21:47

Pierwszy Września/ 1st September

Pierwszy września, dla wielu pierwszy dzień ponownej męki i nauki, dla innych zwykły poniedziałek, podczas którego idą do pracy. Jednak dla mnie jest to pierwszy dzień miesiąca wielkich zmian i premier. Niedawno każdy miesiąc dla mnie był identyczny, pisanie, recenzje, wywiady itp. Ale tym razem będzie inaczej. Bo to inni będą pisać recenzje mojej książki, to ją będę udzielała wywiadów i przede wszystkim to miesiąc premiery Demona Żądzy co jest dla mnie czymś niesamowitym i tak ekscytującym, że sama w to jeszcze nie wierzę.
Do niedawna wciąż nie wierzyłam, że to się dzieje. Ale kiedy dostaje do ręki egzemplarz sygnalny i kiedy widzę okładkę książki z moimi danymi, to w brzuchu powstaje taki niewielki uścisk, który jest zapowiedzią szczęścia. Może to dziwnie brzmi, ale podejrzewam, że tak przejawia się radość z spełnienia marzeń. I to właśnie takie uczucia napędzają do dalszej pracy i dalszego spełniania marzeń. Oczywiście łapią nas chwilę zwątpienia. Jednak pamiętam to uczucie, gdy dostałam mail od wydawnictwa i z palpitacją serca czytałam, a następnie powiedziałam „Mamuś, mamuś, zobacz!!”. Właśnie dla takich chwil warto ciężko pracować, bo ta radość, która rozsadza nam serce, jest piękna.
Takich chwil czeka na mnie w tym miesiącu bardzo dużo. Udzielę dwóch wywiadów, w tym jeden jest bardzo obszerny, pojawią się recenzje przedpremierowe Demona Żądzy, do tego spot reklamowy zrobiony przez mojego patrona medialnego, a gdyby mało to dopiero początek niespodzianek jakie mam dla Was. Wszystkich nie chcę zdradzić, ale możecie wierzyć, że są naprawdę wyjątkowe i ciesze się z każdego projektu w jakim biorę udział.
Jeśli mało atrakcji, to sama zrobię trzy lub cztery wywiady we wrześniu, czeka nas także kilka dobrych recenzji książek i filmów. I mimo że sierpień się skończył, temperatura spadła nam o dobrych piętnaście stopni, nogi mi marzną i potrzebuję termofora, to energia mnie nie opuszcza. Planuje, ustalam, wykonuje mi przydzielone prace i nawet znajduję czas na pisanie kolejnych rozdziałów książki, która będzie następna jaką planuję wydać.
A na sam koniec chce Wam pokazać mój ostatni zakup, który mam nadzieje spełni moje kolejne marzenie.

To Pani Świnka, która będzie karmiona pieniążkami ze sprzedaży Demona Żądzy. To takie spełnianie marzenia innym marzeniem, które jest wyjazdem do Hiszpanii! Wierze, że uda się uzbierać się choć niewielką kwotę na tę wycieczkę, bo co jak co, ale trochę taki wypad kosztuję. Wiadomo, nie liczę na to, że uzbieram tam coś w miesiąc, ale może przed trzydziestką? Jak mi pomożecie to będzie szybciej. No ale co będzie to będzie.
Teraz życzę Wam udanego września i czekajcie na notki z niespodziankami!
Pozdrawiam
Wasza Dominika

1st September, for many the day of renewed torment and study, regular working Monday for others. Although it's the first day of a month of great changes and premieres for me. Lately every month seemed the same: writing, reviews, interviews etc. But this time is different. Because it's the others who will be writing reviews of my book, I'm gonna be the one who's interviewed and most of all it's the month of "Demon of Lust's" premiere which is something incredible for me and such an exciting experience I can't even believe it yet.
Until recently I couldn't believe it's happening. But when I get to hold the signalosome copy and see the cover with my data I feel that little pressure in my stomach as a sign of upcoming happiness. Maybe it sounds weird but I suspect it's the feeling of a joy caused by a dream coming true. And of course feelings like this propel us to work and continue fulfilling our dreams. Obviously everyone has a moment of doubt sometimes. But I remember the feeling when I got the e-mail from the publishing house and read it with heart palpitations, and then I said "Mommy, mommy, look" It's worth to work hard for moments like this because the joy that blows our hearts is beautiful.
There are plenty of moments like this awaiting me this month. Because I'm being interviewed twice, really extensively once, there'll be preview reviews of "Deamon of Lust", then the advertising spot made by my media partner and that's just the beginning of all the surprises I've got for you. I don't want to reveal them yet but you can be sure they are really special and I'm happy for every project I'm a part of.
If that's not enough I'm interviewing three or four times in September, there are also some good reviews of books and movies. And even though April is gone, the temperature lowered about 15 degrees, my feet are cold and I need a hot water bottle the energy can't get out of me. I'm planning, making decisions, doing work assigned for me and I even find time for writing next chapters of a book I'm planning to publish next.
At the end I want to show you my last purchase I hope to be fulfilling my another dream.

This is Mrs. Piggy that is going to be fed with money from selling "Demon of Lust". It's also fulfilling a dream by another dream which is going to Spain! I believe I can collect at least a little bit of the full amount for the trip, because obviously it costs some money. I'm not counting for collecting it during a month, but maybe before my 30s? It'll be faster if you help me. But we'll see.
For now I wish you a successful September and be ready for notes with surprises!
Greetings,
Your Dominika

4 komentarze:

  1. Ten obszerny wywiad, to chyba mój :P
    Jestem ciekawa dalszych niespodzianek, choć chyba o części wiem ;)
    Ale ciiiii, nic nikomu nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. beka z wpisu
    jak można się cieszyć z wydania w NR :D:D:D:D:D:D:D:D
    i w ogóle myśleć że jest się kimś wybitnym bo tak gówniane wydawnictwo, które wydaje każdego chce go wydać :D:D:D:D::D
    pozdro pozerko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Beka" może być Ciebie, bo nawet nie masz odwagi się podpisać. Twój komentarz jest nie zrozumiały i zawiera wiele błędów stylistycznych, także prezentuje on poziom Twojej inteligencji, czyli jedno wielkie zero. Moje gratulacje, dołączyłaś/eś właśnie do grona debilnych hejterów.

      PS. Nie radzę obrażać wydawnictw, może się to dla Ciebie, źle skończyć.

      Usuń
    2. Z pewnością w poprzednim komentarzu jest mniej błędów stylistycznych niż na całym blogu tej jakże "Wielkiej Pisarki"...
      Pozdrawiam.

      Usuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger