21:21

#8 Recenzja Jesiennej Miłości

         Autor: Nicholas Sparks – Jesienna Miłość
Wydawnictwo: Albatros Wydawnictwo
Premiera: 2013-09-06
Stron: 224
Nicholas jak wiadomo powszechnie to wybitny pisarz, który jest znany na całym świecie. Ma na swoim koncie prawie 20 wydanych książek tłumaczonych w trzydziestu trzech krajach. Dla mnie miłośniczki romansów i obyczajów to same rarytasy. Dlatego sięgnęłam po kilka jego książek, jednak ostatnio przez przypadek znalazłam powieść „Jesienna miłość”.
Książka opowiadana jest od strony Landona. Rzadko zdarza mi się czytać coś od tej męskiej strony, ale tak zakochałam się w opisie, że uznałam to cudo za jedną z tych rzeczy „Must have”. Kupiłam i czekałam z niecierpliwością kiedy będę mogła wziąć w dłonie, a gdy to się stało od razu zabrałam się za czytanie. I muszę przyznać, że nigdy w życiu nie przeczytałam tak płynnie napisanej książki. Od pierwszych stron uśmiałam się i wiedziałam, że nie pożałuję poświęconego jej czasu.
Wszystko zaczyna się spokojnie. Dojrzały już wiekowo Landon wybiera się na spacer, podczas którego cofa się wspomnieniami o czterdzieści lat. I tak zaczyna się cała historia, która ma miejsce w latach sześćdziesiątych. Jednak nic po opisach na to nie wskazuje, akcja mogłaby dziać się kiedyś jak i dziś. Dialogi są zabawne, opisy jak dla mnie są idealne, ani za długie, ani za krótkie i ukazują to co najważniejsze. Za to w książce jest dużo wątków powiązanych, z reguły mi one nie bardzo podchodzą, ale w tej powieści nie o tyle przeszkadzało mi, co dodawało całej książce uroku.
Teraz nieco o bohaterach.
Landon to 17-latek, który trochę się buntuję, kaprysi, wyśmiewa się wraz ze znajomymi z innych, nie dogaduję się z ojcem, z którym mają różne poglądy, a do tego uwielbia flirtować. Chcąc iść na łatwiznę zapisuje się na zajęcia teatralne. Miał do wyboru albo teatr albo chemie, dlatego wolał to mniejsze zło, lecz nie wiedział, że zabawa w aktora może odmienić jego życie.
Jamie, córka pastora, bardzo religijna, zawsze przy sobie nosi biblię, niemodne ubrania, jednak jest przesympatyczną dziewczyną, którą nie może tyle co lubią, a szanują. Sprawia, że buntownicy stają się nieśmiali, a gdy o coś prosi nikt nie potrafi odmówić... jej niewinna dusza i serce to cenny dar. Lecz podczas, gdy wszyscy widzą niewinną osobę, ona tak naprawdę skrywa tajemnicę, która odmienia wielu.
Ostatnie o czym chciałam wspomnieć to, że na podstawię tej książki został nakręcony film „ Szkoła uczuć” i chyba każdy z nas zna ta ekranizację, i choć raz ją widział. Jednak to kolejny przykład książka-film gdzie zmiany są tak widoczne, że nie trudno je dostrzec. Dla mnie te dwa cuda różnią się diametralnie. Większość wątków jest całkowicie inna, jednakże oba dzieła są warte uwagi i oba pokochałam. Nie potrafię wybrać lepszego, bo prezentują różne odczucia, jednak pewnie jak spora część ludzi, stanę po stronie książki.
Podkreślę jeszcze raz, że Nicholas Sparks jest wybitny i po prostu wiem, że sięgnę po kolejne jego powieści w najbliższym czasie. Nic mnie od tego nie powstrzyma.
Książka dostaje ode mnie 10/10

2 komentarze:

  1. Gratuluje świetnej recenzji. Zainteresowałaś mnie tą książką. Na pewno ją przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam film i bardzo mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger