21:12

#111 Recenzją książki "Od złej do przeklętej" Katie Alender

Podobno kiedy kończy się noc, zawsze wschodzi słońce, ale co jeśli nasza noc trwa tak długo, że koszmary o duchach mogą stać się rzeczywistością?

Nie czytam horrorów, nigdy, prze nigdy, za nic w świecie. Czemu? Bo są straszne (serio :D), a ja potem dopatruję się potworów spod łóżka i duchów z szafy jak w filmie Duch z 1982 roku, który swoją drogą jest prze genialny. Jeśli chodzi o książki to jest tylko jedna, po którą odważyłam się sięgnąć i przeczytać, był to pierwszy tom serii Złe dziewczyny nie umierają (recenzja tutaj). Kiedy dowiedziałam się, że będzie drugi tom, po plecach przeszedł mi dreszcz ekscytacji i wiedziałam, że muszę się dowiedzieć jak zostały pociągnięte losy Alexis i Kacey. Ostatnio także zaczął się sezon kiedy zaczynam chodzić na działkę i to idealna okazja, by wziąć książkę i poczytać ją na świeżym powietrzu. Tak też zrobiłam, czytałam jednym tchem, aż mi przerwano i zgubiłam całe napięcie jakie mi towarzyszyło. Jak dokończyłam i czy przede wszystkim mi się podobało?
Zobaczcie poniżej!

Alexis bardzo przeżyła wydarzenia jakie miały miejsce kilka miesięcy temu, gdy jej młodsza siostra Kacey została opętana przez złego ducha i wyrządzała wiele krzywdy. Na szczęście duch został wygnany, ale Kacey przez prawie rok musiała zostać w szpitalu psychiatrycznym na leczeniu. Wszyscy myślą, że kiedy wróci do domu, będzie trzymała się z dala od duchów i rzeczy, które mogą je wywoływać, ale tak się nie dzieje. Kacey przyłącza się do klubu Promyczek, należą do niego przeróżne dziewczęta, jednak przeważnie były to ciche, zakompleksione dziewczyny, które nagle stały się pięknościami. Klub Promyczek ma jedną zasadę, muszą być promienne i piękne, tak jak chciałby tego Aralt – duch, którego czczą i który będzie im zawsze pomagał. Alexis czuje, że to nie może być takie piękne i bezpieczne, dlatego postanawia wydostać siostrę z tego klubu jak najszybciej. To nie jest takie proste, gdyż Aralt jest silniejszy niż się wydawało. Czy uda mu się przeciągnąć na złą drogę naszą dobrą i rozsądną Alexis?
Jakieś trzydzieści sekund po tym, jak w samoobronie zmusiłam siostrę do uległości, moi rodzice, cali w skowronkach przekroczyli próg i zastali mnie nadal siedzącą na Kasey. Rozpoczęło się prawdziwe piekło.

Próbowałam przeprosić siostrę, ale zaszyła się w swoim pokoju.

Ale tak szczerze – powiedziałam. – Od dziesięciu miesięcy przebywała w Harmony Valley. I nie mieliście pojęcia, że wypiszą ją trzy tygodnie wcześniej?”
Pierwszy tom sprawił, że nie mogłam się oderwać, byłam zakochana i przerażona, idealna książka dla mnie. Druga część również mnie porwała, przez pierwszą połowę, potem nagle jak puf i całe napięcie wyparowało, a zamiast tego pojawiła się irytacja na główną bohaterkę. Oczywiście książka jest bardzo dobra, mamy ciekawą historię i nie ma nudy, ale jakby w połowie straciła całą grozę. W pierwszej części cały czas odczuwałam napięcie, bo Kasey była nieobliczalna. A tutaj to Kacey wydawała się tą rozsądniejszą niż Alexis, która dała się porwać czarowi Aralta. To chyba największy minus według mnie, bo to zburzyło cały klimat. Póki Alexis próbowała zapobiec nieszczęściu to czytało się cudownie, ale gdy urok/czar/zaklęcie/przysięga złożona Araltowi zaczęła działać to miałam ochotę ją złapać, potrząsnąć i krzyknąć „otrząśnij się dziewczyno!!!!”. A potem nadeszło zakończenie, które powinno mnie rozwalić na łopatki, przerazić do szpiku kości, a tutaj kolejna niespodzianka, bo ledwo co mnie ruszyło. Stanowczo zabrakło mocnego i to solidnego zastrzyku adrenaliny. Jeszcze jeden minus to ten, że było za dużo w tej książce o fotografii. Sory Katie, ale albo piszesz o duchach i ich przeganianiu, albo o pasji fotografowania.
Katie Alender stworzyła bardzo dobrą serie o duchach dla młodzieży, jestem pod wrażenie tego jak pisze w i jaki sposób buduje napięcie, szczególnie, że ona sama nie lubi horrorów. Od złej do przeklętej to też dobra książka, która jest dopracowana, szczegółowa, autorka odrobiła pracę domową jeśli chodzi o duchy i wymyślanie historii za ich życia. Całość jest w lekkim stylu, dzięki czemu czyta się szybko, bohaterowie są realni, wydają się prawdziwi, dodatkowym plusem są opisy otoczenia i wydarzeń, to wszystko razem tworzy idealną spójną całość. Oczywiście znajduję parę minusów, które mnie uderzyły i nieco zniechęciły. Jednak myślę, że trzeci tom może sprawić, że cała seria stanie się jeszcze lepsza. Wszystko zależy od tego czy Katie się postarała się i napisała ostatnią część tak, że zamrozi moją krew w żyłach.
Zamkną ją na lata – może na resztę życia.

Naszej mamie pęknie serce, dokładnie pośrodku.

Kasey chwyciła moje dłonie i trzymała je mocno, jakby groziło nam zmycie przez falę.

To nie jest tak samo jak wcześniej – powiedziała. – Na prawdę nie jest. Przyrzekam.”
Podsumowując polecę wam tę książkę, gdyż jest dobra, fabuła ciekawi i jeśli mam być w stu procentach szczera to jestem zadowolona z tej powieści. Owszem ma parę niedociągnięć i nadal uważam, że Alexis głupio postąpiła, ale mimo to uważam, że warto przeczytać i mam nadzieję, że wam się to uda.
Moja ocena to 6/10, gdyż zabrakło mi większego napięcia.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Katie Alender
Oryginalny tytuł: From Bad to Cursed
Stron: 456
Data premiery: 18 maja 2016r.
Za książkę dziękuję

1 komentarz:

  1. Zaciekawilas mnie . Muszę koniecznie przeczytać.
    Pozdrawiam i zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger