19:26

#71 Recenzja "Osobisty ( I Osobliwy) Niepamiętnik Niekrytego Krytyka" Macieja Frączyka

Duże poczucie humoru, chwila czasu i ołówek czy długopis. Jedynie to będzie nam potrzebne do przeczytania i zabawienia się z tą książką.
Dziś czwartek (znowu obsuwa o dzień), mimo że mam do czytania kolejną książkę, która zapowiada się bardzo obiecująco to schowałam ją głęboko do koperty (przyszła jako szczotka) i otworzyłam Worda, by napisać recenzję. Tym razem miałam szczęście i to ogromne, Wydawnictwo Filia ogłosiło na fp, że maja 3 egzemplarze recenzenckie książki Niekrytego Krytyka do rozdania, jeśli ktoś jest chętny ma pisać na podany tam mail. Kilka dni później otrzymałam wiadomość od nich, że mam przesłać adres, bo jeden z tych trzech magicznych trafia do mnie. Cieszyłam się jak głupia, gdyż słyszałam o tym Panu, ale nie miałam okazji jakoś bliżej poznać jego osoby, a co za tym idzie, bardzo chętnie bym to zmieniła.
Kiedy książka tylko do mnie przyszła, od razu ją powierzchownie przeglądnęłam. A jaką ocenę zyskała po do głębszym czytaniu?
Zapraszam do rozwinięcia!

Maciej Frączyk to 31-letni mężczyzna, który wielu z Wam jest znany jako Niekryty Krytyk, zasłynął swoim kanałem na YouTube, gdzie umieszcza filmiki o powiedzmy komediowym zabarwieniu. Ma już ponad milion dwieście tysięcy subskrypcji i sto dziewięćdziesiąt milionów odsłon swoich filmów. Jego pierwsza książka „Zeznania Niekrytego Krytyka” ukazała się w 2012 roku, a teraz kolej przyszła na nową pt; „Osobisty (I Osobliwy) Niepamiętnik Niekrytego Krytyka”. Zawarta jest w niej masa żartów, różnych kreatywnych zadań, a także komentarzy na dalszej stronie.
Przyznaję, że kiedy Wydawnictwo informowało, że książka dla ludzi, którzy mają ogromne poczucie humoru, bałam się trochę czy aby takowe posiadam. Jako, że brakowało mi ostatnimi czasy, czegoś do czytania, przy którym mogłabym się w głos śmiać, to bardzo ucieszyłam się z tej książki. Pozwoliła mi się trochę wyluzować, pośmiać, ale i nieźle się pobawić w zadania np.; narysuj jak wyobrażasz sobie Boga, spisz listę zadań na następny dzień itd. Najbardziej nie bawiły mnie te zadania, ale komentarze do nich. Nie będę Wam pokazywać jak wypełniłam te pola, ale musicie wiedzieć, że to niezła zabawa. Kiedy pojawiały się podobne dzienniki do wypełniania, nie porywały mnie, wręcz uważałam, że to trochę marnotrawstwo książki, na takie rzeczy. Jednak przy Krytyku, muszę przyznać, że się uśmiałam. Nie jestem osobą, która się obraża o byle co i uwielbiam żarty różnego kalibru, sądzę, że dlatego tak bardzo mi się spodobało.
Książka jest zabawna, lekka, twórcza, kreatywna i odrywa nas od problemów. Można przy niej się świetnie bawić, rozerwać. Mnie samą może nie oczarowała, bo to nie właściwe słowo, ale zaintrygowała, może nie tyle samą treścią, ale jej autorem. Na pewno dowiem się więcej o Panu Macieju, oglądnę jego filmiki na YouTube, a może i zostanę jego kolejną fanką. Nie wiem jak Wy, ale ja tam lubię się wyluzować i pośmiać się z głupot czy dziwnych żartów.
Jeśli macie ochotę na takie odczucia jakie Wam wypisałam to koniecznie sięgnijcie po tę książkę, albo nawet oglądnijcie Niekrytego Krytyka na YT. Polecam Wam tę książkę z całego serca, jak dla mnie jest „śmiechowa”.
Moja ocena to 8/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Filia
Autor: Maciej Frączyk
Stron: 168
Data premiery: 21.10.2015
Za książkę dziękuję 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger