13:51

Średniowiecze we współczesnych czasach jest nadal atrakcyjne.

Średniowiecze w współczesnych czasach jest nadal atrakcyjne.
Standardowe pytanie u mnie. Kiedy zaczęła się Twoja fascynacja pisaniem? Czemu akurat to?
Jeszcze w szkole podstawowej. Pisałam króciutkie opowiadania, przerabiałam zakończenie ulubionych bajek. Potem przyszedł czas na wiersze, które do dzisiaj lądują w szufladzie z napisem : „Nie ruszać, wyłącznie moje”. Jeszcze później nadeszła era gier TGF (Tekstowe Gry Fabularne), rozpisywania sesji fabularnych, prowadzenia postaci umieszczonych w wymyślonym przez twórców danej gry, świecie.

Dlaczego pisanie?
To fantastyczna zabawa. Masz możliwość stworzenia czegoś zupełnie innego od tego co znasz. Możesz popuścić wodze wyobraźni, przedstawić daną rzecz w zupełnie innym świetle. Możesz też odreagować w pewien sposób przelewające się przez umysł emocje. Pisanie pozwala na oderwanie się od szarej i czasami ponurej rzeczywistości. Zagłębiasz się w świecie, który sama tworzysz, przeżywasz przygody wraz ze swymi bohaterami, tyle, że jesteś tutaj panią sytuacji i wyłącznie od ciebie zależy jak potoczą się ich losy.
Książka „Zamek Laghortów” jest dość oryginalna. Akcja dzieje się w średniowieczu, mało kto interesuję się tymi czasami. Czy ty sama musiałaś dużo się douczać, by powstała ta powieść?
Nie tak zupełnie mało osób interesuje się okresem średniowiecza. Biorąc pod uwagę, że większość dziewczyn szuka swojego „rycerza na białym koniu”, to pewne zainteresowanie tym okresem jest. Co prawda, może dotyczy to bardziej owego „rycerza”, ale jednak... ; )
Dla mnie średniowiecze wciąż ma swój niepowtarzalny urok, pewien magiczny klimat, mimo wielu niedogodności związanych z życiem codziennym w tamtych czasach.
Wciąż uczę się, czytam, szukam informacji, jednak dla mnie to przyjemność, a nie przykry obowiązek i nie określiłabym tego słowem „musieć”. „Chcę” – pasuje o wiele lepiej.
Ciekawi mnie bardzo, czemu wybrałaś średniowiecze, a nie inne czasy?
Lubię ten okres w dziejach historii. Jak dla mnie ma w sobie to tajemnicze coś, co przyciąga.
Na kiedy planujesz kolejne części tej serii?
Druga część jest obecnie poprawiana. Pozostałe dwie „się piszą”. Jednak nawet po ukończeniu ich, nie ode mnie zależy kiedy będą dostępne dla czytelników. Tu już należałoby o plany wydania spytać wydawcę.
Czy zdarzy się w nich coś zaskakującego? Możesz zdradzić jakieś szczegóły?
Jeśli zdradzę szczegóły, to nie będzie zaskoczenia. Na pewno będzie w nich więcej akcji niż w „Zamku Laghortów”, który w głównej mierze jest wprowadzeniem do stworzonego świata. Zapoznaniem czytelników z krainami, przedstawieniem bohaterów.
Uchylając rąbka tajemnicy, w drugim tomie pojawi się postać, która zapewne rozbawi wielu czytelników. A jej poczynania, krańcowo różne od akcji toczącej się w drugim tomie będą (a przynajmniej powinny być) relaksującym przerywnikiem.
Jak wpadłaś na pomysł napisania serii o Zbrojnych?
Jak już kiedyś pisałam, po rozplanowaniu rozdziałów, porobieniu notatek tego co chcę zawrzeć w powieści, okazało się, że miałaby grubo ponad 700 stron. Nie lubię opasłych tomisk, które nie mieszczą się do mojego plecaka. Podzieliłam więc całość na cztery części, próbując w każdej z nich nie przekroczyć magicznej liczby dwustu stron.
Czy planujesz wydać wersję papierową ?
Miło byłoby ujrzeć całą serię w druku. Z tego co mi wiadomo, czytelnicy również chętnie widzieliby tę formę wydania. Jednak moje plany niekoniecznie muszą się pokrywać z tym co chcą w druku widzieć wydawnictwa. ; )
A kim jesteś poza światem wyobraźni?
Żywię nadzieję, że wciąż normalnym człowiekiem. Chociaż pojęcie normalności bywa względne. W moim przypadku – bardzo względne : )
Zawsze mnie ciekawi, skąd pisarki/pisarze biorą takie nazwy miast i imion. U Ciebie w książce spotkałam dość trudne, skąd je wzięłaś?
Czasami same wpadają do głowy, czasami są anagramami innych słów, czasami to zlepek z pozoru zupełnie do siebie nie pasujących liter. W niektórych przypadkach jak np. Roben czy Beron (imiona władców krain) – mają podkreślać przeciwieństwo postaci. Dobra i zła. Walkę toczącą się pomiędzy nimi. Czasami to po prostu oryginalne imiona zaczerpnięte z historii danego okresu.
Boisz się czegoś, gdy zabierasz się za pisanie?
Chyba tylko tego, że nagle komp mi siądzie i nie zdążę zapisać pliku. 

Za możliwość przeprowadzenia wywiadu dziękuję "Polacy nie gęsi i swoich autorów mają". 

2 komentarze:

  1. Sesje, średniowiecze, pisanie, średniowiecze... Serdeczne pozdrowienia ;3 ♥
    A

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój konik :D Pora zabrać się za lekturę :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger