20:44

Konkurs "Althea&Oliver" Cristina Moracho

Witajcie kochani,
Kiedyś organizowanie konkursów było dla mnie zmorą i broniłam się od tego nogami i rękoma. Jednak ostatnimi czasy, mój blog(moje oko na świat) stał się na tyle bogaty, że mam i recenzje i wywiady, a od niedawna także konkursy. Nie wiem jak Wy, ale mnie się to bardzo podoba i będzie tego wszystkiego jeszcze więcej. Tak jak dziś np. ogłoszę konkurs na książkę „Althea & Oliver”.
Recenzje możesz przeczytać TUTAJ, a poniżej zapraszam na zadanie konkursowe, które, powinno pobudzić Wasze wyobraźnie do pracy.

Twój przyjaciel/przyjaciółka cierpią na KLS (syndrom Kleinego-Levina), co jakiś czas zasypia na kilka tygodni, a gdy się budzi, otaczający go świat się zmienia. Twoim zadaniem jako przyjaciela jest opowiedzenie co go ominęło. Jak to zrobisz, w jaki sposób przestawisz mu kilka tygodniu jego snu?


Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jestem ja – Dominika Szałomska, właścicielka bloga dominika-szalomska.blogspot.com
2. Uczestnikiem konkursu może zostać każdy, kto spełni warunki podane w punkcie 4.
3. Konkurs trwa od 22.03.2015r. – 12.04.2015r. (do godz.23.59). A wyniki zostaną ogłoszone 16.04.2015r.
4. Aby wziąć udział wystarczy spełnić następujące warunki:
a) Posiadać adres zamieszkania na terenie Polski.
b) Zgłosić się w komentarzu.
c) Napisać również w komentarzu swojego maila.
d) Odpowiedzieć na pytanie konkursowe, a swoją odpowiedź umieścić w komentarzu:
1”Twój przyjaciel/przyjaciółka cierpią na KLS (syndrom Kleinego-Levina), co jakiś czas zasypia na kilka tygodni, a gdy się budzi, otaczający go świat się zmienia. Twoim zadaniem jako przyjaciela jest opowiedzenie co go ominęło. Jak to zrobisz, w jaki sposób przestawisz mu kilka tygodniu jego snu?”
e) Miło mi będzie, jeżeli dodacie mojego bloga do obserwowanych, ale nie jest to warunek konieczny. Można też umieścić baner konkursowy u siebie na blogu, bądź udostępnić na tablicy - ale również nie jest to warunek konieczny.
5. Nagrodą w konkursie jest książka autorstwa Cristina Moracho - „Althea&Oliver”
6.Nagrodzona zostanie jedna osoba!
7. Laureat konkursu zostanie wybrany przez organizatora konkursu.
9. Zwycięzca ma obowiązek w ciągu 4 dni roboczych od opublikowania wyników, przesłać swój adres - w celu wysyłki nagrody - na mojego maila dominika.szalomska@wp.pl
10.Jeżeli zwycięzca nie prześle swoich danych adresowych, traci prawo do nagrody. Zostanie ona przyznana kolejnej, wybranej przez organizatora osobie.

7 komentarzy:

  1. zgłaszam się
    diana.97@wp.pl
    Obserwuję jako Zakładka
    Gdyby któreś z moich przyjaciół miało taką przypadłość, starałabym się gromadzić wszelkie możliwe dowody na wydarzenia które ją/jego ominęły. Byłyby to z pewnością wycinki z gazet, zdjęcia czy filmy. Rzeczy których nie dałoby się zarejestrować ( np. śmieszne sytuacje czy rozmowy) skrupulatnie zapisywałabym i starała się jak najlepiej je przedstawić by nic nie ominęło mojego przyjaciela/przyjaciółki. Starałabym się też aby informacje nie były zbyt przytłaczające, więc "dawkowałabym" przekaz informacji, gdyż wszytko podane jednocześnie mogłoby być straszne. Przede wszystkim byłyby to te złe informacje. Myślę, że to znacznie ułatwiłoby życie takiej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się
    Obserwuję: Sylwka S.
    E-mail: sylwka.sk91@wp.pl

    Dla mnie przyjaciel jest bardzo ważną osobą w życiu, bez nie mój świat byłby pusty, posiadamy takie same pasje i przeżywamy wspólnie przygody. Gdyby właśnie moja przyjaciółka na to by zachorowało to bym tworzyła dla niej książkę, pamiętnik. Codziennie skrupulatnie bym go uzupełniała, zapisywała, wklejała zdjęcia, wycinki z gazet, najistotniejszych sytuacji o których powinna wiedzieć, a które by ją o minęły. I tak z dnia na dzień zeszyt by się zapełniał, a wiem, że moja przyjaciółka jest taką samą zwolenniczką czytania jak ja więc wiem, że ten pomysł bardzo by się jej spodobał. Mogłybyśmy razem czytać te wspomnienia lub mogłaby zrobić to sama w zaciszu pokoju, najważniejsze, aby czuła, że choć śpi nic jej nie ominęło i choć świat minimalnie się zmienił, uczucia innych zawsze będą takie same.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się.
    dominika76@onet.pl
    "Każdy sen, ten czarowny i piękny, zbyt długo śniony zmienia się w koszmar. A z takiego budzimy się z krzykiem." Nawet nie zdajemy sobie sprawy, co to znaczy zasnąć na kilka tygodni. Dla osoby żyjącej z syndromem Kleinego-Levina to istna strata a zarazem normalność. Człowiek cieszy się jednym dniem, zasypia i nawet nie jest świadomy, że przez ten czas spadł pierwszy śnieg. Nagle się budzi, aa po śniegu nie ma śladu.
    Gdybym miała przyjaciela z KLS, starałabym się z całych sił, aby jego życie było w pełni normalne. Najpiękniejszym zmianom w przyrodzie, robiłabym zdjęcia. Fotografowałabym bajkowe zachody Słońca, pierwsze kwiaty czy śnieg, gwieździste niebo, wszystkie zabawne momenty. Oczywiście uwieczniłabym takie niezapomniane zjawiska, choćby jak ostatnie zaćmienie Słońca. Sama prowadziłabym pamiętnik, w którym zawarłabym wszystkie sytuacje, emocje i spostrzeżenia co do zachodzących zmian wokół mnie. Regularnie opisałabym co się wydarzyło i co dotyczyło mojego przyjaciela. W związku z tym, że umiem rysować, szkicowałabym śpiącego przyjaciela, gdyby robił śmieszne pozycje. Szkicowałabym dla niego wyjątkowe pozy czy też gesty ludzi. Gdybym miała przyjemności bycia w szczególnym miejscu, podczas snu mego przyjaciela, kręciłabym filmiki i zbierała śmieszne przedmioty. Po śnie, informowałbym go o najważniejszych wydarzeniach ze świata. Obdarowywałabym wszystkimi nowo zdobytymi ploteczkami.
    Niezapomnianym momentem byłaby chwila, w której przyjaciel by się wybudził. Stawałbym na rzęsach, aby pokazać mu jak najwięcej. Opowiadałabym godzinami, co go ominęło, ale w taki sposób, aby jego nie zanudzić ;) Zabierałabym go, w miarę możliwości, w takie miejsca, które pozostawiłyby porządne wspomnienia. Robilibyśmy jak najwięcej śmiesznych rzeczy. Próbowalibyśmy wszystkiego po raz pierwszy i uwiecznialibyśmy te nasze "pierwsze razy" w albumie.
    To byłaby wyjątkowa przyjaźni. Jak to pisarz Carlos Ruiz Zafón napisał - "Są osoby, które się pamięta, i osoby,o których się śni." Ja byłabym tą, która zawsze pamięta, aa on tym, który o mnie śni :)

    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako Minni
    E-mail: minnianga@gmail.com

    Nigdy nie chciałabym stać w takiej sytuacji, że moja bezbronna przyjaciółka „znika” na kilka tygodni, a ja nic z tym zrobić nie mogę. Czułabym, że ją zawodzę, a jednocześnie tracę. Jeśli jednak, nieprzewidywalne życie postawiłoby mnie w takiej sytuacji, to robiłabym, co tylko bym mogła, aby było nam obu łatwiej. Kilka tygodni to szmat czasu, podczas którego dzieje się wiele rzeczy, czasem nawet zdąży dokonać się wile zmian. Jak pomóc jej wszystko zrozumieć i zbudować obraz tygodni, podczas których nie brała udziału w życiu? Czymś zbyt banalnym byłoby opowiedzenie jej wszystkiego, gdy tylko się zbudzi, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że nie wszystko będę już pamiętać. Założyłabym więc pewnego rodzaju album, w którym umieszczałabym listy pisane przeze mnie każdego dnia, w których pisałabym o tym, co się dzieje w szkole, u naszych znajomych, u mnie, a nawet w kraju i na świecie. Pisałabym również o tym, co ja czuję, bo w końcu to dalej jest moja przyjaciółka, a czasem trzeba się komuś zwierzyć. Dodawałaby mnóstwo zdjęć, na których zawsze bym ją umieszczała, rysując zgrabnie liniowego ludzika. Czasem może nawet nagrałabym dla niej jakiś filmik z relacjami z większych wydarzeń. Umieszczałabym tam również inne drobiazgi, jak wycinki z gazet, bilety, czterolistne koniczynki, czy nawet moje wypracowania szkolne. A gdy wróci do mnie z powrotem moja „śpiąca królewna” i nim podaruję jej ten album, to przeczytam jej wszystkie list, by nie robiła tego sama, bo to moja działka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się :)
    natii0410@wp.pl
    obserwuję jako: Natalia

    Gdybym miała przyjaciela cierpiącego na KLS, to przede wszystkim kupiłabym notes lub zeszyt, w którym zapisywałabym wszystkie wydarzenia, które go ominęły. Oprócz tego robiłabym mnóstwo zdjęć i nagrywała filmiki, aby mógł zobaczyć na własne oczy co się działo w przeciągu tych kilku tygodni. Jako że lubię, gdy wszystko jest na swoim miejscu, to wszystkie zdjęcia wydrukowałabym i wkleiła do zeszytu, obok notatek. Wtedy mój przyjaciel mógłby czytając o danym wydarzeniu jednocześnie zobaczyć jak ono wyglądało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się. ^_^
    Obserwuję jako: Wiktoria ;33
    E-mail: wiktoriaxd121@gmail.com

    Każdego dnia zdjęcie zmieniającej się pogody...
    Każdej nocy zdjęcie gwiazd...
    Zdjęcia momentów ważnych...
    Śmiesznych...
    Dziwnych...
    Zwariowanych...
    Smutnych...
    Wycinki z gazet...
    Filmiki z naszymi znajomymi...
    Kartki z tysiącami słów pisanymi przeze mnie każdego dnia...

    "Przeszłyśmy wiele ciężkich prób zgo­towa­nych nam przez los. Tyl­ko praw­dzi­wa przy­jaźń do­tarłaby aż tu. "

    Dla mojej przyjaciółki zrobiłabym dosłownie wszystko. I bardzo nie chciałabym żeby znalazła się w takiej sytuacji. Jednak gdyby tak było to nigdy bym jej nie zostawiła. Robiłabym każdego dnia mnóstwo zdjęć, nagrywała wiele filmików, pisała na kartkach wszystkie ważne informacje oraz najświeższe plotki z naszej szkoły i poza nią. Wycinałabym wszystkie ważne informacje z gazet oraz takie, które sprawiałyby, że obie byśmy się śmiały. Na spacerze jesienią zebrałabym kilka kolorowych liści. Zimą ulepiłabym wielkiego bałwana i zrobiłabym mu zdjęcie. Wiosną robiłabym zdjęcia pierwszych kwiatków. Latem zdjęcia już pięknie wyglądających owoców i warzyw. Nie byłoby dnia, w którym nie zrobiłabym zdjęcia albo nie napisała czegoś na kartce. Gdy moja "śpiąca królewna" by się obudziła przyniosłabym jej te wszystkie rzeczy w wielkim pudełku. Otworzyłybyśmy je razem i oglądały już wydrukowane zdjęcia, przeglądały wycinki z gazet, czytałybyśmy to co nabazgrałam na kartce, a ona jak zwykle mówiłaby mi, że bazgrzę jak kura pazurem. Zgodziłabym się z nią. Potem wzięłybyśmy płytę, na której byłyby filmiki i na jej laptopie obejrzały. Śmiałybyśmy się z głupoty mojej i moich znajomych. ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się :)
    ola291998@wp.pl

    Siedziałam na niewygodnym fotelu z laptopem na kolanach i paczka chipsów wciśnięta pomiędzy moje nogi. Moje kości prosiły o chwile wytchnienia, ale ja nadal uparcie tkwiłam w jednej pozycji przynajmniej od kilku godzin i bynajmniej nie miałam zamiaru jej zmieniać.
    Przeniosłam zmęczone oczy na śpiąca przyjaciółkę. To już prawie tydzień.
    Przegapiła maraton swojego ulubionego serialu, który dla niej zgrałam na płytę, ominęła ją szkolna dyskoteka, otwarcie nowej kawiarenki, a nawet jej urodziny. Ale wszystko sobie odbije, już ja o to zadbałam.
    Kiedy w zeszłą środę znowu sienie obudziła, wiedziałam, że tym razem jest za dużo do stracenia.
    Sfilmowałam wszystko, co przegapiła. Nagrałam filmik ze szkolnej potańcówki, starając się uchwycić najzabawniejsze epizody i najsłodsze pary, bo ona zawsze zwraca na to uwagę. Mam również film z życzeniami od znajomych z imprezy, jaka dla niej urządziliśmy, mimo że nie mogła w niej wziąć udziału. Zrobiłam też zdjęcia nowej kawiarni, która jest „prześliczna, przesłodka”, jakby to ona powiedziała. W zeszycie, drugim już z kolei, zapisałam swoje przemyślenia, również na temat przystojnego kelnera, który wyciągnął ode mnie numer telefonu trzy dni temu.
    Nie chcę żeby czuła, że coś ją ominęło. Codziennie do niej przychodzę i szczegółowo opisuje mój dzień. Staram się, jak mogę, robię filmiki, zdjęcia, pisze dla niej pamiętnik, wszystko, co tylko przyjdzie mi do głowy, nagrałam nawet swój monolog na dyktafonie, żeby mogła go sobie puścić i wysłuchać moich dołujących rozterek. Chcę, żeby wiedziała, że jestem tam dla niej, bo dla mojej przyjaciółki jestem w stanie zrobić wszystko, nawet ośmieszyć się przed nieznajomymi ludźmi na ulicy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger