16:55

#92 Recenzja książki "Panika" Lauren Oliver

Czasem nasze na pozór szczęśliwe życie się rozpada, czujemy się pozbawieni tej cząstki siebie i swojej radości. W takich chwilach wpadamy w panikę, a to może się okazać bardzo niebezpieczne.
Od stycznia jestem jedną z członkiń w Redakcji Essentia. Po okresie próbnym, nadszedł czas, na pierwszą recenzją, okazało się, że dostanę książkę Lauren Oliver, która podbiła serca czytelników serią Delirium. Bałam się co z tego wyniknie, bo do tej pory jej twórczość nie przypadła mi do gustu. Jednak dałam jej szansę i zabrałam się za czytanie, jak tylko do mnie dotarła.
Chcecie wiedzieć czy mi się podobało? Rozwińcie i zobaczcie!

Heather nigdy nie rozumiała, czemu tak wiele osób bierze udział w "Panice". Uważa ich za niespełna rozumu, przecież przez tę grę można umrzeć. Jednak kiedy rusza tegoroczna "Panika", ona także się do niej przyłącza. Wszystko przez chłopaka, który nieoczekiwanie z nią zerwał. Podjęła tę decyzję pod wpływem chwili i prawie od razu tego żałowała, ale nie wycofała się. Brnęła przez kolejne etapy, z których jeden był groźniejszy od drugiego. Razem z nią walczy jej przyjaciółka Nat i cichy znajomy ze szkoły – Dogde, który do tej pory nigdy się nie wychylał. Ta trójka stara się sobie pomagać, ale każdy z nich ma swoje problemy i troski, chcą tylko wygrać "Panikę" i dzięki zdobytemu wynagrodzeniu zmienić swoje życie. Jednak zwycięzca może być tylko jeden. Kto tak naprawdę wygra, a kto będzie najbardziej stratny?
"Było zbyt ciemno, by ich dojrzeć. Latarki i ogniska rzucały światło tylko na linię brzegu, wąskie pasmo ciemnogranatowej wody i na twarze tych, którzy już skoczyli, a teraz unosili się na wodzie – dumni z siebie, zbyt podekscytowani by czuć zimno – i rzucali kąśliwe uwagi pod adresem pozostałych zawodników."
Przyznaję się, że książki Lauren pozostawały u mnie raczej na liście tych, które nie bardzo mi się podobały. Delirium okazało się nie moją bajką, a 7 razy dziś nawet nie przeczytałam, bojąc się tego, co zastanę. Za to kiedy usłyszałam o Panice, dałam Lauren trzecią szansę. Jak to mówią: "do trzech razy sztuka". I udało się! Powieść okazała się bardzo wciągająca, akcja toczyła się w takim tempie, że nie mogłam się oderwać. Sama fabuła jest dopracowana, przemyślana, a bohaterowie wykreowani tak, jakby byli rzeczywiście istniejącymi ludźmi. Nie miałam wrażenia, że czytam książkę, ale opis prawdziwych wydarzeń. Powieść jest bardzo realistyczna, a pomysł na grę "Panika", w której nastolatkowie walczą o pieniądze, jeszcze lepszy, mimo iż dość drastyczny i niebezpieczny. Sądzę, że w polskich realiach nie miałaby szans powstać, ale w Stanach...? Tam młodzież jest inna i nie zdziwiłabym się, gdyby podobne zawody odbywały się naprawdę. Dzięki tej książce można dostrzec, jak lekkomyślni i nieprzewidywalni potrafią być nastolatkowie, a tego rodzaju "gry" to dla nich rozrywka. Im bardziej niebezpiecznie, tym lepiej. Tak samo jest w książce, niektóre postacie, czując ten strach, tę adrenalinę, chętniej biorą udział w "Panice".
Heather to nastolatka, która była w miarę szczęśliwa, jednak jeden dzień całkowicie odmienił jej życie. Startuje w "Panice" tylko po to, by móc się wyprowadzić i zapewnić siostrze lepszą przyszłość. Chce wyjechać i zacząć żyć inaczej. Dogde zawsze uchodził za ciapę, ale w chwili startu w grze miał już obmyślony plan zemsty. Chce, by polała się krew, by ucierpiał ten, kto zawinił. Całość dopełnia przyjaciółka Nat, która chce wygrać i wyjechać, by zostać modelką. Każdy z nich ma jakiś cel, chociaż niektórzy robią to po prostu dla rozrywki, bo lubią adrenalinę. Jednak tak naprawdę nikt nie wie, jakie będzie zadanie ani co może się stać. Muszą przestrzegać zasad, bo inaczej sędziowie ich zdyskwalifikują.
Bohaterowie wydają się dojrzali i świadomi swoich czynów. Heather jest odpowiedzialna i zanim podejmie jakąś decyzję, próbuje przewidzieć jej konsekwencje. Polubiłam ją za jej zachowanie, bo rzadko spotyka się do tego stopnia odpowiedzialne postacie. Dodge, mimo że małomówny, sprawia wrażenie sympatycznego. Jest lojalny wobec przyjaciół i siostry, choć czasem wydawał mi się zbyt uporczywy, za bardzo trzymał się swojego celu, co dodało mu surowości.
"Nikt na całej plaży nie kibicował Dodge'owi Masonowi. Dodge wiedział też, że nikt nie będzie mu kibicował w przyszłości, nieważne jak daleko by zaszedł. Ale to nie miało dla niego znaczenia. Jedyne, co się liczyło, to zwycięstwo. Do tego Dodge miał pewien sekret – wiedział coś o Panice, prawdopodobnie wiedział o niej więcej niż ktokolwiek inny na plaży."
Książkę czyta się tak szybko, że nie zauważamy, kiedy minęło kilka godzin, a już przewracamy ostatnią kartkę. Jest pełna emocji i barwnych opisów, które towarzyszą czytelnikom na każdym kroku. W moim odczuciu skończyła się za szybko, chciałabym wiedzieć więcej o tym, co było później. Jedyne, co mi się nie spodobało, to końcowa scena, która okazała się za mało rozwinięta. Jeśli pominąć ten mankament – wszystko mi się podobało do tego stopnia, że jestem gotowa jeszcze raz sięgnąć po wcześniejsze książki Lauren Oliver i dać im drugą szansę. Może po prostu potrzebowałam Paniki, by zrozumieć, jak autorka dobrze pisze. Pewne jest to, że sięgnę po następne powieści, jakie się ukażą na rynku polskim i nie tylko.
Zdecydowanie polecam tę książkę, gdyż wciąga, daje do myślenia, odrywa od szarej codzienności, ale przede wszystkim zawiera w sobie dużo emocji, które porwą każdego czytelnika tak jak mnie.
Moja ocena to 8/10
A wy dacie się opanować Panice?
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Recenzja pisana dla

Dzięki uprzejmości

Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Autor: Lauren Oliver
Oryginalny tytuł: „Panic”
Stron: 360
Data premiery: 3 luty 2016r.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam to, jak pisze Oliver... Jestem pewna, że ta książka również mnie zauroczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz się zabieram za jej czytanie. Mam nadzieje, że spodoba mi się równie mocno jak Tobie :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Panika jeszcze przede mną, ale na pewno się za nią wezmę :)
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach. Ogólnie twórczość tej pisarki nie robi na mnie szału, ale lubię czytać jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z chęcią sięgnę po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger