19:55

Weekend z Alkiem Rogozińskim - Wywiad


Pierwszy kryminał, pierwszy autor kryminalny i pierwszy wywiad z takim autorem – czyli miła rozmowa o tym czemu napisał książki, co z kolejnymi i dlatego w roli detektyw obsadził kobiety? Wszystkiego dowiecie się z wywiadu poniżej!
Dominika Szałomska: Tradycyjnie u mnie. Skąd wzięło się Twoje zamiłowanie do pisania? Jak to się zaczęło?

        Alek Rogoziński: Książkę chciałem napisać, od kiedy tylko nauczyłem pisać. Odczekałem kilka dziesiątek lat, aż pewnego dnia usiadłem i napisałem. Tyle. Nie łączy się z tym żadna wielka historia.
DSz: Jaki jest klucz dobrego kryminału?
AR: Dobry kryminał to dobrze skonstruowana i poprowadzona droga przez labirynt. W moim przypadku z domieszką poczucia humoru, bo moje książki nie do końca są klasycznymi kryminałami, a bardziej komediami kryminalnymi. Być może dlatego dobrze je przyjmują nawet ci, którzy na co dzień nie lubią czytać powieści z „trupem w roli głównej”.
DSz: Joanna i Betty są dość nietypowymi „detektywami”, czemu zestawienie pisarka romansów i jej menadżerka?
AR: Pisarka romansów, bo trochę zainspirowałem się postacią, którą w filmie „Diablica” grała Meryl Streep. A menadżerka, bo musiałem poszukać osoby, która będzie silnie związana z romansopisarką, a jednocześnie nie będzie tylko jej przyjaciółką albo kimś z rodziny.
DSz: Ile planujesz tomów z historią Joanna i Betty?
AR: Mam umowę z wydawnictwem na pięć książek, ale zobaczymy, jak to wyjdzie. Jak każdy facet jestem trochę niestały w uczuciach i już „zdradziłem” obie panie przy okazji nowej powieści. Mam nadzieję, że się nie obrażą na mnie!
DSz: Czym różni się pierwszy tom od drugiego? Co jest znajdziemy w jednym, a co w drugim?
AR: Pierwszy toczy się w Polsce, drugi w Grecji na Korfu. W pierwszym chciałem trochę zakpić z naszego show-biznesu, dlatego ofiarą zrobiłem znanego fotografa gwiazd, a potencjalną morderczynią jedną z naszych diw. W drugim moim zamierzeniem było opowiedzenie historii w stylu Agathy Christie w typowo greckiej wakacyjnej scenerii.
DSz: Co czytasz, kiedy nie piszesz? Kim jesteś oprócz tego, że pisarzem?
AR: Czytam wszystko. Nie mam ulubionego gatunku, choć ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że najchętniej sięgam po powieści historyczne. Wracam też często do książek Agathy Christie i Joanny Chmielewskiej. A jak mam ochotę się pośmiać – powracam do „Przygód dobrego wojaka Szwejka” - scena, w której Jaroslav Hasek opisuje ołtarz przenośny kapelana Katza zawsze doprowadza mnie do łez ze śmiechu. Lubię też książki Magdy Witkiewicz, bo dotykają „żeńskich 49%” mojej duszy, i Nataszy Sochy, bo ma fenomenalny język i lubi się bawić słowem.
DSz: Jak dobrze utrzymać tajemnicę i napięcie w książce, by nie zdradzić rozwiązania śledztwa?
AR: Nie żartuj! Nie będę zdradzał swoich patentów! Nigdy, przenigdy.
DSz: Czemu powieść w polskich realiach?
AR: Tylko jedna była w polskich, druga w greckich. Trzecia też nie do końca toczy się tylko w Polsce.
DSz: W ciekawostkach zdradziłeś, że napisałeś „Ukochanego...” dla magazynu Party i dopiero później postanowiłeś to rozpisać. Czemu akurat to, a nie inni bohaterowie?
AR: Bo skoro już i tak miałem napisane sto tysięcy znaków, to szkoda było tego marnować.
DSz: Teraz na koniec zdradź czytelnikom ( i mi) informacje o swojej trzeciej książce.
AR: Trzecia książka nosi tytuł „Jak cię zabić, kochanie?”, jest komedią sensacyjną i opowiada o małżonkach, którzy chcą się wzajemnie zabić, żeby odziedziczyć spory majątek. Jeśli wszystko dobrze pójdzie trafi do księgarni na początku czerwca nakładem wydawnictwa Filia. A jej okładkę pokażę w najbliższym tygodniu na swojej stronie na Facebooku. Zapraszaaam!!
Dziękuję za odpowiedzi :)

2 komentarze:

  1. Kilka ciekawostek było, ale najważniejsze dla mnie to oczywiście to, co dotyczy najnowszej powieści na którą czekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że tak krótko ale mega ciekawie 😃

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger