21:49

#40 Przedpremierowo! "After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem" Anna Todd

After, seria która sprawia, że mam ochotę rzucać rzeczami, kiedy kończę czytać. Pierwszy tom wywołał we mnie tak skrajne emocje, że musiałam odczekać kilka dni zanim zabrałam za się pisanie recenzji(TUTAJ), a nawet i wtedy miałam problemy. Drugi tom (Premiera 6 kwietnia) trafił do mnie dzięki Wydawnictwu Znak, za co jestem im serdecznie wdzięczna. Nawet sobie nie wyobrażacie jak wyglądała moja doba od kiedy dostałam książkę i zaczęłam czytać aż do momentu, kiedy skończyłam. Wszyscy, którzy mieli ze mną do czynienia podczas trwania czytania, z góry Was przepraszam za to, że ciągle i bez przerwy mówiłam o tej książce. Jednak nie panowałam nad sobą, nadal nie panuję. Dlatego drogi czytelniku przygotuj się na długą recenzję, gdyż w mojej głowie kotłuje się miliony myśli.
Chcecie wiedzieć jakie?
Zapraszam poniżej!

Tessa i Hardin są w takim momencie swojego związku w jakim nikt nigdy nie chciałby się znaleźć. Tessa ma złamane serce, czuje się zdradzona, oszukana, zhańbiona i niewiarygodnie pusta. To co zrobił Hardin i jego znajomi, przeszło ludzkie pojęcie. A najgorsze jest to, że nawet nie zdawali sobie sprawy jakie to może mieć konsekwencje. Jedyny, który to zrozumiał, to Hardin, któremu także zajęło to sporo czasu, jednak chłopak zabiera się za odkręcanie tego ze złej strony. Kończy się to tak, że i on i Tessa niewyobrażalnie cierpią. Oboje mają złamane serca, gdyż ich miłość jest bardzo intensywna, szalona, szybka i wybuchająca w najmniej oczekiwanych momentach. Lecz to ta miłość sprawia, że Hardin się nie poddaje i walczy o Tessę z całych sił. W skutek tego udaje im się nawiązać porozumienie, które jak wiadomo, kończy się bardzo szybko. Ta książka obfituje w takie momenty – dobre i złe, radosne i smutne, upojne i namiętne. Tessa i Hardin poznają się na nowo, co nie jest łatwe ani lekkie. Szczególnie, gdy ten drugi zaczyna ujawniać sekrety ze swojego życia, z przeszłości. W takich chwilach zaskakuje postawa Tessy, która okazuję się dojrzała i wierna swojej miłości. Lecz raj nie trwa długo, gdyż wkoło Tess kręci się Zed, który ma na nią ochotę i twierdzi, że mu zależy. Hardin jako narwaniec i furiat nie reaguje za dobrze. Jak to się kończy? Jak Anna Todd zakończyła ten tom? Mogłabym opowiadać godzinami, ale pasuje tylko jedno słowo. Wow.
Stoję pod prysznicem tak długo, jak tylko mogę, pozwalając wodzie po mnie spływać. Chcę, żeby mnie oczyściła, w jakiś sposób dodała mi otuchy. Ale gorący prysznic nie pomaga mi się uspokoić, chociaż na to liczyłam. Nie mogę wymyślić, co mogłoby ukoić ból, który czuję w środku. Wydaje się nieskończony. Trwały. Niczym organizm, który zaczął we mnie żyć, ale również jak dziura, która wciąż się powiększa.
„After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem” to książka równie emocjonalna co pierwszy tom. Nie da się przejść koło niej obojętnie i bez żadnej reakcji. Moja reakcja na tę powieść to „Więcej, więcej, więcej” naprawdę. Mimo że czytałam ją przez 1,5 dnia bez większych przerw, to wciąż nie mam dość. Zamiast tego wszystkim powtarzam, że umrę zanim ukaże się trzeci tom. Książka jest po prostu cudowna i jednocześnie tak inna od tych wszystkich, które czytałam. Zawsze zaczyna się „Chłopak, dziewczyna, miłość, rozstanie i w końcu wielki happy end”, natomiast w powieściach After jest zupełnie inaczej. Nie ma banalności, czy znużenia, nie ma monotonności. To ostatnie powtarza się coraz częściej, coraz więcej książek jest podobnych o prawie identycznych wątkach, ale nie.... losy Tess i Hardina to najmilsza odskocznia ostatnich miesięcy. Nie wiem, naprawdę nie wiem co ta powieść ma w sobie, że reaguję na nią jak pszczoła na miód, ale jestem nią zachwycona. I nawet mimo że przeczytałam ją parę godzin temu, to mam ochotę zacząć od nowa.
Anna Todd to przegenialna pisarka, która ma tak lekkie pióro i która dobiera tak słowa, że nie czujemy kiedy te strony przelatują nam między palcami. Mnie samą tak pochłonęła jej praca, że miałam wręcz objawy przedawkowania czytania. Mój mózg wołał o przerwę, ale nie mogłam, nie dawałam rady by oderwać się od After chociażby na chwilę. I Łukasz i moja przyjaciółka mogą Wam powiedzieć jak bardzo przeżywałam czytanie i jaką radość mi sprawiło, że dostałam egzemplarz od Wydawnictwa Znak. Rzuciłam wszystko co miałam do roboty i czytałam. Pławiłam się w losach bohaterów, razem z nimi przeżywałam każdy ich upadek i wniesienie, nie mogłam przestać o nich myśleć, a tym bardziej przestać czytać. Od pierwszego tomu uwielbiałam Annę Todd, jednak teraz stawiam ją na piedestale. Ma tak niesamowitą wyobraźnie, cudowne pomysły i bardzo dobry styl. Co więcej, podoba mi się, że Autorka zawarła w powieści cytaty z genialnych, ponadczasowych książek, min. Jane Austin „Duma i uprzedzenie”, Lew Tołstoj „Anna Karenina”. Jest to taki słodki dodatek do całości.
Nigdy nie potrafię wydobyć z siebie głosu w takich sytuacjach. Chcę, a wręcz potrzebuję coś powiedzieć, ale przez mój umysł przebiega lista okropnych rzeczy, które mogła mieć na myśli Trish, mówiąc „ostatnim razem”, i tracę głos.”
Kolejną rzecz, którą chce powiedzieć to to, że w tej części oboje, Tess i Hardin dojrzewają. Sprawiają wrażenie, jakby oboje zrozumieli, że prawdziwa miłość to już nie przelewki i trzeba się postarać, by przetrwała największe próby. Książka obfituje w poświęcenie, wiarę, ale także złość i smutek. Wszystko jest w takich limitach, że wystarczyła by odrobina więcej i cała seria mogłaby być kompletną klapą. Za to też cenię Autorkę, gdyż umiała idealnie wyważyć emocje jakie nam dawkuje w każdej części, a już strach myśleć jakie emocje będą towarzyszyć nam przy kolejnych częściach.
Podsumowując, powieść polecę chyba każdemu. Naprawdę bez wyjątku, wrogom, przyjaciołom, rodzinie, znajomym, a nawet i sąsiadom. Chwile jakie przeżyjecie przy tej książce są nie do opisania, sięgnijcie po tę część, gdyż jest jeszcze lepsza od poprzedniej. Mnie samą zachwyciła niesamowicie, pozwolę sobie zacytować naszą polską wokalistkę i jurorkę Korę „Kocham, kocham, kocham”.
Moja ocena to 10/10, chociaż powinnam odjąć punkt za zabójcze zakończenie, to i tak daję maksa. Żałuję, że nie mogę dać więcej.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwo Znak Między Słowami

3 komentarze:

  1. czytałam wersje blogową- świetne

    OdpowiedzUsuń
  2. Przymierzam się do pierwszego tomu, bo coraz głośniej o tym tytule.

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się nad tą serią, jedna boję się, że będzie podobna do "Bezmyślnej" czy ktoś czytał obie książki są podobne? nie lubię kiedy bohaterowie się zdradzają, kręcą więc żeby nie spamować to proszę o info na szulikmonia@interia.eu czy takie wyskoki się zdarzają. Pozdrawiam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger