22:17

#52 Przez nowy - znany świat z C.C. Hunter i jej "Wodospady Cienia. Urodzona o północy"

O serii „Wodospady Cienia” słyszałam w momencie, kiedy publikacje miał trzeci tom. Nie wiem czemu, ale jakoś nie pociągała mnie ta powieść, mimo że słyszałam o niej pochlebne opinie to ciągle nie mogłam się zebrać by ją przeczytać. Może to brak czasu, albo chęci, ale moja niechęć trwała długo, aż do teraz. Usiadłam w ciągu pewnego dnia i zaczęłam czytać, stwierdziłam, że dam szansę pierwszemu tomowi i zamiast słuchać opinii innych, sama wyrobię sobie o niej jakieś zdanie. Tak mi upłynęło pół dnia, podczas którego miałam robić inne rzeczy, ale jak to ja, musiałam usiąść i czytać. Nie powiem, że to złe zajęcie, ale kiedy człowiek jest tak zakopany w zadaniach to odruchowo szuka ratunku, by tego nie robić. Mnie wyzwoliło z tego czytanie. Pochłonęłam książkę i teraz czas na moje zdanie o niej.
Ciekawi?
Zapraszam poniżej!

Kylie jest w rozpaczy. Chłopak z nią zerwał, rodzice ciągle się kłócą, aż w końcu zdecydowali się rozwieźć, zmarła jej ukochana babcia i widzi jakiegoś faceta, którego nikt inni nie widzi. Zawsze stoi w pewnej odległości od niej i nigdy się nie odzywa. Jest przerażona, a na dodatek nikt jej nie wierzy i matka wysłała ją do psychologa, który niby ma jej pomóc przejść okres buntu. Wszystkie te okoliczności sprawiają, że Kylie jest w bardzo złym stanie emocjonalnym, ma wrażenie, że nic gorszego już nie może jej spotkać. Z matką się nie dogaduje, ojciec wyprowadził się i mimo że mówił iż można na niego liczyć to nie zjawia się wtedy, gdy go potrzebuje. W takim momencie odrobinę pomaga rozmowa z przyjaciółką, ale nagle matka oznajmia jej, że zapisała ją na obóz dla trudnej młodzieży. Przerażona Kylie jedzie autokarem z rówieśnikami, którzy wydają się być z innego świata. Prawda okazje się bardziej zaskakująca niż myślała.
Jak już mówiłam, ta powieść nie bardzo mnie pociągała, przyznaję się, że usłyszałam o niej dzięki Mystic, kiedy ona pisała recenzję chyba drugiego czy trzeciego tomu, wtedy także do mnie nie przemawiała jeszcze ta historia. Ale teraz jakoś coś mnie podkusiło i sięgnęłam po pierwszy tom. Teraz wiem, że błędem było zwlekanie. Historia porwała mnie od pierwszych stron, jest lekka, przyjemnie ją się czyta, a przede wszystkim szybko. Zanim się obejrzałam, znałam już wszystkich bohaterów, fabuła była rozwinięta, a akcja działa się nieprzerywanie. Autorka przeniosła mnie do świata nadprzyrodzonych istot, który wydawał mi się już przemaglowany na każdą możliwość. A jednak Pani Hunter się udało mnie zaskoczyć i to pozytywnie.
Kylie ma wrażenie, że trafiła do wariatkowa, od każdego słyszy jaką to ma moc i czym jest. Nie mieści jej się to w głowie, że ci nastolatkowie mogą wierzyć, że są wampirami, wilkołakami, czarownicami i innymi postaciami jak z książek. Nie wie, czy się śmiać z nich czy uciec z krzykiem. Zdezorientowanie, to odpowiednie uczucie jakim można opisać to co czuła w tamtym momencie, nie dość, że sami wierzą w te bzdury to jeszcze jej wciskają, że jest wyjątkowa, że posiada dar, tylko nie wiedzą jaki.
Przyznaję, że wątek z darem, nowe spojrzenie na istoty nadprzyrodzone, zostało napisane poprawnie. Nie można tu się za wiele przyczepić, jednak czytając opisy czułam pewien niedosyt. Nieraz czytając książkę mam tak, że opisy wciągają mnie bardziej niż dialogi, a nieraz jest tak, że mam ochotę przewinąć opis i iść dalej w fabułę. Tutaj miałam podobnie, zależy od momentu w jakim znajdowała się powieść. Owszem wciąga, porywa, czyta się szybko, a język jest nieskomplikowany, dzięki czemu możemy się skupić na fabule. Jednak brakowało mi w niej większego dreszczyku, który sprawiłby, że zmieniłabym się z słynne Zombi Mode.
Ogólnie nie będę tutaj pisać czegoś byle tylko dobić do jakiejś liczby znaków czy wyrazów. Dlatego po prostu polecę Wam tę powieść, bo osobiście uważam, że jest warta by poświęcić jej kilka godzin jak w moim przypadku, jak i więcej czasu. Mnie porwała i na pewno sięgnę po kolejną część by się dowiedzieć co z Kylie i jej przyjaciółmi. Jak sobie poradziła z nowym życiem i odkryciami o których świat nie wie.
Moja ocena to 7/10, kolejne tomy czuję zyskają większą ocenę.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria Young
Stron: 365
Premiera: 15 stycznia 2014r.

4 komentarze:

  1. Według mnie najlepsza część to 1 ... potem jest nieco gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie strasz, bo zabieram się za drugi tom właśnie :D

      Usuń
  2. Jesli się uda, to może będę ją miała w te wakacje...Ale prawdopodobnie się nie uda XD Ogólnie to jest zachwalana seria i sięgnęłabym po nią, jednak 5 tomów to trochę dużo jak dla mnie :( Gdzie znalazłabym na to pieniądze? XD Niemniej jednak poluję i może los się w końcu do mnie uśmiechnie :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger