny do wykonania mojego niecnego planu. Powinna go poderwać i trochę się z nim podroczyć, a gdy on zacząłby wkręcać się w tą znajomość- rzucić go, pozdrawiając ode mnie :)

    mój email: iza380@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Zemsta... to danie najlepiej smakuje na zimno. Załóżmy, że mój ukochany chłopak od samego początku było ze mną poprzez zakład z kolegami. Ja to wykrywam, wciąż jesteśmy razem. Wkradam się do szkolnego radiowęzła, zwołuje apel, niby w ważnej sprawie, wychodzę na środek i ujawniam ciekawe :) fakty o tym chłopaku. Cała szkoła się śmieje, a ja pękam z dumy. E-mail: aluska1321@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. zgłaszam się :)
    Mail:ksiazkomaniak56@wp.pl
    bloga obserwuję jako Klaudia Bookholiczka
    Może zacznę od tego że jestem mega fanką serialu/książek Pretty Little Liars :) Historia w skrócie opowiada o 4 dziewczynach prześladowanych przez tajemniczego -A,dziewczyny postanowiły rozwiązać zagadkę kim jest te -A....i twoje pytanie nasunęło mi od razu obraz PLL :) myślę że gdybym miała się na kimś zemścić bardzo ciężko byłoby mi to zrobić ponieważ wiem ile szkód bym tym wyrządziła...nie potrafiłabym z tym żyć.Miała bym świadomość że chyba źle postąpiłam w swoim życiu że mogłam jakoś inaczej odkręcić tą sytuację :) więc nie zemściłabym się tylko na spokojnie wyjaśniła bym sytuację i może to by pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgłaszam się !
    obserwuje jako Alejandra
    lubię jako: aleksandra chylińska
    mój e-mail: alejandrashadowhunters@gmail.com
    To zależy jakiej wagi krzywdę wyrządziła mi osoba, na której mam się zemścić. Gdy brat mi coś zrobił, to po prostu wsypywałam mu sól go herbaty. Jednak jakby ktoś naprawdę mnie zranił do żywego i upokorzył, to zrobiłabym wszystko, aby i on/ona doznała takich samych uczuć i przeżyć co ja, gdy to robiła. Oko za oko, ząb za ząb. Po pewnym czasie zżerałyby mnie wyrzuty sumienia, jednak pokazałabym innym, ze nie można się na mnie wyżywać. Nie dopuściłabym przez moją zemstę do kolejnej takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie się zgłaszam! :)
    Obserwuję jako: Magdalena Jagła
    Lubię jako: Magdalena Ewa
    Mój e-mail: madzia1800@gmail.com

    Odpowiedź:
    Jakiś czas temu widziałam w telewizji program o nieludzkim traktowaniu zwierząt.
    Głodzenie, bicie, wieszanie.. Wgrywanie kończyn. To niewiele przykładów, a jednak wielu z nas dostaję w tym momencie ciarek.
    Nie rozumiem jakim cudem ludzie mogą być aż tak okrutni, a oglądając ten program miałam łzy w oczach.
    Nie jestem mściwą osobą... Jednak każdemu kto krzywdzi w taki sposób.. Odpłaciłabym tym samym!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam sie:-) Lubie i obserwuje jako Izabela Małgorzata. izabela_wolska@o2.pl. Mściwa raczej nie jestem, chociaz podobno kobieta zmienna jedt, wiec moze takie moje oblicze tez sie kiedyś ujawni. Gdy tak dumałam, na kim by sie tu zemścić , znalazłam w głowie kilka autorek , ktore mi podpadły:-). Pozabijaly głównych bohaterów, mimo, ze to byli moi ulubieni. Np taka Panią . M chetnie bym porwała , umieściła pod kluczem w pokoju i dotąd karmiła ja jej ulubionymi żelkami, az dopisała by następna cześć mojej ulubionej trylogi, w ktorej wskrzesila by tych, co wcześniej uśmierciła:-). Jestem pewna, ze znienawidziła by żelki do końca życia i to była by moja słodka zemsta. Panią M.M torturowała bym duża ilością słodyczy, których ona nienawidzi. Niech ma nauczkę, ze fajnych bohaterów sie nie zabija.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się ;)
    Mail: goschebooks@gmail.com
    Obserwuję jako: Gosche
    Lubię jako: Gosche Books

    Szczerze mówiąc nie jestem osobą mściwą a zemstą się wręcz brzydzę. Niemniej jednak w ostateczności do zemsty mogliby mnie doprowadzić mordercy, gwałciciele i pedofile. Dla nich nie miałabym grama litości. Zemsta byłaby okrutna i chciałabym, aby cierpieli tak bardzo - a nawet jeszcze bardziej - jak ich ofiary i rodzina. To jest dla mnie zemstą i tylko tak mogłabym wprowadzić ją w życie.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 1. Obserwuję jako magda_lenka94
    2. e-mail: magdalena-dobrodziej@wp.pl
    3. Zgłaszam się.
    4. Polubione jako Magda Dobrodziej.
    5. Polubione jako Magda Dobrodziej.
    6. Odpowiedź: Tytułem wstępu, kiedy chodziłam do gimnazjum, myślałam, że mam najlepszą przyjaciółkę. Była piękna, szalona, pewna siebie i odważna. Uosabiała typ dziewczyny, który pragnie się naśladować za wszelką cenę oraz pod każdym pretekstem, ponieważ idealnie maskowała swoje wady. W tym miejscu, muszę przyznać z pewną dozą irytacji, że w tamtym czasie owe defekty wydawały się mi (jak i pewnie wielu osobom) jej atutami. Jednakże (wracając do tematu) pod doskonałą fasadą ślicznej buzi i ciała, skrywało się w tej dziewczynie brudne, dwulicowe i pruderyjne wnętrze. Myślę, że lubiła zadawać ból. To dlatego, przez tyle czasu, udawała przyjaźń, by następnie odpłacić się za nią w okrutny sposób. Przez jej głupie gierki oraz fałszywe plotki, które rozsiała po całej szkole, w ostatniej klasie miałam ogromne problemy. Doszło nawet do sytuacji, w której z obawy przed podburzonymi przez tamtą dziewczynę osobami przestałam chodzić do szkoły. Na szczęście, w porę uzyskałam pomoc od naprawdę życzliwych osób. W związku z tym, gdybym miała się na kimś zemścić byłaby to właśnie ta dziewczyna, ponieważ nienawidzę jej z całego serca, z całej swojej duszy i ze wszystkich sił swoich. W jaki sposób mogłabym to zrobić? Otóż ta dziewczyna będąc w gimnazjum próbowała swoich sił w modelingu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że brała także udział w sesjach rozbieranych, które następnie wrzucała na stronę max models i swojego facebooka. Teraz, gdy jesteśmy dorosłe, owe zdjęcia zniknęły. Jednakże dla dobrego informatyka nie stanowiłoby to najmniejszego problemu – zgodnie z zasadą: co raz zostało wrzucone do sieci, zostanie tam na zawsze. Odzyskanie i udostępnienie takich zdjęć mogłoby mocno wpłynąć i osłabić jej stabilną pozycję zawodową. Każdy pracodawca w administracji państwowej wiedziałby, że takiej osoby nie należy zatrudniać, ponieważ wpłynie to negatywnie na wizerunek firmy. Natomiast każdy chłopak, który ma chociażby odrobinę oleju w głowie, nie zechciałby takiej dziewczyny na żonę. Widzicie? Pustostan duszy i ameba umysłowa jednak nie zawsze popłaca. Jak to się mówi? Ból za ból? Chyba jakoś tak. Moim zdaniem to byłaby okrutna zemsta, więc ta laska ma szczęście, że ja jednak nie jestem suką i nie zamierzam się na niej mścić w ten sposób…

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się :)
    Mail: agnieszka.mp@vp.pl
    Obserwuję jako: Agnes C.
    Lubię jako: Agnieszka Monika

    Nie jestem osobą mściwą. Kiedy ktoś mi nadepnie na odcisk, to owszem, mam ochotę się zemścić, ale robię to tylko w myślach. Zajmuje mi to zwykle 2 minuty i odpuszczam. Nie chcę zatruwać swojego umysłu myśleniem o zemście, bo to mnie tylko niszczy od środka.
    Myślę, że dla osoby, która wyrządziła mi jakąś krzywdę, największą zemstą będzie widzieć mnie po prostu szczęśliwą. Szczęśliwą, mimo tego wszystkiego, czego doświadczyłam z jej strony.

    Wyznaję trzy zasady:
    1. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.
    2. Najlepszą zemstą jest szczęście, bo nic tak nie denerwuje ludzi, jak to, że jestem szczęśliwa.
    3. Karma wraca. Prędzej czy później. Ale wraca.

    Co do ostatniego, to właśnie dlatego, nie chcę sobie "brudzić" ani rąk, ani tym bardziej umysłu zemstą. Życie jest na swój sposób sprawiedliwe. Trzeba być tylko cierpliwym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam się,
    e-mail: kotecek9@vp.pl
    Obserwuję jako: Ann z
    Lubię jako: Anna Żdanuk
    Uważam, że sprawiedliwość dosięgnie każdego w najmniej spodziewanym momencie, bo "oliwa zawsze sprawiedliwa" i to z nawiązką. Dlatego sprawę zemsty pozostawiam losowi. Gdyby ktoś zapytał jednak o to, jaka miałaby to być zemsta, to odpowiedziałabym, że słodka :) Najlepiej, aby ubawili się nią oprócz mnie także inni ludzie, np. wspólni znajomi. Na potrzeby odpowiedzi na pytanie jestem w stanie coś wymyślić :) Słyszałam, że jednym ze sposobów uprzykrzenia komuś życia jest zamieszczenie ogłoszenia w internecie o sprzedaży np. auta wraz z numerem telefonu danej osoby. Gdyby było to przewinienie cięższego kalibru, np. odbicie faceta to dotkliwą karą mogłoby być zamieszczenie zdjęcia delikwentki w jakimś serwisie matrymonialnym, oczywiście odpowiednio "wystylizowanego" (musiałbym chyba się poświęcić i nauczyć obsługi Photoshopa :)). Do tego ciekawy, niedwuznaczny opis, wszelkie dane kontaktowe (nr telefonu delikwenta również, niech się także podenerwuje skoro wspólnie zawinili).
    A gdy nas wkurzy ukochany? Można mu oświadczyć, że przez jakiś czas zamieszka z nami nasza kochana mamusia :) Jego mina z pewnością będzie bezcenna...
    Na tym kończę, bo już zaczynam bać się swoich pomysłów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się
    Obserwuję jako Melisa Anonim
    Lubię jako Małgorzata Bula
    melisa2004@gmail.com
    Odp.Ja miałam okazję się zemścić na swoim byłym za całokształt "związku", za cały ból, jaki mi sprawił i czego w ogóle nie chciał przyjąć do wiadomości. Po kilku latach napisałam do niego maila, w którym szczegółowo opisałam, jak mnie traktował, czym mnie skrzywdził i jak się przez to czułam. Musiałam w jakiś sposób zamknąć ten etap, chociaż i tak zaważył na całym moim życiu, które mogłoby wyglądać całkiem inaczej, ale to się już niestety nigdy nie zmieni. Nie otrzymałam na swój list żadnej odpowiedzi-tym lepiej, dość się już swego czasu nasłuchałam jego wybielania się i wykręcania kota ogonem. Ale powiem tyle, że moja kuzynka popłakała się, gdy pozwoliłam Jej ten list przeczytać, bo chociaż znała tę historię, to nie aż tak szczegółowo i nie spodziewała się, że aż tyle przeszłam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Dodać się do Obserwatorów: mejaczek
    Podać swój mail katarzyna_gnacikowska@o2.pl
    Napisać, że się zgłaszasz: Zgłaszam się :)
    Polubić mój Fanpejdż:Katarzyna Gnacikowska
    Polubić Fanpejdż Wydawnictwa Feeria Young: Katarzyna Gnacikowska
    Odpowiedzieć na pytanie konkursowe
    „Jakbyś miał/a się na kimś zemścić jakbyś to zrobił/a i co mogłoby Cię do tego zmusić”:

    Zacznijmy od tego, że wiele osób mówi: Karma jest suką i zawsze wraca. Ja się z tym nie zgodzę. Ludzie, którzy wyrządzili mi w zyciu krzywdę, mają się świetnie i nic ich nie rusza. Nie, nie wierzę, że w karmę.
    Mówią też, że zemsta nie przynosi ukojenia i satysfakcji. To znaczy, że nie zemścili sie odpowiednio :)

    Z natura jestm łagodna i miła, ale kiedy ktoś nadepnie mi na odcisk - lepiej niech ucieka.

    Najlepsza zemsta to ta wyczekana. Nie można dać się omamić emocjom. Trzeba strategicznie wszystko zaplanować i mieć czas, a i nerwy ze stali :P
    Powiem tylko tak: jeśli ktoś twierdzi, że co Cię nie zabije to wzmocnij - nigdy nie zaznał krzywdy, która wkrada się do duszy i zabiera kawałek, po kawałku szczęśliwe miejsce.
    Nie ma czegoś takiego, ze bół odejdzie. Wystarczy chwila nieuwagi, pomyslenie o tym, a już dopadają Cię wspomnienia i wstyd jak pierwszego dnia. Ludzie sa okrótni, zawistni i wstrętni. Oczywiście nie wszyscy, ale Ci, co skrzywdzili Cię kiedyś - powinni posmakowac swojego jadu.
    Kiedyś spotkałam dziewczynę, która gnębiła mnie w gimnazjum. Nie odpałciłam się jej, ponieważ nie miałam wtedy siły i charakteru. Teraz ją widziałam i twierdziła, że to piekło które mi urządziła - to tylko takie wygłupy. Ma syna. Powiedziałam jej: życzę Ci, zeby ktoś się tak wygłupiał z Twoim synem, skoro to było takie niewinne.
    Aż pobladła. Jej mina pomogła mi w jakiś sposób na ból. Zadałam jej Ból za mój ból. Teraz będzie cały czas żyła z ta myślą :)

    Czy jestem okrótna? Może? Czy jestem dziwna? Zdecydowanie! :)
    Takie mam zasady. Jak ktoś jest gnojem, to też musi poczuć swój smród i efekty czynów.
    I może moje powodzenie w życiu, będzie jak kolec w oku. Ale jak dla mnie kolec to za mało. Potrzeby jest młotek, paczka gwoździ i powolne wbijanie :P

    Ciągle słyszę: zemsta jest taka zła, ja nigdy tego nie robię. Tak naprawdę mówią to ludzie, którzych inni nie sponiewierali. Nie wiedzą jakie to uczucie.
    Zawsze wtedy pytam: A jakby zgwałcili lub zabili osobę Ci bliską? Pozwalasz wsadzić kogoś do pierdla? Żeby jeszcze go teraz utrzymywać?

    Oczywiście w ramach zemsty mówię to o bolesnych przewinieniach. Takich, które zostawiają piętno na duszy i zostaje do końca życia. Takim bólu, który niepilnowany - pojawia się znienacka. Takim bólu, który powoduje, że nie można oddychać.
    Zemstą za taki ból jest zadanie silniejszego bólu, ale... Kroki muszę być przemyślane i systematyczne.

    Do zemsty zmusza mnie moja własna rozpacz. Piętnowanie mojego własnego ja. Krzywda zadana osobom mi bliskim. To przede wszystkim.
    Dlaczego twierdze, że zemsta jest dobra?
    Bo jeśli ktoś innym nie wadzi, jest sobą, a to przeszkadza, uważam że światu powinni przeszkadzać oprawcy. Bez żadnego powodu znęcanie się nad innymi?
    Jak w tytule: Ból za ból. Zanim zranisz kogoś - zastanów się dwa razy, ponieważ możesz posmakować własnego ostrza.

    Ufff... To tyle. Jest to temat dla mnie bardzo drażliwy i denerwuje mnie, jak ktoś mówi - odpuść. Po co? Skoro odpuszczanie nic mi nie daje - próbowałam...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger