21:35

#75 Recenzja książki Mileny Wiktorii Jaworskiej pt; "Miles"


Wczoraj był konkurs, dziś przyszedł czas na recenzję, przepraszam Was, że tak późno ją dodaję. Mam nadzieję, że Weekendy z autorami Wam się spodobają i będziecie ich wyczekiwać z takim samym zniecierpliwieniem jak ja. Autorzy, którzy już w tej chwili się zgodzili na udział pozostaną na razie moją słodką tajemnicą, by nie psuć Wam niespodzianek, ale już w tej chwili mogę Wam powiedzieć, że będzie różne-gatunkowo. Dziś będziemy się skupiać na twórczości Mileny W. Jaworskiej, która niedawno wydała swoją pierwszą książkę i zbiera pochlebne opinie. Jako, że jestem bardzo wymagająca w czytaniu i nie szczędzę szczerości w moich recenzjach, możecie być pewni, że ta będzie owocna.
Jesteście ciekawi, jak sprawił się debiut u Novae res?
Rozwińcie i przeczytajcie!

Millie, córka polityka startującego w wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych. W szkole jest odrzutkiem, gdyż ludzie uważają ją za zapatrzoną w siebie panienkę, która będzie się chciała wybić poprzez karierę ojca. Ma tego wszystkiego dość, dlatego pragnie nie wyróżniać się z tłumu, chce skończyć szkołę i żyć po swojemu. Wszystko by się udało, gdyby nie dziwne rzeczy, które zaczęły się dziać wokół niej. Nagle w pokoju po nocy sprzątaczka znajduje jakiś pył, jednego razu urosła w ciągu nocy kilka centymetrów, temperatura jej ciała wzrosła o setki stopni. Rodzice powiedzieli jej tajemnice, ale nic ona nie wyjaśnia, tylko jeszcze bardziej gubi Millie w tym wszystkim. Jedyny kto zdaje się wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi jest Aries, chłopak ze szkoły, który obserwował ją już kilka dni. Ale czy Aries pomoże jej zrozumieć co się dzieje? Czy razem stawia czoło przeznaczeniu?
„ – Mamo, zrozum to wreszcie! Ludzie odrzucają mnie, dlatego że jestem córką Johnsona, słynnego polityka, który bezpardonowo pcha się na fotel prezydenta. Wszyscy pewnie myślą, że jestem identyczna jak on, że jestem snobką, choć ty wiesz, że tak nie jest, że nie pasuję do życia, jakie wiedziecie razem z tatą! Nikt w szkole nie wie naprawdę, jaka jestem, ale też nikt nie ma ochoty na to, żeby włożyć trochę wysiłku w poznanie mnie.”
Obiecałam być szczera, także słowa dotrzymam. Na początku czytania, błędy które są w książce mnie rozpraszały, nie mogłam wciągnąć się w fabułę. Jednak nie poddałam się, bo wiedziałam, że początki są trudne, sama mam taki za sobą, dlatego wiem jak to ciężko. Wiem, że technikę Milena może podszkolić, szczególnie, że jest jeszcze młoda, więc nie będę się tutaj za bardzo czepiać. A jak wiadomo jeśli nie masz wyobraźni i dobrze obranej fabuły, to żadna technika ci nie pomoże. Tutaj mamy fabułę i to całkiem ciekawą, dawno nie czytałam książki fantastycznej, dlatego przypomniały mi się czasy, kiedy czytałam tylko to, i zatęskniłam za tym. „Miles” na pewno przeniosło mnie do innego świata, gdzie dałam się porwać gwiazdom.
Millie jest bardzo narwaną, nieco pyskatą i zagubioną nastolatką, która nie wie jeszcze dokładnie czego chce. Stara się jak może, by inni traktowali jak ją normalną nastolatkę, ale zmiany jakie w niej zachodzą temu przeszkadzają. Aries przez wiele lat szukał takiej osoby jak Millie, ale nie udawało mu się to, dopiero kiedy zaprzestał poszukań i osiadł w jednym miejscu, ujrzał Millie. Wiedział, że teraz już wszystko pójdzie tak jak powinno, tylko jak wytłumaczyć zbuntowanej dziewczynie, że zmienia się i że całe jej życie było kłamstwem. Oboje muszą przejść przez wiele prób, by w końcu znaleźć harmonie w wydarzeniach, a nawet rodzi się między nimi uczucie, przed którym oboje się bronili. Co los im jeszcze przyniesie? Czy dadzą sobie radę?
...mimowolnie zerkam w stronę tajemniczego nieznajomego i wtedy nasze spojrzenia się spotykają. Czuję iskrę, która przeszywa moje ciało pod wpływem spojrzenia tych oczu, które z dużo bliższej odległości okazują się...złoto-czarne! Mam ochotę uciekać, czuję ogarniające mnie przerażenie. Widzę oczy ze snu i mam całkowitą pewność, że należały do tego chłopaka!”
Milena Wiktoria Jaworska, jest jeszcze nastolatką jak nasza bohaterka, więc wcielenie się w Millie nie powinno być trudne. Bardzo wcześnie zaczęła jak na wydawanie książek, ale nie jest to kompletną klapą, jakby się mogło niektórym wydawać. Swoim pisaniem może zdziałać bardzo wiele, ale długa droga przed nią, musi podszkolić nieco swój warsztat i popracować nad charakterami bohaterów. Jednak mimo błędów i niedociągnięć to czytało się powieść bardzo szybko, płynnie i lekko. Nie miałam jakiś większych problemów z zrozumieniem fabuły, przeczytałam w ciągu kilku godzin i jestem bardzo ciekawa co będzie dalej, nie mogę się doczekać wręcz, by dowiedzieć się co będzie w drugim tomie. Możecie być pewni, że na pewno po niego sięgnę, jak tylko się ukaże.
Czy polecam czy nie? Hmm, ciężka decyzja, tym, którzy przykładają wagę do gramatyki, książka może się nie spodobać, dla których najistotniejsza jest fabuła będą zachwyceni. Dlatego musicie sami wybrać czy chcecie czytać, czy nie. Jestem skłonna polecić, bo mi ogółem się podobało i miło spędziłam przy niej czas. Przeczytajcie i powiedźcie mi co sądzicie.
Moja ocena to 7/10, musiałam nieco odjąć za błędy.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Novae res
Autor: Milena Wiktoria Jaworska
Stron: 228
Data premiery: 24 października 2015r.
Za książkę dziękuję

2 komentarze:

  1. Zdecydowanie bym się skusiła. :)
    Główna bohaterka mnie do siebie przekonała ;)

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłabym się również, ale wiedząc, jakie to wydawnictwo, wolę jednak nie. xD

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger