23:03

#57 Recenzja Richard Paul Evans - Drzwi do szczęścia

Mówią, że seks, drags and rock&roll dają szczęście, ale czy to prawda? Czy dzięki temu nasze drzwi do szczęścia otworzą się? Nie jesteś pewny? Richard P. Evans pomaga znaleźć drogę do tych drzwi.
Moja przeprawa z pierwszą książką pana Evansa była ciężka. Z jednej strony byłam ciekawa losów bohaterów, ale z drugiej styl autora mnie zniechęcał. Podobne odczucia miałam przy Ceceli Ahern, niby fajne, ciekawe, a jednak ciężkie i mozolne. Różnice polegają na tym, że moje pierwsze spotkanie z Evansem było powieścią, a drugie to poradnik. Mogę powiedzieć, że spadłam z deszczu pod rynnę, przez chwilę miałam nawet zaniechać pisania recenzji, ale przecież przez moje odczucia co do poradników nie mogłam zrezygnować ze swojej roli recenzentki.
Zapraszam Was do przeczytania opinii!
Książka przedstawia nam kilka rad jak dojść do upragnionego szczęścia. Co najlepiej zrobić, by w końcu odnaleźć swoją drogę w życiu. Poradnik ten jest podzielony na cztery działy w każdym z nich znajdują się cenne rady i spostrzeżenia autora. Evans doradza nam, bazując na własnym doświadczeniu, a także opowiadając historie ze swojego życia, które wiele do niego wniosły i pomogły jemu. Postanowił, że podzieli się tym z czytelnikami, by też oni mogli znaleźć dwoje „Drzwi do szczęścia”.
Przyznaję, że ta książka nie dotarła do mnie tak jakby mogła to zrobić, ale wiem, że to moja wina. Jakiś czas temu przez 2 tygodnie przychodziła do mnie pani na rehabilitacje, która była bardzo mocno wierzącą osobą, a ja nie jestem wcale, jednak to nie zraziło jej do opowiadania mi o swojej wierze. Dlatego kiedy otworzyłam „Drzwi do szczęścia” i zobaczyłam, że Evans dużą wagę przywiązuje Bogu, byłam zgubiona. Przez pierwsze strony przebrnęłam, ale kiedy dotarłam do momentu, gdy Evans mówi właśnie o tym jak dużo daje człowiekowi wiara w Boga, poddałam się. Wiedziałam, że już mi się nie spodoba.
Richard Paula Evans jak pisałam w pierwszego recenzji (tutaj) ma specyficzny styl, nawet gdybym nie widziała kto napisał daną książkę to po stylu bym odgadła bez problemu. Jestem pewna, że spodoba Wam się ta pozycja, rady są naprawdę cenne i jeśli skrupulatnie się do nich zastosujemy to możemy odnaleźć nasze szczęście. Książka może nie okazała się dla mnie tak dobra jakbym tego chciała, ale nawet ja potrafiłam wyciągnąć z niej kilka wartych uwagi spostrzeżeń.
Czy polecam? Hmm... to ważne pytanie. Mnie się nie podobało, bo nie jestem wierząca i mam sporą awersje w najbliższym czasie do tego tematu, ale jeśli Wam to nie przeszkadza to zapraszam Was do zapoznania się z nią.
Moja ocena to 4/10. Ocena może nie jest najwyższa, ale takie są moje odczucia.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Znak Literanova
Autor: Richard Paul Evans
Stron: 176
Data premiery: 20 kwietnia 2015r
Za książkę dziękuję!

3 komentarze:

  1. Od dłuższego czasu szukałam takiej książki. Chciałam przeczytać czyjeś przemyslenia, rady dotyczące szczęścia, czy życia. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji, i chcętnie sie z nia zapoznam.

    http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że najbardziej do książki przekonała mnie liczba stron, sądzę, że kiedyś się po nią skuszę, szybka lektura, nie będę żałować spędzonego z nią czasu.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, większośc jak nie wszystkie powieści Pana Evansa opierają się na Religii i wierze. Tej powieści nie czytałam, ale może kiedyś uda mi się do niej dotrzeć. :)

    Pozdrawiam - tylkomagiaslowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger