18:28

Recenzja/Review Bourjois Rouge Edition Velvet

Każdy kto mnie zna, wie, że mam hopla na punkcie szminek. Posiadam różne, z Avonu, Oriflame, Marizy, kremową, która zmienia kolor na ustach w róż, do tego trzy szminki z firmy FM Group. Jednak ostatnio naszło na mnie, że muszę mieć jakąś matową szminkę, bo inaczej oszaleje. To było jedno z tych Must Have. Tylko jak znaleźć dobrą matową szminkę, której nie będę zjadać, ani nie rozmaże mi się po lekkim dotknięciu. Nigdy dotąd nie trafiłam na taką, co by trzymała mi jakoś specjalnie długo, a żebym mogła jeść z nią na ustach nie wspomnę.
Zaczęło się szukanie w internecie dobrej ale nie drogiej szminki. Trafiłam tam na markę Bourjois i pomadkę Bourjois Rouge Edition Velvet nr 03. Dziewczyny polecały i mówiły, że trzyma się strasznie długo na ustach. Jednak cena mówiła ok. 50zł, co mnie trochę zniechęcało, ale dałam szanse.
Kupiłam ją w promocji za 37zł, co było dla mnie znakiem z niebios „Tak, to twoja ukochana pomadka, będzie służyła ci przez lata”. Gdy przyszłam do domu, usiadłam przy biurku, wzięłam lusterko i do dzieła.
Pierwsze wrażenie? „Bosz, ale szajs kupiłam” Czemu? Już mówię.
Nałożyłam ją i się błyszczała, matowa szminka nie powinna się błyszczeć, dlatego to był jej pierwszy minus, zapach to był drugi minus, gdy piłam ślad na kubku, a parę minut, chyba 5 od pomalowania miałam obiad, który jak zjadłam to miałam połowę mniej szminki na ustach. Odłożyłam zakup do miski z szminkami i miałam z nią na pieńku, przez kilka dni. Wtedy dałam jej drugą szanse i odkryłam jak jej należy używać, a także zakochałam się w niej.
Po nałożeniu jej, znowu się błyszczała, ale dobra, odpuściłam i co się okazało? Ta szminka zasycha na ustach, jeśli da jej się chwilę. Wysycha, wchłania i matowi się. Dodatkowo mogę w niej pić i jeść, jednak przy tym drugim muszę uważać bo jak się postaram to nie potrzeba żadnych poprawek, ale gdy jem szybko i nie myślę o tym jak będę wyglądać, to wtedy wiadomo, że się zetrze.
I ostatni punk, za który kocham tą szminkę to to, że gdy pomaluje usta i ona się wchłonie to mogę swobodnie wyjść z domu, nie bojąc się, że gdzieś mi się coś rozmaże, czy będę miała jakiś ubytek. Osobiście mam straszny problem z przesuszonymi ustami, mogę nawilżać, pilingi robić, a one i tak wysychają na dworze, dlatego takim zaskoczeniem było dla mnie, gdy wyszłam w domu na parę godzin, a one przez cały czas były takie miękkie i bez suchych skórek. Teraz na co dzień nakładam odcień 04 (04 dokupiłam kilka dni później) i wychodzę z domu, uśmiecham się i nie boję się efektów niepożądanych.
Opakowanie, to coś co mnie zaskoczyło i jednocześnie ucieszyło. Pudełeczko jak od błyszczyka, razem z aplikatorem, ale w środku szminka. Dość dziwne połączenie, jednak bardzo praktyczne i wygodne. Można równo i bezproblemowo pomalować usta, nie bawiąc się w pędzelki, waciki i patyczki. Duże znaczenie ma także konsystencja, która jest gęsta lecz lekko się rozprowadza. Jedyne co mnie nico zniechęca to zapach, ale to jest raczej kwestia przyzwyczajenia. Po pomalowaniu ust i minięciu paru chwil, zapach się znika i się o nim zapomina.
To co zostaje to piękny kolor, matowe wykończenie, które kocham i miękkie usta przez prawie cały dzień.
Szminka zasługuje na swoją ocenę.
Planuję kupić kolejne kolory, naprawdę są cudowne i polecam ją wszystkim kobietom.
Moja ocena to 10/10
Pozdrawiam
Wasza Dominika

Everyone who knows me also knows I'm crazy about lipsticks. I've got different kinds of them, from Avon, Oriflame, Mariza, a cream one that changes the colour to pink while on your lips and three lipsticks from FM Group. But lately it came upon me to have a matt one, otherwise I'll go crazy. It was one of my "must have". But how to find a good, matt lipstick that I won't eat or blur with one touch? I've never found any that lasted long enough or let me eat while having it on.
I started looking online for some good, but not expensive lipstick. I found the Bourjois company and a lipstick called Bourjois Rouge Edition Velvet number 03. Girls were recommending and saying how long it lasts. The price was about 50zł which was kind of discouraging, but I gave it a chance.
I bought it in a discount for 37zł what was for me like a sign from heaven "Yes, it's your lovely lipstick, it's gonna serve you for years" When I came home, I sat by my desk, took my mirror and let's do this.
First impression? "Oh God, what a piece of crap I bought". Why? I'm explaining right away.
I put it on and it glittered, a matt lipstick shouldn't glitter, so there was the first minus. The second one was the smell, then the mark on my mug after drinking and about 5 minutes from using it I had dinner, after I finished it I had a half less lipstick on my mouth. I put it back to my bowl of lipsticks and didn't use it for a few days. Then I gave it a chance and discovered how to use it and after that I fell in love with it.
After putting it on it glittered again, but guess what? It dries on your mouth if you'll give it a minute. Dries, absorbs and gets matt. In addition I can drink and eat with it, but I have to be careful so I don't have to make any amendments but when I eat quickly and don't think about how I'm gonna look it's obvious it'll wipe off.
And the last point I love this lipstick for is that when I put it on my lips and it absorbs I can freely go out of my house without worrying about it wiping off. Personally I have a huge problem with overdried lips, I can moisturize it, make pillings and they dry out when I'm outside anyway, that's why it was such a surprise for me when I left my house for a few hours and they were so soft all the time. Now I put the 04 shade (I bought it a few days ago) everyday and I go out, smile and I'm not afraid of adverse effects.
The packing is something that surprized and made me happy at once. The little box like from a lipgloss right with the applicator, but inside there's a lipstick. Kind of weird combination but really useful and convenient. You can even and smoothly paint your lips without using any brushes, pads or sticks. Consistency is very important as it's thick but easy to spread. The only flaw is the smell, but it's just a matter of wont. After putting it on your lips and passing a few minutes the smell is gone and you forget about it.
What lasts is a beautiful colour, matt finish I love and soft lips for almost entire day.
The lipstick deserves its rate.
I'm planning to buy another colours, they are honestly wonderful and I recommend it to every woman.
My rate is 10/10
Greetings
Your Dominika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger