18:32

#63 Rachel Van Dyken recenzja książki "Wstyd"

Ból, strata, strach – emocje, które kierują wieloma osobami, sprawiają że robią rzeczy, których potem żałują, ale innych tłamszą i sprawiają, że boją się pokazać jacy są naprawdę. Jak żyć kiedy strach kieruje naszym życiem?


Trzeci tom, ostatni tom, ostatni raz spotykamy się z tymi bohaterami, ostatni raz poznamy losy ludzi, których życie nie rozpieszczało i będą musieli zmierzyć się z tym co ich spotka. Oczywiście wiecie, że Rachel Van Dyken, jest mi bliska. Przeprowadziłam z nią dwa wywiady, wymieniłam kilka maili, a także dzięki niej mogłam rozdać książki z jej autografem. Dwie wciąż posiadam, by zrobić konkurs. Czemu to mówię? By potwierdzić tylko to, że kiedy pojawił się „Wstyd” nie mogłam przejść koło niego obojętnie, musiałam przeczytać i dowiedzieć się czyją historię poznamy w trzecim tomie. Do tej pory moim faworytem był tom drugi, ale nie wiedziałam co jeszcze wymyśliła Rachel, ani czym nas zaskoczy tym razem. A kiedy się dowiedziałam to cóż...
Dowiedzcie się co sadzę o Wstydzie!

Lisa jest studentką, która mimo że chce uchodzić za zwykłą dziewczynę to nią nie jest. Trudno jej pogodzić się z przeszłością, która ciągnie się za nią do teraźniejszości i nie daje spokoju. Coraz więcej znaków i rzeczy chce ją wciągnąć z rozpacz, ale ona się temu nie daje. Dodatkowym problemem okazuję się nowy profesor Tristan, który na pierwszy rzut oka, nie darzy jej ani sympatią, ani szacunkiem. On także ma swoje problemy, z którymi musi sam się zmierzyć, nikomu nie może powiedzieć co go dręczy, bo nie wie komu ufać a komu nie. Jest wycofany z towarzystwa, lubi przebywać sam, ale ma także pewne plany, które mają pomóc mu się zemścić. Tyle, że nasze plany nie zawsze idą tak jak sobie tego życzymy. Jak pójdą one Tristianowi?
Nie idzie mi pisanie tej recenzji, coś sprawia, że nie mogę ułożyć zdań tak jakbym chciała. Może dlatego, że jeśli skończę pisać tę opinie to będzie równoznaczne z końcem serii, a tego bardzo nie chcę. O całej serii dam kilka zdań w ostatnich linijkach, teraz skupmy się na Wstydzie. Książka jest na pewno mocna i szokująca, nie spodziewałam się tego co zostałam. Myślałam, że to będzie takie coś w stylu Toxic, ale Rachel dała z siebie wszystko. Mamy łzy, śmiech, strach, panikę, przerażenie, współczucie, szaleństwo. Gama emocji jest tak wielka i szeroka, że dosłownie nas miażdży podczas czytania. Nikt na pewno nie jest gotowy na to, co go spotka w tej powieści.
Lisa jest coraz bardziej przerażona tym co się dzieje, nie rozumie jak przeszłość ją znalazła i czemu znowu wciąga ją w swoje brudne łapy. Chciała uciec, próbowała już wszystkiego by normalnie żyć i nikomu nie rzucać się w oczy. Ale nie daje rady, czuje jak załamuje się w sobie, jest bardziej krucha niż jej się wydawało, trzyma się tylko dzięki przyjaciołom. Tristian natomiast jest zdecydowany, wie czego chce od momentu gdy zatrudnił się na uczelni. Jednak kiedy poznaje bliżej Lise, wszystko się zmienia. Każdy jego plan wydaje się być zły, straszny, ale on nie potrafi z niego zrezygnować. Oboje będą musieli podjąć decyzję, które nie przyjdą im łatwo, a ich konsekwencję mogą okazać się za ciężkie dla nich dwojga.
Rachel Van Dyken jest wszechstronna, dzięki tej serii zobaczyłam jak wiele może pokazać i jak wielki ma talent. Książka na pewno nie należy do lekkich i spokojnych, wydarzenia dzieją się szybko i intensywnie, jestem porażona tym wszystkim w dobrym znaczeniu tego słowa. Nie umiem tego dobrze ująć w zdania, bo po prostu się nie da, to trzeba przeczytać i poczuć, by zrozumieć o czym mówię. Rachel niewątpliwie przekazała nam niezłą lekcję życia, tego jak bardzo łatwo coś stracić, a jak trudno odzyskać kogoś kogo kochamy.
Pierwszy tom „Utrata” dla mnie był słodki, uroczy i taki trochę nierealny, wydarzenia w niej sprawiały, że człowiek się uśmiechał, miał wrażenie, że przeniósł się do innego, magicznego świata. „Toxic” trochę sprowadził nas na ziemie, również posiadał urok ale także sporą dawkę mroku Gabe-a. Jego historia wbiła się w nasze serca i pokazała co to prawdziwa lojalność. A „Wstyd” wbił nas w fotele, poraził nasze wyobraźnie, sprawił, że w oczach mieliśmy łzy, a w sercu bezradność, ale przede wszystkim pokazał, że taka historia może zdarzyć się naprawdę. W realnym świecie może chodzić taka skrzywdzona Lisa i potrzebować pomocy jakiejś dobrej duszy. Cała seria „Zatraceni” zagościła w sercach wielu czytelników na całym świecie, każdy utożsamił się z którąś postacią, znalazł swoją historię na stronicach tych powieści.
Oczywiście nie muszę mówić, że polecam tę książkę i tę serię, każdy tom niesie jakieś przesłanie. Jeśli nie znacie to koniecznie sięgnijcie po te tomy i dajcie się porwać magii.
Moja ocena Wstydu to 9/10, jeden punkt mniej, dlatego, że to już koniec. Ale cała seria otrzymuje 10/10, nie można inaczej.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Rachel Van Dyken
Oryginalny tytuł: Shame
Stron: 360
Premiera: 10 września 2015r.
Za książkę dziękuję

2 komentarze:

  1. Książka jest fantastyczna, nie mogę sie doczekać, aż wydadzą u nas inne tej autorki! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger