22:21

#31 Recenzja książki "Kostka" Izy Korsaj

Książki z typu horror i groza nie są u mnie częstym nabytkiem, a wręcz ich unikam, gdyż są zbyt mocne dla mnie i nie czuję przy nich dobrze. Nie znaczy to jednak, że uważam je za złe, są one po prostu dla ludzi o mocnych nerwach. Taką książką właśnie jest powieść Izy Korsaj „Kostka”. Poznałam się z tą autorką ponad rok temu i to właśnie wtedy miałam okazję odkryć jej mroczne oblicze. Co z tego wynikło? Czy przekonała mnie do tego gatunku?
Wszystko poniżej.

Jerry to życiowy nieudacznik, nie ma własnego zdania, robi to co mu każą, a także nie przypada nam do gustu. To po prostu taka ciapa, a nie facet. Nie przejmujemy się jego losem, nie martwimy się o niego, gdy na początku książki znęca się na nad nim policja. Raczej czytamy z zaciekawieniem co dalej z nim będzie. Czy go zabiją? Kto wie, trzeba czytać dalej. Myślicie, że to trudne? Skądże, Kostkę pochłania się jednym tchem. Jednak to nie Jerry nas fascynuje w tej powieści, to Doktor jaki postanawia Naprawić Jerrego. Nie znacie go, ale jednocześnie czujecie do niego respekt i boicie się sprzeciwić. Dr. Marvin wprowadza w życie plan Naprawy, nie jest to prosty proces, ale dogłębnie zaplanowany.
Kto to jest ten dr. Marvin?
To chirurg-transplantolog, bardzo wybitny lekarz, który w swoim zawodzie jest jednym z najlepszych. Jednak mało mu, chce poznać dokładniej umysł człowieka, chce sprawić, by ludzkie uczucia nie istniały. Tak to odczuwam. Brzmi okropnie, wiem, ale to ma swój urok. Jak mogę mówić o tej książce? To proste. Tak jak dr. Marvina Crossa fascynują ludzkie odruchy i chce otworzyć gabinet Napraw, tak mnie fascynuje postać Marvina. Nie czytam takich powieści, ale możecie mi wierzyć, nie znajdziecie drugiej takiej postaci. ON jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
„Kostka” to książka pełna zaskakując scen, zwrotów akcji, ale i drastycznych momentów, kiedy mój biedny żołądek mówi stanowcze „nie”. Sceny napraw są drastyczne, wstrząsające i jak dla mnie odrażające ( z rozmowy wiem, że autorka jest zachwycona tym określeniem). Mimo że jestem zniesmaczona, to i zachwycona. Sama jestem zaskoczona swoją opinią, bo naprawdę sceny są mocne i pełne krwi, a Autorce powiedziałam, że przeraża mnie ona. Jednak z drugiej strony, nie znam tak zakręconej i fascynującej osoby jak ona. Tę powieść dałam nawet do przeczytania mojemu tacie, który woli właśnie takie klimaty i sam powiedział, że niezła, co w jego mniemaniu jest dobrą oceną.
Nie chcę Wam zdradzać zbyt wiele, bo trzeba samemu zapoznać się z dr. Marvinem by choć trochę zrozumieć i docenić jego geniusz. Sama przyznaję się, że mnie odrzuca, ale i przyciąga. Dlatego polecam Wam tę książkę i mam nadzieję, że docenicie pracę Autorki.
Moja ocena to 7/10, gdyż podoba mi się, ale jest za mocna dla mnie.
Pozdrawiam
Wasza Dominika

1 komentarz:

  1. Bardzo chciałam ją przeczytać, odkąd tylko się o niej dowiedziałam. Szczerze to lubię drastyczne i trochę chore sceny, a jeżeli, tak jak mówisz, są świetnie opisane, chętnie sięgnę po tę pozycję.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger