22:38

#73 Recenzja książki "Ocalenie Callie i Kaydena" Jessica Sorensen

Kiedy ból jest już czymś normalnym, nie wiemy jak to jest być szczęśliwym. Po co starać się to zmieniać jak nie pamiętamy dobrych chwil, tylko te złe? Po co zmieniać coś co już znamy, na coś czego nie zaznaliśmy?
Październik był czasem kiedy na rynek wydawniczy weszła masa nowych książek. Czy to kontynuacji jakiś serii, czy po prostu nowe książki. Był tak duży wybór, że sama nie wiedziałam co czytać, a nawet teraz kiedy nastał listopad, ja wciąż czytam powieści z poprzedniego miesiąca. Jedną z tych książek jest właśnie „Ocalenie Callie i Kaydena”, która przyszła do mnie niedługo po premierze. Czas jednak nie był moim sprzymierzeńcem i zabrałam się za nią dopiero niedawno, a dopiero teraz mogłam napisać dla Was recenzje. Część z Was pewnie już zna oceny recenzentów na temat tej książki, ale z miłą chęcią zapraszam Was na moją opinię.
Rozwińcie i przekonajcie się, jak spodobał mi się drugi tom.

Callie jest odrętwiała z bólu, po tym co wydarzyło się w domu Kaydena. Nikt nie chce jej nic powiedzieć, nie wie co z jej ukochanym, nie wie czy w ogóle żyje. Jest zrozpaczona, a wie, że musi za kilka dni wracać na uczelnie, chce chociaż zobaczyć Kaydena, przez szybę, z daleka, jakkolwiek, bo ta niepewność ją dobija. A kiedy matka Kaydena mówi jej, że on sam został skierowany na oddział zamknięty bo próbował popełnić samobójstwo, nie może w to uwierzyć. Kayden nie czuje nic, jest pusty w środku, ma wrażenie jakby wszystko w nim umarło, niczego już nie chce, nawet widzieć Callie. Nie obchodzi go już to co z nim się stanie, ani to co będzie, gdy wróci do domu. Jednak dzięki przyjaciołom i Callie powoli zaczyna wracać do żywych, a także pomaga Callie pogodzić się z przeszłością.
Z trudem opanowuję się, żeby nie zadać jej tego samego pytania.
Przyszłam, żeby zobaczyć Kaydena. – Wciąż siedząc, prostuję plecy.
Słoneczko. – Mówi do mnie, jakbym była dziewczynką. Marszczy czoło, patrząc na mnie z góry. – Kayden nie może przyjmować gości. Mówiłam ci to już parę dni temu.”
Przyznaję, że kiedy skończyłam czytać pierwszy tom, myślałam, że to najgorszy z możliwych żartów, rzadko kiedy spotykam się z taką sytuacją, by w takim momencie kończyć książkę. Dlatego tak niecierpliwiłam się na kontunuację, by dowiedzieć się co z Kayden'em. A kiedy dorwałam się do czytania, to ponowie myślałam, że to żart, bo takich wydarzeń się nie spodziewałam. Oczywiście w dobrym słowa znaczeniu. Mnie ten tom kompletnie rozłożył na łopatki, nie spodziewałam się takiej akcji i takich wydarzeń, jakie ukazała nam Jessica Sorensen. Czytanie zabrało mi kilka godzin, tak byłam zaczytana, że nic innego się nie liczyło, tylko Callie i Kayden.
Callie wciąż odczuwa ogromny ból po tym co wydarzyło się kiedy była mała. Jedyną osobą, która zna prawdę jest Kayden, a on także niesie swój ból. Oboje są zranieni przez los, oboje muszą sobie z tym poradzić, by ruszyć dalej, by zacząć żyć i cieszyć się z tego życia. Jednak jak żyć, kiedy wszystko jest przeciw nim? Rodzina Callie, rodzina Kaydena, oni sami wciąż nie mogą dojść do porozumienia, kto komu ma pomóc. Nie rozumieją, że rozmową i współpracą najlepiej sobie pomogą, że jeśli tylko przestaną się bać i chować w przeszłości to ruszą dalej, będą szczęśliwsi.
Pewnie nie zasługuję na to, by o niej myśleć, zwłaszcza po tym, co zrobiłem, skoro znalazła mnie...w takim stanie. Teraz już poznała mój sekret, moją najciemniejszą stronę, którą ukrywałem od dzieciństwa. To ona tworzy największą część mnie. Najgorsze, że nie usłyszała o tym ode mnie. Moja matka powiedziała jej o wszystkim.”
Jessica Sorensen ma oryginalny styl, jej powieść ma lekką aurę, ale wciąga do ostatnich stron. U nas jest znana z serii o Callie i Kayden'ie, ale za granicą zdobywa coraz to nowszych fanów, do nowych historii. Żałuję, że na naszym rynku niektóre książki tak wolno się ukazują, a także, że ja sama nie czytam po angielsku w takim stopniu jakbym chciała. Książki tej pani na pewno nadrobię, nie ważne czy to po polsku, czy po angielsku, styl Jessici sprawił, że rozkochała mnie w sobie i swoich bohaterach, postaciach. Jestem strasznie ciekawa, czym jeszcze jest w stanie zaskoczyć czytelników.
Na pewno chce polecić Wam tę powieść, bo jest klimatyczna, drastyczna, mocna i nieprzewidywalna. Są emocje, walka, chęć przetrwania, zmiany na lepsze. Oczarowała mnie i porwała, przygwoździła wydarzeniami i odczuciami. Czułam się jakbym była obok Callie i Kayden'a i jakbym przeżywała z nimi to wszystko. A przecież o to chodzi w książkach prawda? By przeniosły nas gdzie indziej i obdarzyły takimi, a nie innymi emocjami.
Jeśli nie znacie tej historii to koniecznie ją poznajcie, może i Wy zrozumiecie uczucia osób krzywdzonych, a także tych co chcą się uwolnić od bólu.
Moja ocena to 9/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Autor: Jessica Sorensen
Oryginalny tytuł: „The Redemption of Callie and Kayden”
Stron: 384
Data premiery: 19.10.2015
Za egzemplarz dziękuję 
 

6 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie czytałam 1 części ale strasznie chce przeczytać, bardzo ciekawi mnie ta książka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo jest warta spędzonego nad nią czasu!

      Pozdrawiam,
      Dominika

      Usuń
  2. Zarówno pierwszy tom jak i drugi są świetne - już nie mogę doczekać się trzeciej części :)
    Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ciekawi jak jest napisana historia Seth'a i Greyson'a :D Bardzo mnie ciekawi jak autorce się udało to zrobić

      Usuń
  3. tak napisałaś, że moja babska ciekawość najchętniej już pognałaby do księgarni

    OdpowiedzUsuń
  4. Hah gdyby nie dobroć wydawnictwa to sama bym gnała do tej księgarni :D

    Pozdrawiam,
    Dominika

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger