15:48

#51 Recenzja książki Jessici Sorensen "Przypadki Callie i Kaydena"

Kiedy robiłam zapowiedzi, wiedziałam, że czerwiec będzie miesiącem bardzo pracowitym i obfitym w recenzje. A kiedy zapisywałam coraz to lepsze książki, wiedziałam, że „Przypadki Callie i Kaydena” będzie powieścią, którą będę musiała posiadać. Nie zwlekając napisałam do Wydawnictwa Zysk i S-ka, którzy nie dość, że zgodzili się powierzyć w moje ręce egzemplarz recenzencki, to także nawiązali ze mną współpracę! Czy może być coś lepszego? Otóż lepsze było tylko czytanie tej książki, co zrobiłam w ciągu kilku godzin. Tak bardzo się cieszyłam, że ją posiadam, a także już wiem jakie kryje skarby.
Teraz przyszedł czas na recenzje, byście mogli się do niej przekonać lub nie.
Zapraszam!

Callie jest przerażona tym, że musi wejść na imprezę, by iść po brata. Nie chce tego robić, ale wyraźne polecenie matki skutecznie uniemożliwia jej wykręcenie się z tego. Los chciał, że akurat na tej imprezie i tego dnia, kiedy Callie się tam zjawiła, Kayden potrzebował pomocy, którą ona bez wahania mu zaoferowała. Kayden zaskoczony jej interwencją nie zdążył jej podziękować ani zamienić więcej niż kilka słów. Dopiero kiedy kilka miesięcy później spotkali się na studiach i mogli w spokoju porozmawiać, a także wtedy Kayden zauważył, że Callie także ma swoje tajemnice. Nie wiedział czemu, ale ciągnęło go do tej zamkniętej w sobie dziewczyny, chciał jej pomóc i sprawić, by przestała się wszystkim martwić. Chciał się jakoś odwdzięczyć, jednak nie spodziewał się, jakie konsekwencje będą miały ich spotkania.
Kiedy trzymałam książkę w dłoniach, nie byłam przygotowana na to, co znalazłam na jej stronach. Na pewno nie spodziewałam się tylu emocji i takiej fabuły jaką zastałam, nie byłam przygotowana na takie losy bohaterów takie wymyśliła autorka. Dla mnie ta powieść niesie ze sobą przesłanie dla młodego pokolenia, nie wiem czy wszyscy by tak podeszli do tej książki, ale na mnie wywarła piorunujące wrażenie. Pokazuje, że jeśli stanie nam się krzywda, albo jeśli ktoś ciągle nas krzywdzi, to czujemy się obco, jeśli to się kończy, a wtedy potrzebujemy kogoś, kto nam pomoże odnaleźć się z nowym życiu.
Wiemy, że Callie i Kayden, spotkał straszny los, nie można umniejszać krzywdy ani jednego ani drugiego, ale jeśli o moje odczucie chodzi to bardziej mi szkoda Kaydena. Uważam, że jego los bardziej pokarał i on wciąż mierzy się z tą krzywdą jaka jest mu wyrządzana, walczy z nią, Callie stara się mu pomóc, ale niestety nie zawsze wszystko układa się tak jak tego chcemy. To samo dzieję się w przypadku Callie, którą spotkało coś strasznego dawno temu, ale wciąż musi z tym się mierzyć. Dzięki przyjaciołom na studiach powoli wraca do życia, staje się normalną dziewczyną z problemami, większymi i mniejszymi, jednak największa w tym zasługa Kaydena, dzięki któremu przestaje się bać. Ból ich zbliża do siebie i łączy, a także sprawia, że rodzi się między nimi piękne uczucie. Tylko czy ono przetrwa próbę ognia?
„Przypadki Callie i Kaydena” to idealny tytuł tej książki, te przypadki są inne ale się łączą i jak dla mnie pokazują innym, że warto walczyć z krzywdą jaka nam się dzieje. Bohaterowie tej książki pokazują jak ważna jest przyjaźń, jak bardzo dzięki niej możemy się zmienić i jak bardzo ona pomaga nam w życiu. Miłość jest piękna, to prawda, ale w tej książce nie tyle chodzi o miłość co o przyjaźń. Dla mnie jest dobrym przykładem, że bez przyjaciół nie możemy wiele zdziałać, nie musimy sami mierzyć się z problemami, oni nam zawsze pomogą i pocieszą. Powieść powinna dać do myślenia młodszemu rocznikowi, żeby traktowali swoich rówieśników jak równych, nie pastwili się i nie krytykowali ich, lecz by wspierali się nawzajem.
Oczywiście polecam tę książkę, wszystkim, młodym by docenili to co mają, a starszym by uważniej obserwowali swoich uczniów, dzieci, rodzinę. Przeczytajcie koniecznie i dajcie znać co o niej sądzicie. Będę czekać na kolejny tom z niecierpliwością, a w międzyczasie chętnie poznam Wasze zdanie.
Moja ocena 8,5/10, ostatnie sceny wbijają w fotel i zostawiają niedosyt.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Stron: 368
Data premiery:15.06.2015r.

6 komentarzy:

  1. Nie czytałam, ale jest to pozycja, za którą muszę się wziąć jak najszybciej :) Gratuluję współpracy :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka naprawdę dobra, za to zakończenie naprawdę wbija w fotel (u mnie w wózek ;D), jednak moment kiedy nie wiemy co dalej będzie, ani jak długo trzeba czekać na drugi tom, zabija. Wierz mi :D
      Pozdrawiam <3

      Usuń
  2. Ach, ta książka podąża za mną jak cień :( ale na szczęście już niedługo będę mogła ją przeczytać. Mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno jak tobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną też podążała, aż się poddałam i przeczytałam :D Nie żałuję i mam nadzieję, że Ty też nie :) Napisz co sądzisz o niej jak przeczytasz :)

      Pozdrawiam <3

      Usuń
  3. książka jak na razie kojarzy mi się tylko z okładki, ale czytam coraz więcej pozytywnych opinii ;) chyba czas się skusić ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozycja na ogół ciekawa, aczkolwiek to chyba nie moje klimaty :/

    Pozdrawiam,
    http://recenzjewojtka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger