18:18

#16 Recenzja "Aż po horyzont" Morgan Matson/ Review book "Amy and Roger's Epic Detour" Morgan Matson

Tytuł: Aż po horyzont
Autor: Morgan Matson
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2014
Okładkę tej książki widziałam niejednokrotnie, jednak zawsze coś mnie powstrzymywało przed kupieniem jej i przeczytaniem. Lecz ostatnim czasy zauważyłam kolejną recenzje i powiedziałam sobie, że to znak, muszę ją mieć. Powiem Wam szczerze, że to była bardzo dobra decyzja, gdyż nie spodziewałam się takiej historii i takiej fabuły. Tytuł i okładka raczej prowadzi w kierunku romansu lub fantasy, dla mojego wyobrażenia. Ale nie, to żadne fantasy czy jakiś słodki romansik to bardzo dobrze przemyślana książka o poznawaniu siebie i swoich słabości.
Amy przez miesiąc mieszkała sama w swoim domu w Kalifornii, gdyż mama już dawno wyjechała do nowego domu w Connecticut, a Amy miała skończyć szkołę i do niej dołączyć. Niby wszystko dobrze i spoko, ale jednak nie. Amy kilka miesięcy wcześniej w wypadku samochodowym straciła ojca, jej brat trafił na odwyk, choć nikt o tym nie wiedział, bo matka zabroniła jej mówić. A ona sama, w żałobie mieszkała w wielkim domu, gdzie miała pełno wspomnień, które wbijały jej małe szpileczki w plecy. Jakby tego było wszystkiego mało, to dowiaduje się od mamy, że nie leci samolotem, tylko ma spędzić cztery dni w samochodzie z Rogerem, który niby jest jej przyjacielem z dzieciństwa, ale Amy go w ogóle nie pamięta. Mama jej powiedziała tyle, że grali kiedyś razem w „pomidora”.
Mieli prosty plan, dojechać od punktu A do punktu B, matka Amy zarezerwowała im hotele i opisała każdy szczegół, a także wpisała punkty, które mogli by odwiedzić. Jednak i Amy i Roger nie widzieli w tej trasie nic ciekawego. Dlatego też postanowili pojechać okrężną drogą, by poznać trochę kraju i zwiedzić jego ciekawe zakątki. Roger'em kierowała chęć zobaczenia się z byłą dziewczyną, która go porzuciła nagle, a Amy chciała odwiedzić miejsca, które widziała z ojcem i bratem. Razem stworzyli nową trasę i wyruszyli w drogę. Co jest bardzo fajne w tej książce i dla mnie genialnym dodatkiem, to takie opisy miejsca w którym się znajdują. Taka dokładnie ulotka informacyjna z atrakcjami. Wygląda to jakby zrobione na przykład zdjęcie, ulotki, rachunku za paliwo i rachunku za hotel. Pozytywnie to wpływa na czytelnika i na jego odczucia względem czytania i wyobrażania sobie całej historii. Możemy się poczuć jakbyśmy byli jednym z pasażerów i razem z nimi przeżywali te wszystkie emocje i chwile załamania.
Oboje bohaterów muszą uporać się z swoimi skrajnymi uczuciami, jednak to Amy ma z tym większy problem i to ona musi ponownie uwierzyć w siebie i swoje siły, by mogła od nowa zacząć normalnie żyć. Autorka nie robi nagle jakiegoś olśnienia w bohaterce typu „ Tak wiem, że jestem cudowna, może życie znowu ma sens!” Jak w wielu książkach tak się dzieje. W „Aż po horyzont” wszystko dzieje się powoli, ale ze smakiem i nie ma takich momentów nudnych czy zbędnych. Bohaterowie zwiedzając kraj odkrywają na nowo samych siebie i swoje pragnienia, zaczynają myśleć pod innym kątem, które jest bardziej dorosłe i przyszłościowe. Dorastają emocjonalnie, stawiają czoła swoim strachom, a Amy przeciwstawia się matce, która jest wściekła gdy dowiaduje się o ich zmienionych planach.
Książka jest porywającą powieścią o życiu, prawdziwym życiu, nie takim zmyślonym. Prowadzi nas przez kolejne strony, wywołując śmiech, szybsze bicie serca, ale także i łzy nieraz wzruszenia, nieraz smutku. Dla mnie to powieść idealna na jesienne wieczory, gdy chcemy przeczytać coś realnego, siedząc pod kocem z kubkiem herbaty.
Polecam oczywiście tę książkę przede wszystkim osobom, które są po ciężkich przeżyciach i nie mogą przejść z tym do porządku dziennego. Jestem pewna, że Wam pomoże uporać się nieco z rzeczywistością.
Moja ocena to 8/10, bo zakończenie jest naprawdę fajne, ale pozostawia pewien niedosyt.
Polecam i czekam na Wasze oceny
Pozdrawiam
Wasza Dominika.
PS: Muszę włączyć weryfikacje obrazkową, bo za dużo spamu na poczcie. Przepraszam z góry za to nieudogodnienie. 




I saw the cover of the book many times, but always something has been stopping me from buying and reading it. Lately I saw yet another review and I told myself that it was a sign, I must have it. Honestly it was a very good decision because I haven't expected that kind of story and plot. The title and the cover leads to something like romance or fantasy as for my imagination. But it's definitely not any fantasy or a sweet romance, it's a very well thought book about getting to know yourself and your own weaknesses.
Amy has been living in her own house in California for a month because her mom had moved to her new house in Connecticut and Amy was supposed to finish school and join her after.
Everything seemed alright and cool but it wasn't. Amy lost her father in a car accident a few months earlier, her brother got into rehab and no one knew about it, because her mother forbade her to tell anyone. She was all alone, grieving in a big house with lots of memories piercing her back like little pins. As if it wasn't enough, she found out from her mother she isn't flying by a plane but she's spending 4 days in a car with Roger who is supposed to be her childhood friend but she doesn't remember him at all.
All her mom told her was that they used to play "tomato" together.
They had an easy plan, drive from point A to point B, Amy's mother has booked them hotel rooms and described every detail, she also signed points of places they should see. Although Amy and Roger haven't noticed anything interesting in their route. That's why they decided to go the way around to get to know the country a little bit and see some interesting places. Roger was guided by wanting to see his ex girlfriend who dumped him unexpectedly and Amy wanted to see places she saw with her father and brother. They both created a new tournee and hit the road. What's very good in the book and is for me a genious addition - descriptions of places
Both of the characters has to deal with their extreme feelings but Amy has bigger problem with it and she has to believe again in herself and her powers so she could start living normally. The author doesn't suddenly make any revelation like "Yes I know I'm wonderful, my life makes sense again!" what happens in many books. In "Amy and Roger's Epic Detour " everything goes slowly but with a good taste and there're no boring or unnecessary moments. The characters by travelling the country find themselves and their desires, start to think from a different angle which is more adult and forward.
They grow up emotionally, face their fears and Amy stands up to her mother who is angry when she finds out about her changed planes.
The book is a thrilling novel about life, real life, not an imaginary one. Leads us through the pages making us laugh, faster heartbeating but also cry, from emotions and sadness. For me it's a perfect novel for autumn evenings when we want to read something real sitting under the blanket with a cup of tea.
Obviously I recommend this book most of all to every person with bad experience who can't move on with their life. I'm sure it'll help you with the reality.
My rate is 8/10 because the ending is really good but it left me a little unsatisfied.
I recommend and wait for your rates.
Greetings,
Your Dominika

1 komentarz:

  1. Hmmm... Zastanawiałam się nad tą pozycją, chyba będę musiała w końcu po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger