12:29

Sekretne życie Waltera Mitty

Rok produkcji: 2013
Gatunek: Dramat, Komedia, Fantasy.
Reżyseria: Ben Stiller
Scenariusz: Steve Conrad
Opis: „Walter Mitty to marzyciel uciekający w świat wyobraźni. Kiedy jego kariera zostanie zagrożona, wyruszy w podróż, która da początek wydarzeniom bardziej niezwykłym niż jego fantazje.„
Film zaciekawił mnie od pierwszej reklamy/zwiastuna, czym? Oczywiście był to genialny moim zdaniem aktor Ben Stiller, chyba każdy go zna i ceni jego talent wcielania się w przeróżne role. W tej ekranizacji nie zawiódł mnie ani odrobinę.
Zasiadłam do filmu jeszcze z dwoma innymi osobami, zaczął się dość niepozornie, bo Walter siedzi w domu i myśli czy wysłać na stronie randkowej „oczko” koleżance z pracy, w której jest zadurzony (Cheryl Melhoff – grana przez Kristen Wiig). Gdy w końcu się zdecydował to strona nie chciała działać, więc co robi przeciętny facet, gdy nie udaje mu się „podryw”? Dzwoni do obsługi klienta. Początek jest dość zwykły, jednak po pierwszych kilku minutach i po pierwszym „odlocie” głównego bohatera, nie wiedzieliśmy o co chodzi. Posłużę się pewnym sloganem „What the f**k” tylko tak potrafiliśmy określić tamto wydarzenie. Jestem pewna, że Ci którzy oglądali Waltera Mitty wiedzą o co chodzi i jeśli nie zrezygnowali po pierwszym incydencie, to z każdym kolejnym zaśmiewali się aż do łez.
Ale o czym to jest?
Miły i spokojny, uwielbiający swoją prace Walter dowiaduje się, że gazeta w której pracuje, wydaje ostatni numer. On sam odpowiada za zdjęcie z okładki, jak na złość się okazuje, że ono zaginęło! Szef chce odbitkę na wczoraj, a Walter jej nie ma, bo myśli że fotograf zapomniał dodać do paczki zresztą zdjęć. Robi co może by móc jakoś odnaleźć adres Seana O'Connella (Fotograf) jednak jak na profesjonalistę, ten jest ciągle w drodze i uwiecznia wydarzenia z całego świata. Dlatego też ambitny główny bohater nie może pozwolić, by w ostatnim numerze magazynu „Life” zabrakło tak ważnego zdjęcia. Co zrobić, by odzyskać zgubę? Wyruszyć w ślad za Seanem. Nie jest to łatwe i niesie ze sobą wiele przygód. Nie będę ich wszystkich odpisywać, bo nie chcę Wam zabrać przyjemności oglądania tego filmu. Jednak pod wątpliwości nie podlega fakt, że to piękna ekranizacja. Powoduje, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad życiem, czy aby na pewno jest szczęśliwy w otaczającej go rzeczywistości, czy może chce zmienić i zacząć robić to co naprawdę kocha.
Mnie po oglądnięciu film wprowadził w nastrój takiej nostalgii, zamyślenia. Jeśli oglądali to ludzie z delikatnym i łatwo wzruszających się sercem, to podejrzewam, że też wpadną w taką zadumę jak ja. Oglądać go można całymi rodzinami, jak i samemu, lub z ukochaną osobą. Nie ma ograniczeń wiekowych, bo nie dzieje się tam nic co by mogło przestraszyć najmłodszych widzów.
Polecam go gorąco i podzielcie się ze mną Waszą opinia o Sekretnym życiu Waltera Mitty.

2 komentarze:

  1. Ja natomiast dokładnie zrozumiałam pierwszą scenę, która ukazywała marzenie senne Waltera. Jakoś mnie to tak nie zaszokowało. Byłam na pokazie przedpremierowym. Film niesamowity, nietuzinkowy, pełen dobrego humoru. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja obejrzałam dwa dni temu i nie wiem o co ci chodzi z pierwszą sceną i zdaniem "what the fuck". Pierwszą scenę z jego snem na jawie chyba łatwo zrozumieć i w ogóle nie idzie się zrazić. Ten film prezentuje nam podróż człowieka zamkniętego w sobie, nie potrafiącego zawalczyć o swoje, nie umiejącego odpowiedzieć na kąśliwe uwagi, ale za to przepełnionego marzeniami i zatracającego się w tych marzeniach. Bo jest to prostsze i daje mu radość odcinając go od szarej rzeczywistości. Ale utrata zdjęcia nr 25 i wizja zwolnienia coś w nim budzi, ztaje się to katalizatorem, odzywa się do kobiety do której od dawna wzdycha, jest pobudzony i zaczyna szukać a to prowadzi go do przygody, która odmienia nie tylko jego życie ale przede wszystkim jego samego. - I jeśli recenzujesz film to właśnie coś takiego powinnaś napisać. Ogólnie twój styl jest dla mnie rażący.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger