11:22

Wiosna, ach wiosna

Pierwszy tydzień kwietnia za nami. Pogoda piękna, słoneczko przyjemnie grzeje nasze blade po zimie twarze. Niby nic nowego, zaskakującego, bo już od dłuższego czasu mamy słońce i bezchmurne niebo. Poprawia nasze humory, samopoczucia, od razu chce nam się żyć, że tak powiem. Jakby nie było, budzić się rano już ociężały, myślisz co cie czeka w tym dniu, w głowie kalkulujesz czy zdążysz zjeść śniadanie, zanim wylecisz z domu. Ale kiedy wstajesz z łóżka i widzisz taką pogodę, to nie wiem jak u Was, ale u mnie od razu pojawia się uśmiech na ustach. Jakoś słońce działa tak na mnie, że energia i poprawa humoru idzie w parze mocno do góry.
Staje się chętna do pracy, mogę robić mnóstwo rzeczy, a do tego z mojej twarzy nie znika uśmiech. Zima działa tak, że wszyscy najchętniej schowali by się pod kocami, koło grzejników z kubkiem czegoś ciepłego, do tego jakiś film i nic więcej do szczęścia nie trzeba. Ale wiosna? Wiosna sprawia, że jak niedźwiedzie budzimy się ze snu. Nasze ciała odżywają, jakbyśmy zaczynali żyć od nowa. W naszych głowach(kobiecych, bo nie wiem co u mężczyzn się pojawia) pojawiają się nowe pomysły na ciuchy, nowe wizje na makijaże, a także wystrój naszych pokojów/mieszkań. Wiosna to czas kolorów, szaleństw, i nowych miłości.
Nasze serca odżywają, te wolne, które jeszcze nie mają swojej drugiej połówki, chcą znaleźć tą osobę, która nas pokocha takimi jakimi jesteśmy. A te serca zajęte, zakochane już wiosną na nowo odkrywają uczucia jakimi się darzą. Motylki w brzuchu ponownie fruwają, a nasi partnerzy stają się co roku bardziej atrakcyjni i interesujący.
Wiosna, miłość, kolory, piękno.
Moje arbuzy
To cztery słowa, która kojarzą mi się z tą aktualną porą roku. Uwielbiam ją, kocham. Jest moją ulubioną razem z latem, gdzie jest jeszcze piękniej, ale o tym napiszę jak ono przyjdzie. A dziś? Zaczęłam to pisać, bo chciałam Wam opowiedzieć jak minął mi tydzień, a tymczasem temat zrobił się nieco odległy. Ale żeby nie odbiec do końca od niego, to powiem Wam, że minął mi bardzo miło. Najbardziej cieszy mnie to, że udało mi się napisać rozdział do kolejnej mojej książki, a także to, że w mojej głowie pojawia się coraz więcej pomysłów, które chce wykorzystać, by ubarwić jeszcze bardziej tę historię, którą piszę. To mój sukces na ten tydzień i jestem dumna z siebie. A co będę udawać skromną.
Mam nadzieje, że Wasze pierwsze dni kwietnia także minęły tak przyjemni. I życzę Wam, by reszta tego ślicznego do tej pory miesiąca płynęła spokojnie i szczęśliwie.
Do następnego

Wasza Dominika

1 komentarz:

  1. "To mój sukces na ten tydzień i jestem dumna z siebie. A co będę udawać skromną." - A ja jestem z Ciebie dumna! :D Zdaje się, że mam podobne sadzonki i chyba nawet arbuzy! Ano i oczywiście też uwielbiam wiosnę. Wszystko budzi się do życia i w końcu ciepło ;)
    Co do tej "bladej twarzy" to w końcu może nie będę wyglądać jak trup! xD

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger