20:19

#55 Recenzja Richard Paul Evans - "Papierowe marzenia"

#55 Recenzja Richard Paul Evans - "Papierowe marzenia"

Pieniądze szczęścia nie dają – tak mawia wiele osób, ale czy to prawda? Czy na pewno nie sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi i bardziej pewni siebie? Na te pytania odpowiada bohater książki – Luke.

Tę powieść dostałam już jakiś czas temu. Niestety z wielu różnych powodów nie sięgałam po nią, do tej pory nie rozumiem czemu. Jednak dziś postanowiłam, że mimo roboty jaką miałam w danej chwili, przeczytam ją i napiszę w końcu recenzje, byście i Wy mogli zapoznać się z tą książką. Z tym autorem spotkałam się pierwszy raz, lecz okładka, opis i tytuł sprawiły, że nabrałam ochoty, by poznać jego twórczość znacznie lepiej. Zapraszam do czytania!

Opinię i moje przemyślenia znajdziecie poniżej!

19:48

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO!!

WYNIKI KONKURSU URODZINOWEGO!!
Kochani, dwa lata bloga to był dla mnie niesamowity czas. Ta łezka kręcąca się w oku, na myśl ile już za mną. Ilu niesamowitych ludzi poznałam, część z nich w tej chwili to moi dobrzy znajomi, a nawet i przyjaciele. Z tej okazji był konkurs, w którym wzięło udział tyle osób, jestem zaskoczona Waszym entuzjazmem i pomysłowością na życzenia dla bloga. Jesteście kochani i oby za rok było nas tu tyle samo albo i więcej.

22:06

#1 Cykl "EaK" czyli Ekranizacja a książka, co lepsze? Dziś "Duff: Ta brzydka i gruba"

#1 Cykl "EaK" czyli Ekranizacja a książka, co lepsze? Dziś "Duff: Ta brzydka i gruba"
Czas wakacji zauważyłam w świecie blogerów to masowa ilość recenzji, a także cyklów i TAG-ów różnego rodzaju. Dawno już nie widziałam takiego ruchu na blogach jak w ciągu ostatniego miesiąca. Nie wiem co Was tak nakręca, ale podzielcie się tym ze mną! Jednak wracając do tematu, u Was ciągle coś się pojawia, jedna osoba przegania drugą swoją pomysłowością. Nie chcąc być gorsza stwierdziłam, że mam za dużo czasu(żart) i że przecież jeden cykl więcej nie sprawi, że utonę w obowiązkach (także żart). Mimo głosu wewnątrz czaszki, który twierdził, że to głupi pomysł brać na siebie kolejne zadanie, otworzyłam Worda i chcę Was serdecznie zaprosić na cykl pt; „Ekranizacja a Książka”.

22:35

#54 Przez dzikie miejsca razem z Victorią Scott i książką "Ogień i Woda"

#54 Przez dzikie miejsca razem z Victorią Scott i książką "Ogień i Woda"
Książka, którą spotkałam dzięki zapowiedziom już wtedy wiedziałam, że będzie moja. Nie ważne jaką drogą, musiałam ją przeczytać. Szczęście chciało, że kochane wydawnictwo IUVI udostępniło mi egzemplarz recenzencki, dzięki czemu mogłam zabrać się za czytanie. Tu przyszedł pech, bo nie mogłam od razu po nią sięgnąć, musiała poczekać chwilę aż będę wolna od obowiązków. Oczywiście jak tylko zaczęłam czytać, nie oderwałam się od niej aż do ostatniej strony.
Nie ma co dłużej przeciągać.
Zapraszam Was serdecznie na recenzję!

14:00

#1 Stosik 06/2015

#1 Stosik 06/2015
Witajcie,
Dwie notki z zapowiedziami za mną, postanowiłam zrobić kolejny krok do przodu i postarać się robić stosiki tak często jak to tylko możliwe. Na pierwszy ogień idzie czerwiec, który obfitował w nowości, nie wiedziałam za co się zabrać. Teraz kiedy patrzę na to, wiem, że takie miesiące mogą pojawią się częściej. Lubię kiedy jest tyle nowych powieści, że nie wiem którą czytać, a tym bardziej, której recenzje napisać.
Ale żeby już nie przedłużać zapraszam Was na mój pierwszy stosik.

22:16

Wydanie Demona Żądzy w Novae res. Plus kilka wiadomości!

Witajcie kochani!
Dzisiaj dam Wam do przeczytania coś kompletnie innego. Chciałabym raz na zawsze uciąć plotki, domysły, aluzje na temat wydania „Demona Żądzy”. Opowiem Wam jak do tego doszło, co skłoniło mnie to tego, a także jak wyglądał proces wydawniczy.
Często piszecie do mnie z różnymi pytaniami, na które nieraz nie odpowiem, wtedy dużo osób opowiada, że się wstydzę, unikam Was, ale ja po prostu, najzwyczajniej w świecie zapominam odpowiadać na te wiadomości. Przepraszam te osoby, którym przestałam opisywać, albo w ogóle tego nie zrobiłam. Mam nadzieję, że ta notka pomoże Wam i skończymy wreszcie te domysły „co, jak, kiedy i czemu”.
Zapraszam Was do szczerego wyznania, jakiego nie znajdzie nigdzie indziej.

22:32

#53 Cecelia Ahern "Kiedy cię poznałam"

#53 Cecelia Ahern "Kiedy cię poznałam"
„Kiedy cię poznałam” to książka, o której było głośno w czasie jej premiery. Gdzie nie spojrzałam, widziałam okładkę, dodatkowo kusiła świadomość kto jest autorką tej powieści. Przyznaję, że skusiłam się i dostałam egzemplarz recenzencki od Wydawnictwa Akurat. Książką przyszła kilka dni po premierze, ale niestety długo nie mogłam się za nią zabrać, gdyż ciągle coś mi wyskakiwało. Jednak w tym tygodniu udało mi się i zabrałam się za czytanie. Przeminęło mi ono w szybkim tempie, bo zajęło mi połowę dnia, a moja ocena?
Do zapoznania się z nią, zapraszam poniżej.

21:24

#2 Lipcowe Zapowiedzi

#2 Lipcowe Zapowiedzi
Kiedy zabrałam się za pierwsze zapowiedzi, nie wiedziałam czego się spodziewać. Robota, przyznaję, była mozolna, siedziałam nad nimi kilka godzin, plułam sobie w brodę, że zdecydowałam się na coś takiego. Jednak, efekt przeszedł moje oczekiwania, cieszyłam się, że praca jaką w to włożyłam nie poszła na marne, a ja mogłam się cieszyć nowym doświadczeniem. I mimo ze zapierałam się miesiąc temu, że nie zrobię więcej zapowiedzi, bo to straszna praca, to teraz zabieram się za kolejne i mam nadzieję, że Wam się spodobają.
Zapraszam!

22:17

#52 Przez nowy - znany świat z C.C. Hunter i jej "Wodospady Cienia. Urodzona o północy"

#52 Przez nowy - znany świat z C.C. Hunter i jej "Wodospady Cienia. Urodzona o północy"
O serii „Wodospady Cienia” słyszałam w momencie, kiedy publikacje miał trzeci tom. Nie wiem czemu, ale jakoś nie pociągała mnie ta powieść, mimo że słyszałam o niej pochlebne opinie to ciągle nie mogłam się zebrać by ją przeczytać. Może to brak czasu, albo chęci, ale moja niechęć trwała długo, aż do teraz. Usiadłam w ciągu pewnego dnia i zaczęłam czytać, stwierdziłam, że dam szansę pierwszemu tomowi i zamiast słuchać opinii innych, sama wyrobię sobie o niej jakieś zdanie. Tak mi upłynęło pół dnia, podczas którego miałam robić inne rzeczy, ale jak to ja, musiałam usiąść i czytać. Nie powiem, że to złe zajęcie, ale kiedy człowiek jest tak zakopany w zadaniach to odruchowo szuka ratunku, by tego nie robić. Mnie wyzwoliło z tego czytanie. Pochłonęłam książkę i teraz czas na moje zdanie o niej.
Ciekawi?
Zapraszam poniżej!
Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger