22:32

#53 Cecelia Ahern "Kiedy cię poznałam"

„Kiedy cię poznałam” to książka, o której było głośno w czasie jej premiery. Gdzie nie spojrzałam, widziałam okładkę, dodatkowo kusiła świadomość kto jest autorką tej powieści. Przyznaję, że skusiłam się i dostałam egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Akurat. Książką przyszła kilka dni po premierze, ale niestety długo nie mogłam się za nią zabrać, gdyż ciągle coś mi wyskakiwało. Jednak w tym tygodniu udało mi się i zabrałam się za czytanie. Przeminęło mi ono w szybkim tempie, bo zajęło mi połowę dnia, a moja ocena?
Do zapoznania się z nią, zapraszam poniżej.

Jasmine jest w kropce. Została zwolniona z pracy, a nie może poszukać nowej, gdyż jest na rocznym „urlopie ogrodniczym”, który zabrania zatrudnienia się na innym stanowisku, by nie poszła do konkurencji. Pierwsze dwa miesiące mijają w miarę spokojnie, pojechała na wakacje, nadrobiła zaległości towarzyskie, została matką chrzestną dwojga noworodków, spędziła święta z rodziną, a sylwestra sama w domu. To co się nie zmienia, to obserwowanie przez okno sąsiada Matta, który pracuje w rozgłośni radiowej, ale prócz tego to co rusz urządza przedstawienie po pijaku, dobijając się do domu. Mimo że Matt bardzo drażni Jasmine i czasami nawet przeraża, takie emocje sprawiają, że muszą zacząć się komunikować.
Z przykrością muszę stwierdzić, że zawiodłam się odrobinę. Tak jak pisałam wyżej, o książce słyszałam mnóstwo, opisy i fragmenty widziałam prawie że wszędzie, blogerki oszalały na jej punkcie. Lecz u mnie wywołała całkiem inne emocje. Przyznaję, że nudziłam się przy niej, nie wiem czy spowodował to ciężki dzień, czy po prostu nie przypadła mi do gustu, ale już dawno tak się nie męczyłam podczas czytania. Opisy w książce, miałam wrażenie, że ciągnęły się w nieskończoność, brnęłam przez zdania, akapity i strony jakbym brnęła przez zaspy śniegu. Było to naprawdę męczące i nużące.
Cecelia Ahern na pewno jest bardzo dobrą pisarką, nie można powiedzieć, że nie wie co robi. Jej powieści są znane na całym świecie, a książkę „PS: Kocham cię” kocha chyba większość romantyczek, ja również ją uwielbiam. Jednak „Kiedy cię poznałam” nie jest dla mnie, co nie znaczy, że nie zauważam paru szczegółów. Bardzo dobry język, prosty, lekki styl, dbałość o szczegóły. Pani Cecelia jest naprawdę dobrą pisarka, która się zna na swojej robocie, ale w tej książce chyba wplotła za dużo rzeczy na raz. Jeśli czytaliście wcześniejsze powieści autorki, to możecie sięgnąć po tą, jednak jeśli wolicie książki, w których nie trzeba za bardzo się przywiązywać do wydarzeń, to poszukajcie czegoś lżejszego.
Ogólnie powieść jest bardzo dobra, poprawnie napisana, lecz nie dla mnie co za tym idzie, nie mogę Wam jej w stu procentach polecić. Mnie się nie spodobała, ale Wy możecie dać jej szansę.
Moja ocena to 5,5/10, niestety ale więcej nie mogę dać.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Autor: Cecelia Ahern
Wydawnictwo: Akurat
Stron: 416
Data premiery: 6 maja 2015r.
Za książkę dziękuję

16 komentarzy:

  1. Czytałam tę książkę całkiem niedawno i choć liczyłam na coś świetnego, to mogę powiedzieć, że było jedynie dobrze. Zabrakło mi czegoś tutaj, trochę zakończenie też mnie rozczarowało - nie moja wina, że jestem romantyczką i liczyłam, że będzie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia, liczyłam na coś więcej. Zabrakło mi jakiegoś powera w tej książce, dodatkowe te masywne opisy wszystkiego były po jakimś czasie już nużące. :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Z tego co słyszałam, to jest to jedna ze słabszych powieści Cecilii Ahern. Osobiście nie czytałam żadnej książki spod jej pióra, ale jeśli się nadarzy okazja to kto wie ^.^ Jednak jakoś szczególnie mnie do nich nie ciągnie, nie wiem czemu ;-;
    Swoją drogą, mam już u siebie Przypadki Callie i Kaydena i jak się skończy kolejka zaczynam czytać :D Już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja posiadam Love Rosie, ale nie zdążyłam jej przeczytać, a do tego zniechęciła mnie trochę forma w jakiej jest napisana (listowna). A na tę powieść naprawdę się nakręciłam :)

      Pozdrawiam,

      Usuń
    2. A na ocenę Callie i Kaydena, czekam!! Mnie porwała i cierpię, gdyż nie wiem co dalej :D

      Usuń
  3. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale twoja oraz kilku innych osób recenzja mnie zniechęca. Na razie chyba ją odłożę ''na później'' a kiedyś pewnie sama ocenię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że każdej książce należy dać szansę. Dałam i się zawiodłam, ale kto wie, może Ty akurat staniesz się jej fanką? Spróbować trzeba, tylko proponuję przed zakupieniem, luknięcie do środka i zapoznanie się choć odrobinę z treściom. :)

      Pozdrawiam,

      Usuń
  4. Ja przyznam się szczerze, nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z żadną książek Cecilii Ahern. Dużo osób mi już mówiło, żebym jakąś przeczytała, ale nigdy nie było czasu, bo pojawiały się inne książki :P Z tego co wiem to Love, Rosie wypadło świetnie, ale akurat przy tej książce pojawiały się rożne opinie, również te negatywne, więc nie wiem, czy zabiorę się za nią w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Love, Rosie jak pisałam wyżej, posiadam, ale nie czytałam jeszcze, bo zniechęca mnie jej forma. Cecelia posiada na pewno talent do pisania mnóstwa opisów, a dialogi jak się pojawią to są nawet zabawne, jednak zabrakło mi czegoś tutaj.

      Pozdrawiam,

      Usuń
  5. Nie uwierzyć, ale zachęciłaś mnie do "PS. Kocham Cię" w tym momencie. Nie wiem, czy ten tytuł do mnie trafi, ale PS. Kocham Cię na pewno sprawdzę. :)


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj i powiadom mnie jak Ci się podobało!

      Pozdrawiam,

      Usuń
  6. Tej autorki czytałam tylko jedną książkę. A mianowicie "Kraina zwana tutaj" i akurat ta książka mi się spodobała, chociaż nie do końca to mój klimat. Ale cóż... póki sama nie przeczytam "Kiedy cię poznałam" to nie będę oceniać :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie czytałam i przyznaję nie słyszałam o tej książce :) Może się skuszę, ale chwilowo muszę odpocząć od tej autorki :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Nie czujesz się źle z tym, że nie dopuszczasz do siebie żadnej krytyki, publikujesz tylko komentarze, w których jesteś zachwalana itp i de facto zamykasz się przez to w kokonie, który ogranicza twój mózg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie publikuję komentarzy, które są poniżej poziomu kultury. Twój jest poprawny, nie obraża, a przede wszystkim nie wyzywa mnie obraźliwie.
      Nie odpowiem tutaj na Twoje pytanie o kokonie, ani moim mózgu, za to zapraszam wieczorem na notkę, w której będzie mnóstwo odpowiedzi na Twoje i innych pytania :)

      Pozdrawiam,
      Dominika

      Usuń
  8. ,,Love, Rosie" mnie zachwyciło. Teraz jestem w trakcie lektury ,,Kiedy Cię poznałam, ale trochę nudno .. a przeczytałam już ponad 1/4, zobaczę czy dalszy ciąg mi się spodoba..

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger