22:35

#104 Recenzja książki "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley

#104 Recenzja książki "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley
Gdy american dream staje się prawdziwy, gdy chłopak z sąsiedztwa może stać się tym jedynym, gdy rozterki odchodzą w niepamięć, bo wszystko wydaje się być takie jak powinno.
Czasem jest tak, że masz nawał pracy, zaczynasz czytać książki przez pracę, a nie dla przyjemności. To chyba najgorsze co może spotkać książkoholika. Takie coś spotkało i mnie, między jedną a drugą książką przestawałam zwracać uwagę na przyjemność jaką do niedawna odczuwałam przy czytaniu, po prostu jakbym zgubiła gdzieś sens tego co robię. Jednak zdarza się też tak, że kiedy sięgam po kolejną powieść, jestem przygotowana na taką zwykłą książkę o nastoletniej miłości, która na pozór ma być zwykła – tak było i tym razem, ale była też to lektura od wydawnictwa, które za każdym razem mnie powala nowymi historiami. Usiadłam do tej książki nie z przymusu, tylko dlatego, że w danej chwili nie miałam co robić... radość z czytania wróciła, ale to nie wszystko co odkryłam dzięki tej powieści. Zapraszam do rozwinięcia, by dowiedzieć się więcej.

14:15

#103 Recenzja książki "Ognity Pocałunek. Dark Elements. Tom 1" Jennifer L. Armentrout

#103 Recenzja książki "Ognity Pocałunek. Dark Elements. Tom 1" Jennifer L. Armentrout
Zwykłej nastolatce ciężko odnaleźć się w świecie gargulców, demonów i strażników, no chyba, że masz w sobie krew dwóch ostatnich, wtedy... wiele spraw wygląda całkiem inaczej.
Książka, o której chcę wspomnieć bardzo kusiła mnie nie tylko tytułem, okładką, ale także opisem i ocenami innych czytelników, jednak ciągle się bałam. Powieści fantastyczne nie gościły u mnie już bardzo długo – na pewno takie o demonach, aniołach itp., bałam się czy ciągle mają w sobie to coś, co mnie do nich przyciągało. Kiedyś uwielbiałam czytać o wampirach, zombie, demonach, aniołach, dosłownie takie typowe fantasy, ale potem jakoś mi się przejadło, albo po prostu chwilowo nie było nic dobrego na rynku. Zniechęciłam się i zapomniałam co tak bardzo w tym lubiłam, bałam się zagłębiać w tę historię, ale kiedy przeczytałam pierwszą stronę to przepadłam. Rozwińcie post i zobaczcie co się wydarzyło po przeczytaniu tej książki.

22:09

Relacja ze Zlotu fanów Moondrive z gościem specjalnym Colleen Hoover

Relacja ze Zlotu fanów Moondrive z gościem specjalnym Colleen Hoover

Każdy szanujący się czytelnik Moondrive, wie kto to jest Colleen Hoover. Przeważnie każdy fan Moondrive zapoznał się z choć jedną z jej książką. Moondriverzy uwielbiają Zloty fanów, wiedzą, że królują na nich konkursy, super nagrody, ale przede wszystkim, ktoś znany z kim jest wywiad i możliwość rozmowy. Do tej pory nie miałam okazji brać udziału w takim Zlocie, aż do wczoraj(przedwczoraj, bo notka miała być wczoraj), 11 kwietnia, gdzie w Gdyni odbył się piąty Zlot fanów Moondrive. Głównym gościem, a właściwie główną atrakcją całego spotkania była Colleen Hoover, która przyleciała do Polski, by odwiedzić cztery miasta – Gdynię, Poznań, Warszawę, Kraków. Pierwsze(trzy już...) miasto za Colleen, Zlot się zakończył, dlatego zapraszam Was do zapoznania się z moją relacją z całego spotkania.

22:17

#102 Recenzja książki "Ostatni pociąg do Zona Verde. Lądem z Kapsztadu do Angoli" Paul Theroux

#102 Recenzja książki "Ostatni pociąg do Zona Verde. Lądem z Kapsztadu do Angoli" Paul Theroux
Nie boso, nie smacznie, ale szczerze poznajemy nowe miejsce, nowych ludzi i nową kulturę w książce podróżniczej!
Z racji tego, że jestem osobą, która woli sama zobaczyć miejsce, rzecz, zwiedzić, niż o tym czytać, to rzadko kiedy sięgam po książki o podróżach, o tym co warto odwiedzić w danym kraju. Jednak czasem zdarza się tak, że jestem ciekawa pewnego miejsca, ale sama się tam raczej nie wybiorę, w takich chwilach szukam informacji. Tym razem dzięki uprzejmości Księgarni TaniaKsiążka.pl miałam możliwość odbyć podróż po gorącej, ale i wielokulturowej Afryce, razem z Paulem Therouxem. Nie będzie to standardowa recenzja, bo to nie jest typowa u mnie książka, ale mam nadzieję, że czytanie tego sprawi wam taka samą przyjemność, jak mnie dzielenie się z wami tą opinią.
Rozwiń i przekonaj się w jakie miejsca zabrał mnie Paul.

16:02

WYNIKI Konkursu z książką "Układ" Elle Kenedy

WYNIKI Konkursu z książką "Układ" Elle Kenedy

Jak zwykle u mnie opóźnione wyniki konkursowe, ale jakoś doba nadal jest za krótka, a ja nie wiem w co mam włożyć ręce. Kilka osób już się pytało kiedy wyniki dlatego postanowiłam jak najszybciej usiąść, sprawdzić wasze odpowiedzi i wybrać kogoś; tylko oczywiście byłoby to za proste.... Miałam nie lada wyzwanie z wybraniem dwóch osób, bo już po dużej selekcji, zostało trzech faworytów i nie wiedziałam co zrobić. W takich sytuacjach jak zawsze pomaga mi Łukasz, bo jest bardziej wymagający niż ja i cenie sobie jego zdanie w takich sytuacjach, lecz nawet on miał problem. Jednak, żeby nie zawieść was i siebie, przedyskutowałam to dokładnie (współczujcie Łukaszowi, bo wszystko rozkładam na czynniki pierwsze i dużo mówię w takich momentach) i wybrałam dwie osoby, które zasłużyły na swoje egzemplarze!
Rozwiń i sprawdź, czy jesteś tą osobą!

22:07

#101 Recenzja książki "Art&Soul" Brittainy C. Cherry

#101 Recenzja książki "Art&Soul" Brittainy C. Cherry
Uśmiech drugiej osoby może sprawić, że nasze serce zacznie szybciej bić. Głos drugiej osoby może sprawić, że zapragniemy słyszeć go częściej. Oczy drugiej osoby mogą sprawić, że nie będziemy chcieli przestać się w nie wpatrywać. Druga osoba może okazać się wszystkim czego pragniemy.
Z Brittainy C. Cherry spotkałam się przy Panu Danielsie, który powiedzmy zawiódł mnie odrobinę, gdyż po opiniach i zachwytach liczyłam na coś więcej, niż kolejna książka o miłości nauczyciela i uczennicy. Dobrze się czytało, w pewien sposób zakochałam się w Panu Danielsie, ale nadal pozostał mi ten niedosyt, jakby czegoś zabrakło, jakiegoś ważnego kawałka układanki. Nie wiem czemu, ale przy Art&Soul, czułam już po opisie, że to jest to, ta książka sprawi, że Brittainy stanie się moim guru – dużo się nie pomyliłam. Mogłabym opisać tę historię kilkoma słowami, by nadać im mocy, ale wolę jednak rozpisać się i zachwalać tę powieść bez końca.
Zobaczcie, co tak bardzo mi się w niej spodobało.

22:21

#100 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Ugly Love" Colleen Hoover

#100 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Ugly Love" Colleen Hoover
Czasem spotyka się swoją drugą połówkę niespodziewanie. Zjawia się i po prostu wszystko jest inaczej, ale kiedy nie możemy być z tą osobą robi się naprawdę brzydko... Może się okazać być brzydką miłością
Źródło
Premiera: 13 kwietnia 2016r.
Książki Pani Hoover mają ogromną ilość odbiorców, chyba każdy, kto czytał jej powieści ma swoją ulubioną, którą zna na pamięć. Mnie najbardziej urzekła „Maybe Someday” inne wypadają nieco blado, ale nie zniechęcam się i sięgam po kolejne książki, by może zakochać się w którejś równie mocno. Powieścią jaką następną wzięłam pod swoją lupę to „Ugly Love”, której sama nazwa wskazuje, że będzie brzydka, tylko nie wiedziałam czy w pozytywnym czy negatywnym znaczeniu tego słowa. Miałam szczęście, bo mogłam przeczytać ją przedpremierowo, ale postanowiłam nie dzielić się wrażeniami, aż do chwili, gdy będę mogła to zrobić w recenzji. Przeczytałam książkę jednym tchem, a ciekawych zapraszam do przeczytania mojej opinii.

22:30

#7 Podsumowanie marca!

#7 Podsumowanie marca!

Ten dzień jest totalnie zakręcony. Do pisania podsumowania, mogłam zasiąść po dwudziestej pierwszej, gdyż od rana miałam Maję, której pilnowałam przez prawie dwanaście godzin! Roboty co niemiara, energia uciekła razem z Mają, a że dziś pierwszy kwietnia to wiedziałam, że muszę napisać dla was notkę. Ciężko po takim długim dniu skleić coś sensownego, szczególnie, że jutro czeka mnie kolejny dzień z moją Perełką, więc wybaczcie jeśli jakieś zdanie nie będzie miało sensu. Dodatkowo chcę powiedzieć, że marzec chyba jest najgorszym miesiącem tego roku, tak jak styczeń i luty były cudowne, tak w marcu wszystko szło opornie. Nie mogłam się zmotywować, głowę miałam pustą, nie wychodziło mi ani pisanie ani czytanie. W tym miejscu obiecuję, że kwiecień będzie lepszy, zaczynając od najbliższych dni, a w ciągu nich, kilka przedpremierowych recenzji!
Nie przedłużając, zobaczcie jakie liczby prezentują miniony miesiąc.
Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger