23:21

#10 KONKURS URODZINOWY - To skomplikowane. Julie

KONKURS URODZINOWY
To już dziesiąty konkurs, czyli powoli zbliżamy się do końca. Zostały jest trzy, a potem zostanie mi czekać na Wasze wszystkie zgłoszenia. Konkurs z tą książka jest na pewno dla książkoholików, bo właśnie z tym będzie związane zadanie.



Aby wziąć udział należy:
Dodać się do Obserwowanych
Podać swój mail
Napisać, że się zgłaszasz
Polubić mój Fanpejdż
Polubić Fanpejdż Wydawnictwa Znak
Odpowiedzieć na pytanie konkursowe:
Opowiedz najbardziej zaskakujące zakończenie książki jakie miałaś/łeś okazję przeczytać. Opisz swoją reakcję


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jestem ja – Dominika Szałomska, właścicielka bloga dominika-szalomska.blogspot.com Fundatorem jest Wydawnictwo Znak
2. Uczestnikiem konkursu może zostać każdy, kto spełni warunki podane w punkcie 4.
3. Konkurs trwa od 24.06.2016r. – 20.07.2016r. (do godz.23.59). A wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 2 tygodni od zakończenia
4. Aby wziąć udział wystarczy spełnić następujące warunki:
a) Posiadać adres zamieszkania na terenie Polski.
b) Zgłosić się w komentarzu.
c) Napisać również w komentarzu swój adres e-mail.
d) Odpowiedzieć na pytanie konkursowe
e) Można też umieścić baner konkursowy u siebie na blogu, bądź udostępnić na tablicy - ale również nie jest to warunek konieczny.
5. Nagrodą w konkursie są DWIE książki pt; „To Skomplikowane. Julie” Jessici Park
6. Laureaci konkursu zostaną wybrani przez organizatora konkursu.
7. Zwycięzcy mają obowiązek w ciągu 4 dni roboczych od opublikowania wyników, przesłać swój adres drogą mailową - w celu wysyłki nagrody – na adres dominika.szalomska@wp.pl
8.Jeżeli zwycięzca nie prześle swoich danych adresowych, traci prawo do nagrody. Zostanie ona przyznana kolejnej, wybranej przez organizatora osobie.

11 komentarzy:

  1. Zgłaszam się
    Obserwuję jako Asia Szach
    FB lubię jako Joanna Szarek i to tam umieściłam info o konkursie https://www.facebook.com/joanna.szarek.3
    wersja.Asia@vp.pl
    Największe zaskoczenie to zakończenie książki Dziewczyna z pociągu. Myślałam, że to główna bohaterka albo obecna partnerka jej byłego męża jest winna zbrodni. Zaskoczyło mnie też to, że chociaż się nienawidziły potrafiły wybrać "mniejsze zło"? Zakończenie sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać ja ja bym postąpiła w takiej sytuacji. Książka i jej zakończenie sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać, dlaczego w ludziach jest tyle zła

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja spasuję, bo już książkę mam, ale życzę innym powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako Katarzyna Kwiatkowska
    Lubię FB jako Katarzyna Kwiatkowska-Hotowy
    E-mail: k.kwiatkowska.hotowy@gmail.com

    Najbardziej zaskakującym zakończeniem, jakie miałam okazję przeczytać było zakończenie powieści "Gniew" Zygmunta Miłoszewskiego. Zakończenia nie będę opisywać, bo nie chcę spojlerować, choć nie wiem, czy jest jeszcze ktoś, kto nie czytał trylogii o prokuraturze Szackim. Dość powiedzieć, że zakończenie jest zakończeniem otwartym, w szeroko rozumianym znaczeniu tego słowa. Kiedy skończyłam, miałam ochotę nawrzucać autorowi (delikatnie powiedziawszy, choć nie wiem, czy myśli o mordzie nie przebijały się na pierwszy plan ;) ), bo:
    1. Jak to tak? To już nie będzie więcej Szackiego? Jak żyć Panie Autorze?
    2. Ale żeby tak zakończyć? Jak tak można?

    Do tej pory karmię się nadzieją, że historia prokuratora Szackiego doczeka się kontynuacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, ze się zgłaszam
    Obserwuje jako Alejandra
    Lubię jako Aleksandra Chylińska
    Mój e-mail: alejandra chylińska
    Najbardziej zaskakujące zakończenie książki... cóż to trudne zadanie, jak się tak wiele ksiązek przeczytało i każda jest wyjątkowa i zaskakująco się kończy.
    Po 10 minutach zastanawiania się mad tym wybieram pierwszą część serii ksiązek "Dary anioła" pt."Miasto kości". Lubię spoilerować, więc napisze, że niespodziewałam się, ze skończy się ona tak, że główni bohaterowie będą "rodzeństwem", a nic na to nie wskazywało. Skończyłam czytać tę książkę w niecałe 10 godzin. Gdy tylko przeczytałam ostatnią linijkę to nie dość, ze zaczęłam płakać, to rzuciłam książką o ściane i zaczęłam wrzeszczeć na autorkę, która raczej nie mogła mnie usłyszeć. Co prawa było to jakieś 4 lata temu i potem przeczytałam naręcza ksiażek, to tę zapamiętam sobie do końca życia, bo stała się ona potem jedną z moich ulubionych. Po scenie z płakaniem, wrzeszczeniem i rzucaniem w ścianę "Miastem kości", pobiegłam na drugi dzień do biblioteki, by wypożyczyć następną część. Jednak mimo mojego zaklinania nie mogłam się powstrzymać. Ciekawość czytelnika zawsze zwycięża :D

    OdpowiedzUsuń
  5. aluska1321@wp.pl
    Najbardziej zaskakujące zakończenie przeczytałam w książce "Cień Wiatru". Z góry przepraszam za spojlery, kto czyta, lub zamierza niech nie czyta tego komentarza. Cała książka jest labiryntem. W skrócie chodzi o to że Daniel Sempere wziął z antykwariatu swojego ojca książkę napisaną przez nieznajomego nikomu Juliana Caraxsa. Wtedy rozpoczęła się bardzo niebezpieczna przygoda jego życia. Zaczął nachodzić go mężczyzna ze skórą jakby gada. Mówi Julianowi, że spala książki i że chce kupić od niego książkę nijakiego Caraxsa. Przez całą książkę ujawniają się nowe wątki, co nóż człowiek myśli, że wszystko się skleja, a tu wychodzi coś całkiem odwrotnego. Generalnie skończyło się tak, że to właśnie Caraxs był tą tajemniczą postacią, ale tego nie dało się domyśleć, no może w przedostatnich stronach, ale i to nie zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zgłaszam się! iza380@o2.pl

    Mimo, że od przeczytania przez mnie książki "Wszystkie jasne miejsca" minęły już cztery miesiące, ciągle jestem pod jej wrażeniem. Główni bohaterowie Violet i Finch to postaci nietuzinkowe. Ona niedawno straciła w wypadku siostrę, a on... no cóż jest dziwakiem, ale przez całą powieść daje nam złudne wrażenie, że radzi sobie ze swoją "psychozą". Najpierw to on ratuje Violet, która potem staje się jego miłością... Niestety zakończenie mnie powaliło i zdruzgotało i długo nie zapomnę tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się ;)
    E-mail: goschebooks@gmail.com
    Obserwuję jako: Gosche
    Lubię jako: Gosche Books

    Może nie największe, ale na pewno bardzo zaskakujące zakończenie ma książka ''Promyczek'' Kim Holden. Mimo, że miałam je zaspojlerowane, czytałam książkę z zapartym tchem. Gdy już doszło do zakończenia, zdziwiona nie byłam ale bardzo rozbita. Spodziewałam się tego a i tak rozpaczałam jak mało kiedy. Jednak to co było zaskakujące to to, jak autorka umiejętnie przebrnęła przez to. Mimo smutnego i łamiącego serce momentu, pokazała w tym światło i radość. Coś co nie zdarza się często a właściwie w ogóle. Dlatego byłam i jestem zaskoczona i nie gniewam się na autorkę za to. Wręcz ją podziwiam za pomysł i do samego końca pięknie napisaną opowieść.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Obserwuję jako magda_lenka94
    2. e-mail: magdalena-dobrodziej@wp.pl
    3. Zgłaszam się.
    4. Polubione jako Magda Dobrodziej.
    5. Polubione jako Magda Dobrodziej.
    Odpowiedź: Dla mnie najbardziej zaskakującym zakończeniem była śmierć Tris w książce „Wierna”. A jaka była moja reakcja? Szok. Niedowierzanie. Rozpacz. Krzyk. Kolejny szok. Potok łez. Gniew.
    Myślę, że te słowa w pełni oddają stan mojej duszy i rozchwiania emocjonalnego po poznaniu zwieńczenia trylogii Veronicki Roth.
    No bo powiedzcie sami, jak można uwierzyć w śmierć głównej bohaterki? Przecież to się kłóci z całym schematem książkowych dystopii. No więc, jakim cudem się z tą śmiercią pogodzić? No i co będzie z Cztery? Nie! To się nie może tak skończyć. Może powstanie kolejna część i Tris jakimś cudem zmartwychwstanie… Musi tak być! Bo… To… Się… Nie może…. Tak…. Skończyć!!!!
    Natomiast takie pytania i wykrzykniki pojawiły się w mojej głowie, gdy w końcu, zdecydowałam się odłożyć ową książkę na półkę.
    Jednakże nawet wtedy, gdy nie miałam tej książki przed oczami, dużo o niej rozmyślałam. Zastanawiałam się czy znienawidzić autorkę do końca życia za to, co zrobiła, czy też jednak zrozumieć, że takie zakończenie ma jednak jakiś nikły sens. I wiecie co? Nie umiałam podjąć decyzji. Nawet teraz (a minęło już tyle czasu) nie umiem jej podjąć…

    OdpowiedzUsuń
  9. To była książka mojego ukochanego, milusiego pana Martina. Ostatni tom Taniec ze smokami... Nie był jeszcze wtedy dostępny serial, więc miałam kompletnie świeże spojrzenie, nie wiedziałam, co zdarzy się za chwilę no i się działo. Ostatnie rozdziały i epilog totalnie mnie rozniosły! Całkowicie wbiły w łóżko(zwykle czytam na leżąco) i sprawiły, że zaczęłam się zastanawiam jak pięknie i gustownie zabić ów milusiego, brodatego Mikołaja. Ale jeśli bym to zrobiła nie poznałabym zakończenia, obawiałam się też linczu innych fanów... Mogliby ze mną zrobić to, co Góra z wiadomo kim, albo Dany ze swoimi wrogami... Zaczęłam więc podążać po pokoju, w te i z powrotem, w te i z powrotem, przy okazji, by zabić kaca książkowego próbowałam robić tysiące innych rzeczy, by o tym nie myśleć. Nie rzucić książką i samemu nie dopisać cudownego happy endu... W końcu się udało, ale musiałam zacząć czytać coś równie cudownego, tym razem jednak romans, by wyjść z brutalnego świata i przejść w zupełnie inne rejony, zapomnieć...

    Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako Patrycja Waniek
    Lubię FB jako Patrycja Waniek
    E-mail: patrycja.dorotka@gmail.com

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się!;)
    Obserwuje jako Patrycja Fornal
    Lubię na fb jako Patrycja Fornal
    E-mail patyszkaaa@gmail.com
    Odpowiedz;Hm.. tak to zdecydowanie 'hopeless 'Colleen Hoover.
    Szczerze mówiąc sięgając po nią kierowałam się wyłącznie okładką, było w niej coś takiego, że miało się ochotę ją przeczytać, nie mając zielonego pojęcia o czym jest. 
    Kompletnie nie wiedziałam, czego będzie dotyczyła cała historia, owszem czytałam recenzje, ale przecież z nich nie mogłam się dowiedzieć jakie będzie zakończenie.
    Spodziewałam się kolejnego romansu, a to było coś znacznie więcej.
    Historia Sky i Holdera od razu trafiła na półkę z moimi ulubionymi książkami, bo to była właściwie pierwsza książka, która wywarła na mnie takie wrażenie, że po jej zakończeniu nie mogłam pozbierać myśli, ciągle do niej wracałam i za nic w świecie nie pozwalała mi sięgnąć po kolejną książkę!W pewnym momencie nawet domyślałam się, co przydarzyło się Sky, ale w życiu nie spodziewałam się takiego zakończenia, po prostu mnie całkowicie zaskoczyło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dodać się do Obserwowanych: mejaczek
    Podać swój mail katarzyna_gnacikowska@o2.pl
    Napisać, że się zgłaszasz. Tak, wiesz, ze znowu się zgłaszam :D <3
    Polubić mój Fanpejdż: No lubię, lubię. Katarzyna Gnacikowska
    Polubić Fanpejdż Wydawnictwa Znak: Katarzyna Gnacikowska
    Odpowiedzieć na pytanie konkursowe:
    Opowiedz najbardziej zaskakujące zakończenie książki jakie miałaś/łeś okazję przeczytać. Opisz swoją reakcję.

    Nie wiem czy samo zakończenie było zaskakujące, ale ja sama zaskoczona byłam :P Kurde, bo jest wiele książek, które wywołują moje WTF!!! To nie tak ma być...
    Przytoczę niedawno czytaną książkę: Raven Stark - Hellheaven
    Zakończenie spowodowało, że oglądałam książkę pod światło, przy świeczce. Ej.... zabieg sympatycznego tuszu byłby fajną alternatywą.
    Dobra, ale co mnie tak zdziwiło?
    W całej powieści mamy opis wszystkiego: uczuć, myśli, kto co powiedział, jak, gdzie z kim. Dosłownie wszystko, ale na końcu jest ważna. Trzy zdania na krzyż i papa.
    Co? Kurde co? No normalnie się we mnie zagotowało. To ja się tu męczę, chcę wiedzieć co dalej, dlaczego tak, a oni mi ciach?

    O weźcie mi wszyscy spi... :P
    To tak w sumie pokrótce. Jak pisałam, jest to dla mnie nowa forma zaskoczenia. Zawsze jest to pozytywne zaskoczenie i nutką dreszczyku oczekiwania. Tutaj było rozczarowanie :(

    Mam nadzieję, że dobrze ujęłam swój stan ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger