12:36

Groźby, śmiech i szczere wyznania. Wywiad z Agnieszką Michalską

Dominika Szałomska: Witaj. Od czego zaczęła się Twoja pasja pisania? Kiedy i dlaczego akurat to zajęcie?
Agnieszka Michalska: Witam. Tak naprawdę moja pasja do pisania nie zaczęła się od tak: biorę długopis i piszę. Ona zawsze gdzieś tam była, ukryta i potrzebowałam czasu, żeby ją w sobie odkryć, chociaż moje opowiadania w szkole zawsze były chwalone – już wtedy wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Pasja do pisania przyszła z czasem, być może dopiero wtedy, kiedy została wydana moja pierwsza książka – dzięki ludziom, którzy we mnie uwierzyli, i swoimi pochwałami zachęcają mnie do podróży po tym pasjonujący świecie, aż do końca moich dni.

Czyli Kroniki Ciemności to Twoje pierwsze większe dzieło?
Oczywiście. Wcześniej były tylko opowiadania do szkoły, wierszyki rymowane, wpisy do osobistego pamiętnika nastolatki (przysięgam, że nikt by tego nie chciał czytać), ale nigdy nie było to coś tak wielkiego i wspaniałego jak moja debiutancka książka.

Duży krok. Pierwsza większa książka i już do publikacji. Bałaś się opinii obcych ludzi? Krytyki?
To jest chyba jedna z tych rzeczy, której obawia się każdy debiutujący pisarz. Odczucie, że to, czemu poświęciłaś mnóstwo swojego czasu, co uważasz niemal za swoje pierworodne dziecko, będzie krytykowane i obrzucane błotem. Jednak z czasem sama się przekonałam, że to nie jest krytyka, tylko udzielanie dobrych rad przez wymagających czytelników, aby każde kolejne książki stawały się coraz lepsze, aby nie popełniać tych samych błędów, co w poprzednim dziele. Zrozumiałam też, że każdy jest inny i nigdy się nikomu w pełni nie dogodzi. Nawet największe dzieła mają swoich krytyków, a pomimo to brylują na pierwszych miejscach najbardziej rozchwytywanych książek ostatniego stulecia.

Kronika Ciemności Łowca Demonów, taki jest tytuł. Czemu demony? Co takiego mają w sobie?
Demony mają w sobie przede wszystkim mrok i grozę, a o to najbardziej chodzi w moich dziełach. Owiane są pewną tajemnicą – nikt tak naprawdę nie wie, jak one wyglądają, co mogą oraz potrafią i dlatego można robić z wyobraźnią, co tylko się chce! Są tak bardzo znane, a jednocześnie wyjątkowe i unikalne.

A skąd bierzesz danego demona? Szukasz go czy całkowicie wymyślasz nowego?
Staram się wymyślać nowego, chociaż nie daję głowy, że użyte przeze mnie opisy demonów, oczywiście zniekształcone, mogą być stworzone na podobieństwo przypadkowo spotykanych osób albo widzianych zdjęć w internecie. Podobieństwo osób i zdarzeń, miejsc jest naprawdę przypadkowe!

Opisz Kroniki kilkoma słowami.
Kroniki Ciemności to krwawa podróż po świecie, któremu grozi opanowanie przez mrok i długo skrywanych w nim demonów. Przeszkodzić temu może jedynie dziewczyna, imieniem Katy, która dopiero co wstępuje na ścieżkę magii, a pomóc ma jej w tym tajemniczy Łowca demonów. Niestety, ma ona do wyboru dwie ścieżki, którymi może podążyć. Którą wybierze i czy będzie w stanie uratować znany nam świat przed opanowaniem go przez istoty nie z tego świata – dowiecie się sięgając po moją debiutancką książkę.

Opisz albo podaj Twoją ulubioną scenę z tej książki.
Północ. Księżyc w pełni oświetlający polanę, na której trwa krwawa rzeźnia z udziałem tajemniczego Łowcy demonów i potężnego demona Alastora. O wyniku tej bijatyki możecie przeczytać na kartach powieści. Jeszcze jeden opis i Cię zamorduję! (śmiech)

Wstawię do wywiadu!
Tym bardziej Cię zamorduję!

Jeszcze trzy pytania. Wytrzymaj! (śmiech)
Pytaj, ile wlezie, tylko bez opisów.

Piszesz także nową książkę. Jaka będzie jej tematyka? I co możesz nam o niej zdradzić?
Istoty Mroku – oto moja kolejna książka. Pozostaje naturalnie w temacie demonów oraz ich Łowców (tym razem liczba mnoga), ale przenoszę książkę w konkretne miejsce i konkretny czas, korzystając nieco z historii danego państwa, a konkretnie, zdradzę się w tym momencie, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii od 1888 roku. Bohaterką będzie dziewiętnastoletnia dziewczyna, Charlotte Perri, przyjęta do terminu przez jedno ze sławnych, a jednocześnie wymagającego i bardzo marudnego, Łowcę demonów. Przed nią niebezpieczne czasy, a w pierwszym tomie będzie musiała zmierzyć się ze swoimi słabościami, pod postacią tajemniczego mężczyzny. Od początku do końca książki każdy będzie grał swoją rolę jak najlepiej, ukrywając się pod maską kłamstw, aby ostatecznie dawno skrywane urazy ujrzały światło dzienne.

Czujesz satysfakcję z bycia pisarką? Nawet jako debiutantka?
Bardzo! Wiem już, że będzie to ścieżka, którą chcę podążać do końca mojego życia! Jest to jedna z tych decyzji, którą podjęłam jako dorosła osoba i czuję, że jest to prawidłowa droga. Mogę w końcu zrealizować swoje od dawna skrywane marzenia i dać upust swojej wyobraźni! Dzięki temu, że stałam się jedną z wielu autorek i autorów, poznałam wiele fascynujących ludzi, z którymi mogę dzielić się zamiłowaniem i pasją do książek, czytania i pisania. Mogę dzielić się z nimi swoimi pomysłami i sama udzielać im rad. Jednak najbardziej cieszy mnie to, że kiedy mam chwilę zwątpienia we własne siły, te właśnie osoby podnoszą mnie na duchu są, kiedy ich najbardziej potrzebuję i wierzą we mnie, nawet kiedy jestem nie do zniesienia. Najbardziej bezcenne są jednak chwile, gdy na ulicy zaczepia cię nieznajoma osoba i pyta o kolejną książkę. Czuję się w takich momentach najbardziej spełniona. Czy więc czuję satysfakcję? TAK! – to takie samolubne, ale bez wątpienia prawdziwe!

A gdzie siebie widzisz za piętnaście, dwadzieścia lat? Pisarka, dziennikarka, handlowiec? Bo to są Twoje zawody.
Zapewne będę chciała połączyć zawód dziennikarki z byciem pisarką. Oba zawody łączą się ze sobą, dlatego zdecyduję się pójść w takim kierunku na studia. Będę mogła realizować się w pracy, którą będę naprawdę lubić.
Korzystając z wywiadu chciałam podziękować całej ekipie [akcji – przyp. autora] „Polacy nie gęsi i swoich autorów mają”. Za tydzień pełen wrażeń, dzięki któremu mogłam przybliżyć Wam nieco moją osobę i podzielić się z Wami moją twórczością. Podziękować chciałam również osobom, które włożyły cały swój trud w przygotowania do spotu – tu ukłony najbardziej należą się aktorce, która świetnie wcieliła się w rolę mojej głównej bohaterki, oraz Marcinowi Jakubczakowi, który zniósł moje marudzenia i poświęcił swój cenny czas, sklejając dla nas ten niesamowity film. Podziękowania ślę również Wam – czytelnikom, bloggerom za spędzenie ze mną tego fascynującego tygodnia, którego nigdy nie zapomnę i liczę, że w przyszłości będzie ich jeszcze wiele. I w końcu dziękuję Dominice Szałomskiej za wszystkie irytujące pytania i miło spędzony razem czas. Dziękuję Ci za cały wywiad! Pozdrawiam Was wszystkich ciepło i ślę tysiące buziaczków, Agnieszka Michalska.

2 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za ten wywiad! <3
    Buziaczki,
    Agnieszka Michalska

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam na mojego bloga http://poeta112.blogspot.com w linkach mam też moje wiersze i bloga radiowego

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger