23:32

#82 Recenzja książki Suzanne Young "Kuracja Samobójcow. Program część 2"

Nieraz ucieczka jest jedynym wyjściem na przeżycie, nieraz ukrycie się jest jedynym sposobem na znalezienia wyjścia z sytuacji. Ale co zrobić, kiedy wspomnienia są jedynym co masz i nawet to mogą Ci odebrać?
Trzynasty stycznia był dniem bardzo „premierowym”. Nie jedno i nie dwa, a dużo więcej wydawnictw wypuściły nowe książki tego dnia, lecz to Feeria dała nam jednego dnia aż cztery premiery!! Mamy horror, powieść dla kobiet, dla młodzieży, a także fanów science fiction. U mnie mogliście już zobaczyć dwie z tych książek; „Trawa bardziej zielona”, a także „Złe dziewczyny nie umierają”. Nie mogłam się zdecydować co wybrać jako kolejne, co przeczytać... aż w końcu stwierdziłam, że muszę dowiedzieć się co dalej u Sloane i James. Dlatego bez dalszego wahania sięgnęłam po „Kuracja Samobójców” i zaczęłam czytać.
Jeśli jesteście ciekawi jak spędziłam przy niej czas i czego się dowiedziałam, to zapraszam do rozwinięcia.

Sloane i James uciekli i ciągle uciekają. Muszą się schować przed Programem, by ich nie dopadł i ponownie nie wymazał im pamięci. Próbują poukładać sobie wszystko w głowach, to kim byli, kim są teraz i co ich czeka. Przyłączają się do buntowników, przemieszczają się z jednej kryjówki do drugiej z towarzyszącymi im Dallas i Cas'em. Chcą zniszczyć Program, pokazać ludziom, co tak naprawdę robią nastolatkom w tych placówkach i jak to na nich wpływa. Lecz władze Programu nie poddadzą się tak łatwo, chcą złapać wszystkich i wymazać im wspomnienia, albo i gorzej. Cała czwórka musi wiele przejść, każda godzina jest wielkim ryzykiem, jednak gra jest warta świeczki. Agenci czają się na każdym zakręcie, zdrajca może okazać się najbliższym przyjacielem, a przyjaciel wrogiem. Jak rozpoznać przyjaciela, kiedy każdy z nich może być wrogiem? Co zrobić, by umknąć Programowi?
Dallas obeszła nasz samochód. Obcasy jej wysokich butów miarowo stukały o chodnik. W końcu stanęła przy drzwiach od strony Jamesa.

Realm nie wspominał, jaki z ciebie przystojniak – zauważyła cierpko, unosząc brew i obrzucając Jamesa taksującym spojrzeniem. – Powinien się wstydzić.

Jak udało wam się nas odszukać? – spytał James, puszczając mimo uszu jej prowokacyjną uwagę. – Na granicy mieliśmy się spotkać z Lacey i Kevinem, ale natknęliśmy się na patrole. Mało brakowało, a nie udałoby się nam przedostać.”
Kuracja... jest jedną z książek, na którą czekałam najbardziej, gdy tylko przyszła, zabrałam się za czytanie i nie mogłam się oderwać. Pierwszy tom był cudowny i pełen emocji, drugi tom, jeszcze lepszy, aż się boję myśleć co jest w trzeciej części. Tutaj pojawiło się wiele nowych bohaterów, ważnych i mniej ważnych, dużo akcji, która trzymała w napięciu. Bałam się razem z Sloane, razem z nią przeżywałam każdą emocję, ale przede wszystkim to rozkoszowałam się tą lekturą. Lecz... pojawiło się małe „ale”, książka jest genialna i naprawdę bardzo dobrze się bawiłam czytając ją, jednak zakończenie trochę mnie zawiodło. Czegoś mi zabrakło, co spowodowało, że czuję niedosyt i wielką nadzieję, że ostatni tom mi to wynagrodzi.
Sloane jest zagubiona i rozdarta między tym jak się czuje teraz i wspomnieniami jakie ją czasem nawiedzają. Razem z James'em muszą na nowo nauczyć się ze sobą być mimo że już tyle razem przeszli. Nie pomaga fakt, że posiadają jedną tabletkę, która może wszystko zmienić, tylko że może zażyć ją jedna osoba. Jakby tego było mało to są poszukiwani listem gończym po całym kraju, muszą się chować i być ostrożnymi. Boją się co się stanie, gdyby znowu zostali złapani, jeśli znowu wymażą im pamięć, czy odnajdą siebie? Czy odnajdą przyjaciół? To wszystko jest trudne, wydaje się za trudne jak na dwójkę nastolatków, jednak nie mają wyboru. Muszą stawić czoła swoim lękom i najbliższej przyszłości.
Ponieważ nie miałam dostępu do wspomnień z przeszłości, nie wiedziałam już nawet, od jak dawna znam Lacey. W każdym razie przyjaźniłyśmy się z pewnością od momentu zakończenia terapii.

Wszystko w porządku. Jestem przestraszona, ale poza tym nic mi nie dolega. Czekaliśmy na ciebie z Jamesem przy granicy, ale się nie zjawiłaś. – Nagle poczułam, jak w moje serce sączy się przerażenie. – Dallas wspominała, że Kevin zniknął.

Lacey spuściła wzrok i szybko przytaknęła.”
O tym jak bardzo poruszyła mnie fabuła tej serii mówiłam już przy pierwszym tomie, teraz tylko to potwierdzam. Pomysł na książkę o Programie i wymazywaniu pamięci jest genialny, a jeszcze lepsze jest tylko wykonanie. Autorka napisała to prostym, lekkim językiem, który szybko się czyta. To jednak nie wszystkie plusy. Suzanne Young robi bardzo dopracowane opisy, dzięki czemu nasza wyobraźnia nie ma problemu, by zobaczyć dane sceny. Nie wiem jak u Was, ale moja wyobraźnia potrafiła pokazać mi każdą ucieczkę, każdą kryjówkę. Nie mam żadnych uwag co do wykonania, fabuły, techniki, nic mnie nie zniechęca do tej książki i autorki. Tylko to zakończenie... Ci co już mają je za sobą; napiszcie mi, co myślicie o zakończeniu!
„Kuracja Samobójców” to powieść o przetrwaniu, o walce, o tym jak dużo musimy przejść, by znaleźć się w momencie, który jest przez nas pożądany. Wciągająca, powalająca, pełna akcji, dobrych i złych charakterów. Nie można przy niej się nudzić, a już na pewno nie można odłożyć jej na półkę bez dokładnego przeczytania całości.
Polecam książkę, jest warta uwagi i poświęconego jej czasu. Nie będzie żałować, jeśli spędzicie swój dzień, wieczór, przy tej serii, ja nie żałuję. No może z wyjątkiem tego, że tak szybko się skończyło i że tyle muszę czekać na kolejny tom.
Moja ocena to 8/10, gdyż to zakończenie zostawia niedosyt.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
PS: Niedługo będziecie mogli przeczytać mój wywiad z Autorką tej serii!!!

Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Suzanne Young
Oryginalny tytuł: „The Treatment. The Recovery”
Stron: 448
Data premiery: 13 stycznia 2016r
Za książkę dziękuję

3 komentarze:

  1. Bardzo chciałabym zabrać się za tę trylogię :) Kusi ciekawym pomysłem i przepięknymi okładkami. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nadarzy się okazja do sięgnięcia po nią :)
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno sięgnę po tę trylogię, bo nie ukrywam, że bardzo mnie kusi :) Jednak w najlepszym przypadku dopiero w lutym mi się to uda.
    Pozdrawiam serdecznie :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, wydaje się taka ciekawa i inspirująca! Kurczę! Chciałabym ją przeczytać!


    Pozdrawiam cieplutko,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger