22:21

#100 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Ugly Love" Colleen Hoover

Czasem spotyka się swoją drugą połówkę niespodziewanie. Zjawia się i po prostu wszystko jest inaczej, ale kiedy nie możemy być z tą osobą robi się naprawdę brzydko... Może się okazać być brzydką miłością
Źródło
Premiera: 13 kwietnia 2016r.
Książki Pani Hoover mają ogromną ilość odbiorców, chyba każdy, kto czytał jej powieści ma swoją ulubioną, którą zna na pamięć. Mnie najbardziej urzekła „Maybe Someday” inne wypadają nieco blado, ale nie zniechęcam się i sięgam po kolejne książki, by może zakochać się w którejś równie mocno. Powieścią jaką następną wzięłam pod swoją lupę to „Ugly Love”, której sama nazwa wskazuje, że będzie brzydka, tylko nie wiedziałam czy w pozytywnym czy negatywnym znaczeniu tego słowa. Miałam szczęście, bo mogłam przeczytać ją przedpremierowo, ale postanowiłam nie dzielić się wrażeniami, aż do chwili, gdy będę mogła to zrobić w recenzji. Przeczytałam książkę jednym tchem, a ciekawych zapraszam do przeczytania mojej opinii.

Tate przeprowadza się do brata - Corbina do San Francisco, by móc dalej studiować pielęgniarstwo. Wydaje się to być idealnym układem, gdyż Corbin jest pilotem i większość czasu nie spędza w domu, dzięki czemu nikt nie będzie przeszkadzał Tate w nauce. Jednak już w dniu kiedy dziewczyna się wprowadza, pojawia się problem, którym jest pijany nieznajomy opierający się o drzwi do mieszkania Corbina. Nieznajomy okazuje się być Milesem przyjacielem Corbina i pilotem jak brat Tate. Tych dwoje od pierwszego spotkania ciągnie do siebie niewyobrażalna siła, jednak wiedzą, że to nie czas, by być razem, dlatego umawiają się na pewien układ, który ma pomóc opanować pożądanie. Jednak czasem zwykły układ może zmienić się w miłość, a ona nieraz jest brzydka.
Mój plan podoba mi się o wiele bardziej. Przytrzymuję telefon ramieniem i wsuwam rękę do kieszeni, szukając klucza, który przysłał mi Corbin. Wkładam go do zamka i próbuję otworzyć drzwi, ale pijany przechyla się do tyłu. Jęczy, chociaż oczy ma wciąż zamknięte.
Szkoda, że jest nawalony mówię Corbinowi. Całkiem przystojny.”
Z tą historią jest tak, że z jednej strony jest cudowna, gorąca, wzruszająca, sprawia, że nasze serca łamią się na pół, ale z drugiej strony jestem odrobinę zawiedziona. Zapewne jest tak, gdyż mam ogromne oczekiwania względem tej autorki – pisze genialne książki, z każdą kolejną poprzeczka jest stawiana wyżej. Po Maybe... moje oczekiwania były takie wysokie, ale to także całkiem inna historii, Maybe było delikatne. Za to Ugly Love jest po prostu... może nie brzydkie, ale pokazuje, że czasem miłość nie jest prosta, nie zawsze związek jest usłany różami. Czasem jest brzydko i ciężko, bo przeszłość odcisnęła piętno na naszych charakterach i sercach. Nieraz ludzie po ciężkich przeżyciach stają się zgorzkniali i nie wierzą w to, że mogą na nowo kochać lub, że ktoś może pokochać ich.
Po takich przeżyciach jest Miles, który jakiś czas temu doświadczył czegoś, co zabrało mu radość z życia, nie był w stanie być w związku z jakąkolwiek dziewczyną. Tak było do czasu aż poznał Tate, która okazała się inna, sprawiła, że Miles zaczął postrzegać wiele rzeczy inaczej. Tate była jak świeży powiew powietrza, który jest potrzebny tonącemu, dzięki niej Miles mógł na nowo oddychać, a nawet i czuć. Jednak przez cały czas mężczyzna broni się przed tym co czuje, nie chce dopuścić do siebie Tate, a to w końcu staje się kłopotliwe dla nich obojga.
Zaciskam powieki i staram się nie zwracać uwagi na jego aksamitny głos, który wślizguje się do moich uszu i przedostaje do wszystkich nerwów, rozgrzewając mnie w tych miejscach, gdzie cieniutka kołdra nie rozgrzała mnie w nocy.”
Ta książka jest bardzo gorąca, dorosła, wydaje się być najbardziej poważna i jednocześnie drastyczna ze wszystkich powieści Colleen Hoover. Podziwiam ją za to, że z jednej strony pisze delikatnie, uczuciowo, wzruszająco, a z drugiej pokazuje pazurki, staje się mistrzynią pisania scen erotycznych, ale także sprawia, że nasze serca się kruszą lub pękają na pół. Przy tej powieści Hoover, musiała nieźle się napracować, wykazać się nie tylko wzruszającą historią dwójki zakochanych ludzi, musiała zniszczyć ich i przy okazji czytelników. Po tej książce następuje ogromny kac książkowy, wiele osób z którymi rozmawiałam mówi, że czują się zdruzgotani, ale jednocześnie zakochali się w tej historii. Mnie sama poruszyła, miałam łzy w oczach, ale kto ich by nie miał czytając o przeszłości Milesa, jestem pewna, że już teraz dziewczyny zaklepują jego jako „książkowego chłopaka”.
Ugly Lover to naprawdę dobra książka, naprawdę warto się z nią zapoznać, z tymi bohaterami, z tym pomysłem. To nie tylko powieść, która ma piękną historie, ale która jest bardzo gorąca, bo sceny łóżkowe(wierzcie mi, Hoover, nie ograniczyła się tylko do łóżka :D) są świetnie dopracowane, nie trzeba mieć jakiejś bogatej wyobraźni, by z wizualizować sobie to wszystko, jest naprawdę gorąco.
Dodatkowo, chcę podziękować to Wydawnictwu Otwarte, za to, że nie tłumaczy tych tytułów na język polski. Uważam, że całość straciłaby swój czar i urok jakie mają te oryginalne tytuły. Dzięki nim jesteśmy w stanie bardziej wczuć się w historie bohaterów, poczuć te emocje jakie są w nich zawarte.
Nie muszę chyba mówić, że polecam tę książkę, bo to chyba oczywiste. W niej znajdziecie wszystko czego potrzebujecie, łzy, śmiech, strach, ekscytacje, pasję, a nawet i seks. Jeśli miałabym opisać tę powieść dwoma słowami, to byłyby to „Hot” i „Ugly”, bo jest bardzo gorąca i brzydka. Wiem jak to brzmi, naprawdę, ale to warto przeczytać.
Serio.... przeczytajcie!
Moja ocena jest oczywista 10/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
PS: 11 kwietnia, jest spotkanie autorskie z Colleen w Gdyni, ktoś z Was się wybiera po autograf? Ja będę :D

Wydawnictwo: Otwarte
Autor: Colleen Hoover
Oryginalny tytuł: Ugly Love
Stron: 342
Książka czytana i recenzowana w ramach Book Tour'u organizowanego przez Wydawnictwo Otwarte i Książkowe „Kocha, Nie Kocha”

5 komentarzy:

  1. Lubię styl pisania Hoover i mam w planach przeczytać Ugly Love :) Mam nadzieję, że nie zawiodę się tak jak na Hopeless.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez uwielbiam Colleen więc na pewno i po tę pozycję sięgnę niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki Colleen. Już się nie mogę doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każda taka recenzja dobija mnie jeszcze bardziej ;P Uwielbiam Colleen Hoover i muszę przeczytać tę książkę!
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. jak najbardziej przeczytam :3
    Gratulacje 100 recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger