17:26

#30 Recenzja książki "Zacznijmy od nowa" Abbi Glines/ Review book "Forever too far" Abbi Glines


Kolejna recenzja losów Blair i Rusha, nieco się opóźniła, ale to przez wiele rzeczy jakie się wydarzyły i po części przez moja sklerozę. Kompletnie zapomniałam o tej książce zajęta innymi nowościami. Jednak teraz kiedy sobie o niej przypomniałam, postanowiłam że nie porzucę jej, tylko napiszę z lekkim opóźnieniem. Nie mogłam zostawić tego, jeśli czytam serie i podoba mi się ona, to każda część zasłużyła na recenzje. Ostatni tom „Zacznij od początku” kończy losy tej dwójki bohaterów.
Jak się one ułożyły? Zobaczcie poniżej.

Książka zaczyna się w momencie, kiedy przyjeżdża ojciec Rusha, Dean. Nan, która przez te obie części sprawiała wyjątkowe problemy, pojechała w odwiedziny do ojca, gdzie, krótko mówiąc, nie zachowuje się najlepiej. Dean prosi by Rush pojechał i pomógł mu pozbyć się dziewczyny, która jest okropna i której wszyscy mają dość. Jak wszyscy wiedzą, Nan ma okropną osobowość i uprzykrzy życie każdego kogo spotka w swoim życiu. Jakby tego było mało, nienawidzi Blair i to głównie dlatego Rush nie chciał jej widzieć przez bardzo długi okres. Jednak teraz z wielkimi oporami zgadza się wyruszyć w podróż do Los Angeles, gdzie czekała ich prawdziwa wojna. Nan, od momentu kiedy dowiedziała się kto jest jej prawdziwym ojcem, nie dawała spokoju temu człowiekowi, robiła mu z życia piekło, jak i ludziom w jego otoczeniu. Jedynym ratunkiem dla wszystkich wydawało się sprowadzenie na to miejsce Rusha, by jakoś okiełzał to dziewczę.
Niestety nie wszystko poszło tak jak miało pójść. Nan skarbiła sobie coraz więcej uwagi Rusha, na czym cierpiała Blair, której obiecał nigdy więcej nie zaniedbywać i nie stawiać Nan nad nią. Znowu słowa zostały niedotrzymywane, a cierpienie pojawiało się od nowa. Wszystko to za jedną sprawą jednej osoby – Nan. Ta dziewczyna nie widziała, że krzywdzi wszystkich dookoła, nie obchodziły jej uczucia innych, liczyło się tylko to co ona chciała i tylko to co ona czuła. Z jednej strony rozumiałam ją, mogła być skrzywiona psychicznie po swoim chorym dzieciństwie, jednak ile osób na świecie ma podobną sytuacje i wyrosło na ludzi? Mnóstwo. Dalsze losy komplikują się bardziej i mniej, są wzloty i upadki. Cieszymy się i denerwujemy. Książka jest tak zbudowana, że trzyma napięcie, nie pozwala się oderwać i mimo że przeczytaliśmy już tyle o nich, to nie zmienia faktu, że chcemy więcej.
Dużo tu nie ma co pisać. Rush i Blair stają przed kolejnym wyzwaniem, które wystawia ich związek na próbę. Jednak koniec końców jest piękny i wzruszający. Osobiście zabiłam brawo autorce za pomysł na tę serię i nie mogę się doczekać, by sięgnąć po kolejną jej pozycję. Kupiła mnie absolutnie, nie mam jej nic do zarzucenia. Może nieco przekoloryzowała postać Nan, ale nawet to nie zniechęci do dalszej lektury. Chcemy więcej i więcej. Szkoda, że to już koniec losów Blair i Rusha, chciałabym wiedzieć jak dalej im się wiedzie, ale jednocześnie rozumiem, że nie można bez końca tego ciągnąć.
Tę książkę również polecam i mam nadzieje, że spodoba się Wam równie bardzo jak mnie. Sięgajcie po tę serię, nie krępujcie się, nie zawiedzie Was.
Moja ocena to 10/10, gdyż seria po prostu idealna.
Pozdrawiam
Wasza Dominika


Forever too far
Another review of Blar and Rush's fates. It's a little bit late because of lots of things that's happened and partly because of my sclerosis. I completely forgot about this book being busy with other news. Although now, when I remembered it, I decided to write about it anyway. I couldn't leave it like this; when I read a series and I like it, every part deserves a review. The last part „Fallen too far” ends fates of the characters.
What happened? See below.
The book starts in a moment when Rush's father, Dean, arrives. Nan, who made plenty of problems during both parts of the series, went to visit her father where, in brief, she can't behave. Dean asks Rush to come and help him get rid of the girl everyone is fed up with. As everybody knows, Nan has a terrible personality and she can make everyone miserable. As if that's not enough, she hated Blair and this is the reason Rush didn't want to see her for a very long time. However now, with struggles, he agrees to go to Los Angeles where the real war awaits. Nan, since the moment she's known who her real father is, was doing everything to turn his life into a living hell. The only rescue was bringing Rush to tame the girl. Not everything went as planned. Nan took all the Rush's attention which hurt Blair, the one he promised he won't ever neglect again or put Nan first. He didn't keep his promise and the pain started again. All this by the one person – Nan. The girl didn't see she hurts everyone around her, she didn't care about other people's feelings; for her the only things that mattered were what she wanted and felt. I sort of understood her, she could be mentally ill after her sick childhood but on the other hand, how many people are there in the world with a similar situation who grew up just fine? Plenty.
The further it goes the more complicated it gets. There are ups and downs, we get happy and then we get angry. The book is written the way that keeps in suspence, won't let you put it down and even though you've read so much about the characters you still want to know more.
Not much to add. Ruch and Blair must face another challenge that puts their relationships to the proof. However, the end is beautiful and moving. Personally, I clapped for the author's idea for the series and I can't wait to read some more of hers. She completely bought me, I've got nothing to complain about. Maybe she overdramatized Nan but even that's not enought to discourage you from reading. We want more and more. Too bad it's the end of Rush and Blair's fates, I'd love to know how they're doing. At the same time I understand it's not possible to endlessly write about them.
I also recommend this book and I hope you'll like it as much as I did. Read it, don't hesitate because it won't let you down.
My rate is 10/10 because the series is absolutely perfect.
Greetings,
Your Dominika

8 komentarzy:

  1. Moźe kiedyś uda mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Utknęłam na drugim tomie i jakoś nie mam ochoty na dalsze czytanie, chociaż pierwsza część bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może musisz "dojrzeć" do kolejnego tomu. Też tak nieraz mam, mimo że czekam długo na premierę kolejnego tomu, to gdy się ukaże i go mam, to i tak muszę odczekać jakiś czas by się zabrać na niego.
      Spróbuj może za kilka dni i daj drugą szansie tej serii :D

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ja czytałam i przyznam, że całkiem dobra i przyjemna książka oraz cała seria :)
    Taa okładka zagraniczna jest śliczna *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki całej zagranicznej serii są cudowne, żałuję że u nas nie przetrwały i powstały nowe :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. O serii słyszałam i chyba jednak się na nią skuszę :)
    pozdrawiam :)
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część podobała mi się bardzo, druga tak sobie, też była w porządku. Trzecia mnie rozczarowała i zepsułam sobie nią całą historię. Nie lubię aż tak przesłodzonych par w książkach a tam nie było nic innego, oprócz chwilowego wątku z Nat ;)
    Poluję teraz na ''Przypadkowe szczęście'' opowiadające o Woodsie ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger