11:44

#28 Premierowa recenzja książki "Zac & Mia" A. J. Betts/ Premier review book "Zac & Mia" A. J. Betts

„Zac i Mia” promująca powieść nowej serii „Real Life”. Okładka zachęcająca, opis kusi tak bardzo, że musimy mieć tę książkę. Mnie samą porwała od momentu, gdy dostałam od Feeria Young spis książek na pierwszy kwartał 2015 roku. Wiedziałam, że to pozycją, którą muszę mieć i czekałam na nią z taką niecierpliwość, aż mnie nosiło. Była to jedna z najbardziej wyczekiwanych książek, dlatego moje oczekiwania co do niej był ogromne. Czułam, że to będzie hit i że nie będę mogła się oderwać od niej. Wszystkie moje emocje związane z nią były tak mocne, że jak tylko ją dostałam to prawie od razu się na nią rzuciłam. Chciałam by ta seria trafiła prosto do mojego serca tak jak „Oddechy”. Wydawnictwo Feeria jeszcze mnie nie zawiodło jeśli chodzi o książki, dlatego „Zac i Mia” mogło okazać się kolejnym hitem.
Czy tak się stało? Jakie emocje towarzyszyły mojemu czytaniu?
Wszystko poniżej.
Zac ma białaczkę i jest zamknięty w izolatce po przeszczepie szpiku, musi mieć sterylne warunki, a każdy kto do niego przychodzi, nie może mieć na sobie żadnych bakterii. Przeszedł chemie, naświetlania, aż w końcu przyszedł czas na przeszczep szpiku kostnego. To jednak musiało równać się z długim odseparowaniem od ludzi, miejsc, przedmiotów, prawie wszystkiego co chciałby mieć pod ręka nastolatek. Do dyspozycji miał jedynie sprzęt grający, telefon i słuchawki. Zamknięty z matką w jednym pokoju przez cały czas to trochę za dużo na chłopaka w jego wieku. Odlicza dni do końca „szlabanu”, aż będzie mógł wyjść ze szpitala i wrócić do domu. Wszystko się zmienia, kiedy na oddział zostaje przyjęta Mia. Zbuntowana dziewczyna, dla której liczy się wygląd, popularność i nie ma w planach żadnej chemii, ani długiego pobyty w szpitalu. Tych dwoje jest całkiem innych, jednak łączy ich choroba, która sprawia, że rozumieją się lepiej niż można by było się tego spodziewać.
Książka pokazuje co dzieje się w głowach nastolatków, którzy musieli doświadczyć chemii. Jak muszą radzić sobie z tą sytuacją i jak bardzo odmienia to ich życie. Niektórzy nie mogą się z tym pogodzić jak Mia, a niektórzy szukają każdej informacji o chorobach i śmierci jak Zac. Każdy jest inny, ale każdy musi przejść ten ciężki proces wyleczenia swojego organizmu i zwyciężenia z chorobą. Niekiedy się udaje, ale niekiedy choroba powraca wielokrotnie aż w końcu wygrywa. Tego co z nami się stanie, nikt nie może przewidzieć, ale zawsze trzeba walczyć. Tego właśnie uczą Zac i Mia, oboje muszą pamiętać, że walka jest ważna i jak ważna jest pomoc bliskich oraz ich wsparcie.
„Zac & Mia” to powieść pełna emocji, wzlotów i upadków. Nie możemy się od niej oderwać, chcemy poznać zakończenie, chcemy wiedzieć co stanie się bohaterami. Książka jest naprawdę dobra, poprawna i z głębokim przesłaniem, jednak mnie czegoś w niej brakowało. Mam po niej pewien niedosyt, a czytanie początku okazało się niemałym wyzwaniem i trudnością, gdyż nie mogłam się wciągnąć na tyle, na ile bym chciała. Pisanie recenzji nie było wcale niczym łatwiejszym, gdyż wypisanie swojego zdania o niej okazało się trudniejsze niż myślałam. Pomimo że powieść jest cudowna, brakło mi czegoś w tym pierwszym tomie, może kiedyś dorwę się do drugiego ten niedosyt się wypełni.
Mimo wszystkich uwag, polecam książkę. Naprawdę warto przeczytać, gdyż wprowadza nas do świata, gdzie dzieją się rzeczy o których wielu z nas nie ma pojęcia. Sięgnijcie po nią i podzielcie się opinią z innymi.
Moja ocena to 8/10, mam niedosyt, ale to fakt, że książka jest dobra, więc dostaję też taką ocenę.
Pozdrawiam,
Wasza Dominika



„Zac and Mia” is a novel promoting the new series „Real Life”. The cover's encouraging and the description is so tempting you simply need this book. I knew it from the moment I got the book list for first quarter of 2015 from the Feeria Young Publishing. I knew it's a must have and I waited impatiently. It was one of the most awaited books and the expectations were huge. I could feel it in my bones it's gonna be a hit and that I wouldn't be able to put it down once I start. All my emotions connected with it were so strong the moment I got it I almost threw myself on it. I wanted this series to move my heart as much as the „Breathing series” did. When it comes to books, the Feeria Publishing hasn't let me down so far, therefore „Zac and Mia” could become another hit.
Did it? What emotions accompanied me during reading?
Everything's below.
Zac has leukemia and he's in solitary confinement after bone marrow transplantation and he needs sterile conditions. He went through chemotherapy, radiations and now it was time for the bone marrow transplantation. He had to be separated from people, places, things, nearly everything a teenager needs. All he had was a player, a mobile phone and headphones. Being closed with his mother in the same room for such a long time is a little too much for a boy his age. He counts days till the end him being „grounded”, till he can go out of the hospital and come back home. Everything changes when a girl named Mia is adopted at the branch. A rebellious girl who only cares about her appereance, being popular and who has no plans when it comes to chemotheraphy or staying in the hospital for a long time. Those two are completely different, however they're connected by the disease that makes them understand each other more than you could think.
The book shows what's going on in the heads of teenagers who had to experience chemotheraphy. How they're dealing with this situation and how much it's changed their lives. Some, like Mia, can't deal with it and the others seek every information about diseases and death, like Zac. Everyone is different, but all of them have to go through this difficult healing process of their bodies and conquering the disease. Sometimes it works, sometimes the disease comes back over and over again until it wins. No one can predict our fate but you always have to fight. This is what Zac and Mia teach us; both of them must remember how important the fight is, just as the help and support from their loved ones.
„Zac&Mia” is a novel full of emotions, ups and downs. We can't stop reading, we want to know the ending, we want to know what happend to the characters. The book is really good, right and has a profound message, nevertheless I think something's missing. I feel some sort of insufficiency, what's more reading it was a challenge at the beggining as I couldn't get into is as much as I wanted. Writing the review wasn't any easier, because sharing my opinion turned out to be harder than I thought. Although the novel is amazing I think something's missing in the first part; maybe when I get to the second one I'll find what that is.
Despite all those comments I recommend the book. It's really worth reading, as it introduces a world where happen things many of us don't even know about. Read it and share your opinions with others.
My rate is 8/10 because even though somethin's missing the book is good.
Greetings,
Your Dominika

3 komentarze:

  1. Po cudownej książce "Gwiazd naszych wina" mam ochotę na więcej tego typu powieści, więc na pewno po nią sięgnę!

    czytelnia-cynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle dobrych opinii, że muszę przeczytać :)
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger