23:00

#88 Recenzja książk "Uwikłani. Pokusa" Laurelin Paige

Nigdy nie wiadomo kiedy miłość zapuka do naszych drzwi. Nie wiemy, kto to będzie, jak będzie wyglądać, ani tym bardziej czy to prawdziwa miłość. A co jeśli miłość nie puka, tylko po cichu zakrada się i nie wiemy, kiedy się pojawiła?
Czasem prócz słodkich młodzieżówek, mam ochotę na coś z pazurem. Książkę dla dorosłych kobiet z odrobiną pikanterii, ale ciężko jest znaleźć taką powieść, bo wyważenie między erotyzmem a fabułą jest ciężkie i mało komu udaje się osiągnąć w tej sprawie zadowalający kompromis. Jednak nie poddaję się i szukam dalej takich, które mają po równo jednego i drugiego. Nie zniechęcam się, sięgam po kolejną i tak było tym razem, kiedy zabierałam się za tę pozycję. Wiedziałam, że może być różnie, że znowu mogę się zawieść, ale pozytywne opinie i przeczucie sprawiło, że dałam jej szansę.
Co o niej sądzę? Zobaczcie poniżej!

Alayna jest barmanką, lubi swoją pracę, ale ma większe ambicje, chce być menadżerką w klubie, w którym pracuje. Pewnej nocy w pracy, poznaje przystojnego nieznajomego, który budzi jej wielkie zainteresowanie, a także zostawia ogromny napiwek. Dziewczyna nie może o nim zapomnieć, a jej szok jest jeszcze większy, gdy nieznajomy okazuje się nowym właścicielem pubu, Hudsonem Pierce'em. Od początku czują do siebie wielki pociąg fizyczny, ciężko im się oprzeć sobie, a co dopiero razem pracować. Mimo że Alayna się powstrzymuje od kontaktów z Hudsonem, to jego propozycja sprawia, że dziewczyna zmienia zdanie. Do czego doprowadzi układ między tym dwojgiem? Czy skończy się tylko na seksie?
Był najbardziej oszałamiającym facetem na tym globie – jego wyraźnie zarysowane kości policzkowe i żuchwa doskonale współgrały z idealnie ułożonymi brązowymi włosami i nieziemsko szarymi oczami. Delikatny zarost sprawiał, że przechodziły mnie ciarki i pragnęłam poczuć jego szorstkość na mojej skórze. Na twarzy. I po wewnętrznej stronie ud.”
Uwielbiam moje przeczucie, bo mnie nie zawiodło! Zaczynałam czytać, mając wrażenie, że to początek harlequina, ale im dalej brnęłam, tym coraz bardziej się wciągałam i nie mogłam oderwać. Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo widząc napis „erotyk” spodziewa się człowiek raczej, dosłownie erotyku, bez jakiejkolwiek fabuły. A tu niespodzianka, bo sceny erotyczne są tutaj taką wisienką na torcie, dopełnieniem całości. Autorka skupia się bardziej na postaciach, ich charakterach, niż na tym jakby ich najszybciej wpakować do łóżka. Mamy dobrą fabułę, historia jest dopracowana i ma swój urok, dodatkowo wciąga do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać do ostatniej strony.
Alayda jest niezależna, chce osiągnąć wszystko sama, nigdy nie prosi nikogo o pomoc, jest ambitna i ma zawodowe plany, które chce spełnić, jedyną jej wadą to, że szybko przywiązuje się do nieodpowiednich mężczyzn, którzy równie szybko znikają, co się pojawiają. Hudson jest bogaty, władczy, szalenie przystojny, a kobiety są na każde jego skinienie, jedyne czego nie potrafi to kochać. Ci dwoje różnią się od siebie, a jednak pod pewnym względem są tacy sami. To co ich łączy, może ich także rozdzielić. Czy uda im się przetrwać kryzys i przeszkody jakie ich spotkają?
„– Potrzebuję cię, żebyś zerwała zaręczyny.
Chrząknęłam, zastanawiając się, czy aby na pewno dobrze usłyszałam, i jednocześnie wiedząc, że tak.
Uch, co takiego? A czyje?
Hudson ponownie odchylił się na oparcie sofy. Jego szare oczy błyszczały w migocącym świetle klubu.
Moje.”
Od czasu pojawienia się Greya, prawie każdą powieść porównuje się właśnie do niego. Nie wiem czemu, bo każda wyróżnia się czymś innym, dlatego ja tego nie zrobię. Powiem wam za to, że tutaj mamy mnóstwo humoru, autorka świetnie bawi się językiem, dzięki czemu czyta się szybko, u mnie to było kilka godzin nim dotarłam do końca. Powieść jest lekka, przyjemna, można przy niej się zrelaksować, odpocząć. Sceny erotyczne są cudownie napisane, pobudzają wyobraźnie i ciało, opisy są dopracowane tak, by wszystko nabrało dobrego smaku, nie zniechęciło czytelnika, a jedyne go zachęciło do dalszego czytania. To właśnie scen łóżkowych boję się najbardziej, bo tutaj można to bardzo łatwo popsuć, trzeba niesamowitego wyczucia, by napisać to w dobry sposób, który nie obrzydzi nam całej powieści. Na szczęście autorka takie coś posiada, dzięki czemu miałam ogromną przyjemność z czytania.
Laurelin Peige jest miłośniczką seriali typu Gra o Tron, The Walking Dead, żona i matka trzech córek. Pisze książki z gatunków erotyk i romans. Ma na swoim koncie kilkanaście napisanych książek, a to tylko początek tego czego możemy się po niej spodziewać. U nas jest dostępna tylko seria Uwikłani. Pierwszy tom to „Uwikłani. Pokusa” drugi ukaże się pod skrzydłami Wydawnictwa Kobiecego w marcu 2016 roku o nazwie „Uwikłani. Obsesja”.
Polecam wam tę książkę, gwarantuję że spędzicie miło przy niej czas, a dodatkowo oderwie wasze myśli od szarej codzienności. Mnie porwała, rozgrzała w zimny wieczór i pozwoliła zapomnieć o obowiązkach.
Moja ocena to 8/10, nie mogę się doczekać kolejnego tomu!
A wy dacie się porwać Pokusie?

Pozdrawiam
Wasza Dominika

Wydawnictw: Kobiece
Autor: Laurelin Peige
Oryginalny tytuł: „Fixed on You”
Stron: 360
Data premiery: 20 listopad 2015r.

2 komentarze:

  1. Komentarz na zakładce w książce był, że lepsza od Grewya, ale myślę że jednak nie.. Raczej na równi. Właqśnie ją wczoraj skończyłam i fajna, ale bez fajerwerków.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam ochotę na tą książkę :) zaciekawił mnie jej opis i recenzja. Dodaję do obserwowanych.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger