23:03

#81 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki Courtney C. Stevens pt;"Sprawy do zapomnienia"

Każdy z nas posiada jakieś blizny; zewnętrzne lub wewnętrzne. Lecz kiedy posiadamy i takie i takie, ciężko jest wrócić do rzeczywistości, a co dopiero normalnie funkcjonować. Jak osiągnąć harmonie między przeszłością i teraźniejszością?
Premiera: 2 luty!
Kiedy dostaję książkę do czytania przedpremierowo, jedną z najbardziej wyczekiwanych książek miesiąca, to oczywiste, że wszystko rzucam i lecę czytać. Nie ważne jak długo powtarzałam sobie w myślach „Nie czytaj, najpierw praca. Nie czytaj, najpierw praca...”, nie wygrałam. Rzuciłam dosłownie wszystko co robiłam, otworzyłam pdf i ruszyłam do czytania. Nie muszę chyba wspominać, że kiedy przyszedł mail, okrzyk radości słyszeli w promieniu kilometra. Autorka mi nieznana, tytuł intrygujący, opis kuszący i chmara czytelników czekających na premierę. „Spraw do zapomnienia” może okazać się wielkim sukcesem, albo klapą. Jednak u mnie możecie być pewni, że dostaniecie samą prawdę.
Zapraszam na recenzję!

Sadie niecały rok temu przeszła straszny wypadek samochodowy, w którym zginął jej przyjaciel – Trent, jako drugi brat Trenta – Max prawie stracił głos, a jej pozostały straszne blizny na ciele. Całe to zdarzenie rozbiło pięcioosobową paczkę przyjaciół. Max wyjechał, a Sadie przez długi czas chowała się w domu, by nie pokazywać się nikomu na oczy. Jednak terapia, na którą chodzi, pomogła pokonać jej trochę lęk, lecz nie na tyle, by nie miała ataków paniki i nie bała się tłumów. Każdy z całej paczki na jakiś sposób ucierpiał, psychicznie lub fizycznie. Teraz kiedy zbliża się pierwsza rocznica śmierci Trenta, wszyscy muszą ponownie wrócić do tego co działo się rok temu i wyjaśnić wiele rzeczy. Sadie pomaga tylko fakt, że Max wrócił i wspiera ją w tych chwilach. Tylko co się stanie, jak prawda wyjdzie na jaw i będzie trzeba się zmierzyć z kłamstwami jakie powstały?
Zanurkowałam w wysokiej nadmorskiej trawie i zaczęłam się im przyglądać. Impreza z okazji zakończenia roku szkolnego. Też dostałam zaproszenie – wystosowane pewnie z litości – ale skasowałam maila. Zapach osmalanych płomieniami kawałków drewna kusił, żeby dołączyć do imprezujących, ale w spodenkach, na oczach tylu osób… Nie da rady, wykluczone… Jakiś koszmar.”
Część z Was mogło widzieć tę książkę w zapowiedziach, była ona moim must have miesiąca. Kiedy otworzyłam powieść, przeczytałam pierwsze zdania, przepadłam kompletnie. Nie mogłam się oderwać od czytania, miałam moje słynne Zombie Mode, które włącza się tylko przy genialnych historiach. A ta taka była, poruszyła mnie sytuacja Sadie, tego co przeszła i tego co będzie czuła przez resztę życia, żyjąc z bliznami. Dodatkowo przekonał mnie styl autorki, bo pisze lekko i przyjemnie. Ostatnie książki jakie czytałam, były dobre, bardzo dobre, ale ta... ma w sobie coś, co wtopiło mi się w serce. Nie uda mi się o niej zapomnieć, nawet nie chce o niej zapominać, jedynie mam ochotę podzielić się nią z Wami.
Sadie jest rozsypana na tysiące kawałków, ma wrażenie, że jej serce umarło razem z Trentem, który rozumiał ją jak nikt inny. Przekonała rodziców do nauczania w domu, by nie musieć przebywać wśród rówieśników, a tym bardziej, by nie musieć się im pokazywać z bliznami. Max stracił przyjaciela i brata, cała jego rodzina wciąż próbuje się podbierać po tej stracie. I Max i Sadie pomogli sobie nawzajem wymieniając między maile, w których pisali swoje uczucia i to jak sobie radzą. Kiedy spotykają się niespełna rok od wypadku, spędzają dużo czasu na rozmowach, ale przede wszystkim, chcą w końcu zacząć normalnie żyć.
Zatrzymałam słowo „piękna” na dłoni, zamiast wziąć je do serca. Powiedział tak tylko dlatego, że mnie nie widzi. Od tamtej pory ani razu. Odpowiadałam mu o operacjach plastycznych i o psychoterapii, ale to tak naprawdę nic nie znaczyło. Co powie, jak wróci do domu na rocznicę?Zresztą, blizny to nie wszystko. W mailach Sadie iskrzyła pewnością siebie. Internetowa Sadie umiała flirtować.”
Po pierwsze książka jest dobra dlatego, że ma dużo emocji, w niektórych momentach miałam łzy w oczach, a to nie często się ostatnio zdarzało. Po drugie przedstawia prawdziwe życie, nie ma w niej nic nierealnego, nierzeczywistego, taka tragedia może spotkać każdego. Wystarczy jeden moment, jedna sekunda, by nasze całe życie się zmieniło. Tak właśnie miała Sadie, wystarczyła chwila i wszystko co do tej pory było dla niej ważne, przestało się liczyć. Powieść porusza wiele tematów, ośmielam się powiedzieć, że może pomóc osobom, które borykają się z traumami po wypadkowymi.
„Sprawy do zapomniania” to powieść poruszającą, wciągająca, przemawiająca do czytelnika, a także wykonana w genialny sposób. Mimo trudnych tematów w niej zawartych czyta się lekko i przyjemnie od pierwszej do ostatniej strony. Zaś kiedy skończycie czytać, z uśmiechem będziecie mogli powiedzieć, że to dobra książka, obok której nie przechodzi się obojętnie. Courtney C. Stevens może pokazać nam jeszcze dużo w swoim wykonaniu, sama mam ochotę na więcej i nie mogę się doczekać, by przeczytać jakąś jej kolejną powieść.
Oczywiście POLECAM, jeśli nie wiedzieliście czy czytać to teraz mam nadzieję, że jesteście przekonani by sięgnąć po tę książkę, bo ja będę do niej wracać. Kilka dni po premierze spytam się Was, czy już przeczytaliście czy może czekać aż do Was przyjedzie. Jednak wiecie co tak naprawdę kocham w byciu recenzentką? To, że właśnie dzięki mani książkowej, mogę czytać takie wspaniałe książki i zapełniać nimi swój czas. Liczę, że będzie ich więcej, a już na pewno od tej autorki!
Moja ocena to 10/10, zastanawiałam się nad 9, ale jednak po przemyśleniu, powieść zasługuje na mocną dychę. Jeszcze raz polecam!
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Amber
Autor: Courtney C. Stevens
Tytuł: „Kłamstwa o prawdzie”
Oryginalny tytuł: „The Lies About Truth”
Stron: 272
Za książkę dziękuję

2 komentarze:

  1. zaintrygowalas mnie zwlszcza ze czytam czytam i dochodze do wniosku ze powinnam w premiere oczekiwac pod ksiegarnia xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz może kiedy jest w końcu premiera? Bo już się pogubiłam, ''Kłamstwa o prawdzie'' - nigdzie nie mogę znaleźć takiego tytułu, tylko ''Sprawy do zapomnienia'', a premiera jest nie 19.01 tylko 29.02 ._.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger