20:24

#25 Recenzja książki "Spróbujmy jeszcze raz" Abbi Glines/ Review book "Never too far" Abbi Glines

Drugi tom, trylogii o Blair i Rushu, która podbiła serca na całym świecie, w tym moje. Póki nie skończyłam czytać „O krok za daleko”, (recenzja tutaj), nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo bohaterowie weszli do moich myśli. Zawładnęli mną tak bardzo, że już następnego dnia postanowiłam sięgnąć po kolejną część. Byłam pewna obaw na myśl co dalej z Blair i jej trudną miłością do Rusha.
Czy się polepszyło?
Sprawdźcie poniżej.

W pierwszej części dowiedzieliśmy się mnóstwa smutnych i przykrych rzeczy, które sprawiły, że Blair zostawiła swojego ukochanego i wróciła do miejsca gdzie się wychowała czyli Alabamy. Tam próbowała leczyć swoje rany, ale nie było to łatwe, gdyż jej pierwsza wielka miłość zataiła przed nią rzeczy, których się nie kryje. Dlatego właśnie Blair chciała zapomnieć o tym bólu i zacząć od nowa swoje życie. Z dala od bogaczy, którzy mogą tylko krzywdzić, bo myślą, że ich pieniądze są ważniejsze niż ludzkie uczucia. Lecz nie wszystko było takie jasne jak się wydaje, to co do tej pory wydawało się odległe, przybliżyła jedna wizyta w aptece, pewien zakup. Tak, dobrze się domyślacie. Blair jest w ciąży i nie ma zielonego pojęcia co zrobić z tą wiadomością. Nie ma domu, nie ma pracy, nie ma nic, co by dawało oparcie dla dziecka. Kilka nieoczekiwanych zdarzeń sprawiło, że znowu wylądowała w Rosemary, u boku Rusha i starych przyjaciół.
Oczywiście nie ma tak łatwo, że przyjeżdża i wszyscy się cieszą, że jest w ciąży, że wszystko się układa. To by było zbyt proste. Mogłoby być idealnie, gdyby nie siostra Rusha, Nan, która jest okropną osobą. W pierwszym tomie występowała sporadycznie, ale w drugim pojawia się co chwile i psuje krew Blair, Rushowi, a także wszystkim wkoło. To rozpieszczona młoda kobieta, która tak naprawdę nigdy nie dorosła i wciąż zachowywała się jak skrzywdzona przez życie nastolatka. Osobiście mnie denerwują takie osoby, w książce wielu bohaterów zdaje sobie sprawę jaka naprawdę jest Nan, jedynie Rush daje sobą manipulować, co jest okropnie wkurzające. Ciągle powtarza Blair, że teraz już będzie tylko jej, że nie liczy się nic innego, a tu nagle jeden telefon od Nan, która znowu wpakowała się w kłopoty, lub sobie coś uroiła i Rush leci by ją ratować.
Z jednej strony to rozumiem, bo dziewczyna wychowała się praktycznie bez rodziców. Matka jest okropna i zapatrzona w siebie, ojciec to jakieś nieporozumienie. Ciągle się zmienia wersja, kto jest ojcem Nan, co jest nieco mylące i dezorientujące. Dlatego można pojąć czemu dziewczyna ma trochę nierówno pod czaszką i czemu tak polega na Ruchu, bo on jako jedyny na nią zwracał uwagę i rzucał wszystko by być z nią. Ale z drugiej strony, przecież ile osób wychowuje się bez jednego rodzica, czy dwóch i wychodzi na normalnych ludzi? Mnóstwo. Może za bardzo przeżywam tę książkę, ale lubię wiedzieć, czemu Autorka zrobiła z tej dziewczyny taką zdzirę. No powiem to po prostu, Nan to zdzira i nic tego chyba nie zmieni.
Tak wiem, bardzo dużo mówię o siostrze, a co z Blair i Rushem? Otóż miłość kwitnie i sprawia, że oboje coraz lepiej się poznają. Każdy widzi, że ta dwójka za sobą szaleje, nie ma co do tego wątpliwości, ale jak i każda normalna para, ma swoje wzloty i upadki. Najbardziej cieszy, że są razem i planują być razem, a także wychowywać dziecko w miłej i kochającej atmosferze.
Jedyne co mnie razi w tej serii to że coś się dzieje, jakaś akcja, czyta się z zapartym tchem, a tu nagle bum. Blair i Rush idą się bzykać nie przejmując się tym, że za drzwiami ktoś swoi. To taki jeden minus tej książki, ale poza tym jestem bardzo zadowolona.
Polecam oczywiście Wam serdecznie i całego serca. Czytajcie i piszcie co sądzicie o tym.
Moja ocena to 8/10, taka sama jak pierwszej cześć. Obie zaciekawiły, lecz nie do tego stopnia, aby dostały dziesięć.
Pozdrawiam
Wasza Dominika
PS: W środę ogłoszę dla Was konkurs, który będzie miał bardzo pożądana nagrode


Never too far
The second part about Blair and Rush moved hearts all around the world, mine too. Before I finished Fallen too far (click here for the review) I hadn't realized how much the characters have gotten into my mind. It was so strong I decided to read the next part right the following day. I was full of fears thinking what next with Blair and her tough love for Rush.
Has it gone better? 
Check it out yourself. 
In the first part we got to know plenty of sad things that made Blair leave her beloved one and come back to the places she raised in – Alabama. There she was trying to heal her wounds, but it wasn't easy, as her great love hid things from her, things you're not supposed to hide. Therefore Blair wantd to forget the pain and start again. Far from rich people who can only hurt, because they think their money is more important than human feelings. However not everything was as clear as it seems, things that used to seem far away had been pulled closer by one simple visit in a pharmacy, one purchase. Yes, you're right. Blair's pregnant and has no idea what to do with that message. She has no home, no work, nothing to keep the baby safe. A few unexpected events made her end up at Rosemary, next to Rush and old friends.
Obiously it would be too easy if she came and everyone were happy she's pregnant. It would be perfect, if not Rush's sister – Nan, who's a terrible person. In the first part she was sporadic, but in the second one she's there all the time ruining Blair's, Rush's and everyone's nerves. She's a spoiled, little woman who never really grew up and still is bevahing like a hust by life teenager. I'm personally fed up with people like her. In the book there are many characters who know what she really is like, but Rush just lets her manipulate him which is highly annoying. He keeps telling Blair he's gonna be hers only, that she's the only one that matters and then one phone call from Nan who's in trouble again and Rush goes to save her. On the one hand I get it, because she's been raised practically without parents. Her mother is terrible and her father is a misunderstanding. The truth about who her real father is constantly changes, which is a little confusing. So you can understand why the girl is crazy as hell and why she's counting on Rush. He's the only one who paid attention to her and threw away everything just to be with her. However, on the other hand, how many people are being raised without one or two parents and end up being normal? Plenty. Maybe I'm too touchy about this book, but I'd like to know why the authoress has made the girl such a bitch. Let's just say it, Nan's a bitch and nothing is going to change it. 
Yes, I know I write a lot about the sister, but what about Blair and Rush? Well, love blooms and makes them both get to know each other better. Everyone can tell these two are crazy about each other but as every regular couple, they've got ups and downs. It's good they are and want to be together and raising a child in a nice and loving atmosphere. 
What I didn't like is, that when always when something's happening, some action you read holding your breath, bum! Blair and Rush go to bed being completely cool with someone standing out the door. That the flaw of the book but I'm generally happy with it.
I obviously recommend it with all my heart. Read and write what you think.
My rate is 8/10, the same as for the first part. Both of them were interesting to read, but not enough to get 10.
Greetings,
Your Dominika

2 komentarze:

  1. Od dawna poluję na tą książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed publikacją warto sprawdzić czy tekst nie zawiera błędów, bo w całym poście trochę się ich nazbierało. Pozdrawiam.
    <P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger