22:40

#58 Recenzja "Jesteś zagadką" Kendall Ryan

 Kiedy amnezja przestaje być problemem, a jedynie jest początkiem nowego życia, które może być jakie chcemy. Zostajemy z białą kartką, jak tajemniczy nieznajomy z książki. Ale czy dobrze jest zapomnieć absolutnie wszystko?
Wybiła godzina zero, jestem gotowa do startu, mój laptop jest świadom, że w najbliższym czasie musi być do pełnej dyspozycji, nie może stwarzać problemów przy pisaniu. Dlaczego? Gdyż dziś startuję z wyzwaniem czytelniczym! Pisałam o tym w poprzedniej notce (tutaj), że przez trzy miesiące możecie spodziewać się natłoku recenzji na blogu. Nie lada wyzwaniem będzie wstawienie tylu opinii w tak krótkim czasie. Sami nawet to przyznaliście w komentarzach, z jednej strony to smutne, że nikt do mnie nie dołączył, a z drugiej rozumiem Was w pełni, trzeba mieć czas by się wyrobić. Sama nie wiem jak to zrobię.
Ale zamiast przedłużać, zapraszam na pierwszą recenzję z Wyzwania Czytelniczego!

Ashlyn jest studentką psychologi, specjalizuje się w zanikach pamięci, aktualnie pisze prace o amnezji, kiedy dostaje wiadomość od profesora Clanciego, który informuje ją, że ma dla niej obiekt badawczy do tej pracy. Okazuje się, że w pobliskim szpitalu leży mężczyzna, który nic nie pamięta. Znalazła go policja nad ciałem człowieka, który został cały zmasakrowany. Nikt nie wie kim jest, czy popełnił morderstwo, czy czasem nie udaje choroby. Tego wszystkiego ma się dowiedzieć Ashlyn, nie jest to jednak takie proste, gdyż i ona i nieznajomy czują do siebie coraz większa sympatie i pociąg fizyczny. Jak to się może skończyć?
Bieg zdarzeń w tej powieści był bardzo szybki, działo się jedno za drugim. Jednak to nie przeszkadzało, raczej nadawało jej odpowiedniego pędu i intrygowało. Nie można tego nazwać ani erotykiem, ani kryminałem, nie podpasuje się pod New Adult, jeśli by połączyć te gatunki to wyszło by coś odpowiedniego, ale tak mamy wszystko po trochu. Nie jest to złe, ale czytelnik nie wie na co się przygotować, czy kiedy przewróci stronę, nie spotka go morderstwo, scena erotyczna czy wyznanie miłości. To książka zaskoczenie, tak, to dobre określenie, w końcu nie bez powodu posiada ona taki, a nie inny tytuł.
Ashlyn jest raczej poukładana, wie czego pragnie i jak to zdobyć. Nie interesują jej związki z mężczyznami, jest skupiona na skończeniu nauki z jak najlepszym wynikiem, dlatego od razu decyduje się na wzięcie sprawy nieznajomego. Mimo że wszyscy ją ostrzegają przed nim, sądzą go i widzą przestępce, to dziewczyna jako jedyna czuje w nim dobroć i jest pewna, że nie mógł popełnić tego morderstwa. Jest głucha na ostrzeżenia innych w tym jej własnej przyjaciółki. Każdy się o nią boi, myślą, że popełnia głupstwo i naraża własne życie. Ale kto ma racje? Ona czy reszta...
Książka jest lekka, przyjemna, szybko się czyta, nawet wciąga. Nie jest to żadna z tych książek, które pragnęłam z całego serca i nie mogłam przestać myśleć o niej po przeczytaniu, ale taka na oderwanie się, chwile przerwy po ciężkim dniu. Mnie pomogła się zrelaksować, przeczytałam w okamgnieniu i w sumie nie było to złe, ale też nie zachwyciła mnie jakoś bardzo. Słownictwo nie jest skomplikowane, sceny erotyczne poprawne, jednak trochę chyba przesadzone.
Czy polecam? Nie wiem, jeśli chcecie to przeczytajcie, jeśli nie, to nie musicie. Mnie ta książka nie wyrządziła krzywdy, ale także nie porwała tak mocno jakbym chciała. Oczywiście będę czekać na kolejny tom, mam tylko nadzieję, że bardziej mnie zachwyci niż ten pierwszy.
Moja ocena to 5/10, więcej jakoś nie mogę dać.
Słabo zaczyna się to wyzwanie, prawda? Ale kolejne recenzje powinny być bardziej pozytywne.
Pozdrawiam i miłej nocy,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Pascal
Autor: Kendall Ryan
Stron: 256
Data premiery: 29 lipca 2015r

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dziękuję! Nie zauważyłam publikując :)

      Pozdrawiam,

      Usuń
  2. Po przeczytaniu twojej recenzji mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Spotkałam się z wielkoma pozytywnymi opiniami na jej temat, a ty oceniałaś ją stosunkowo nisko. ;) Muszę przeczytać i sama się przekonać ;)

    http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było fajna, ale jedyne co mi zapadło w pamięć to dziwne bzykanka, że tak powiem :D

      Pozdrawiam,

      Usuń
  3. okładka i fabuła nie zachęcła, może kiedyś....
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka akurat mi się podoba, fabuła powiedzmy poprawna :)

      Pozdrawiam,

      Usuń
  4. Spodziewałam się właśnie takiej pozycji: niezłej, ale niczym nie wyróżniającej się, nie wyjątkowej. ;) Sądzę, że mogłabym kiedyś w chwili, gdy potrzebowałabym lekkiej lektury, spróbować, teraz jednak podziękuję. ;) Powodzenia w wyzwaniu. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger