13:10

#166 Recenzja książki "Początek Wszystkiego" Robyn Schneider

#166 Recenzja książki "Początek Wszystkiego" Robyn Schneider
Musimy wiele razy upaść, by dostrzec to, co jest naprawdę ważne w naszym życiu.

Wakacyjne książki tego wydawnictwa, do tej pory zawsze spełniały oczekiwania czytelników, nie tylko pod względem wizualnym, ale także fabularnym. Nic więc dziwnego, że kiedy zobaczyłam tę okładkę i opis do tej powieści, przepadłam. Wiedziałam, że nic mnie nie zatrzyma, by przeczytać tę lekturę, czułam, że będzie to coś niesamowitego, lekkiego i uroczego. Nie wspominając już o rekomendacjach, jakie znajdują się na skrzydełkach Początku Wszystkiego. Książka przyszła, a ja już na następny dzień rzuciłam obowiązki w kąt i zaczęłam czytać, ale... No właśnie, czy ta powieść okazała się tak dobra i wzruszająca jak wszyscy mówią?
Ezra miał wszystko. Był popularny, wielkie grono przyjaciół, piękną dziewczynę, ukochany sport i świetlaną przyszłość, którą miał mu zapewnić tenis. Myślał, że trzyma życie za rogi i nic złego nie może mu się przydarzyć. Jednak się przeliczył, nieszczęśliwy wypadek, sprawił, że Ezra stracił wszystko – świetlaną przyszłość, dziewczynę, możliwość uprawiania jakiegokolwiek sportu, a także szansę na bycie szczęśliwym. Kiedy po długiej przerwie wrócił do szkoły, musiał się odnaleźć i przede wszystkim przetrwać. Nieoczekiwanie na jego drodze stanęła Cassidy, która przeniosła się do jego szkoły, wyróżniała się pośród dziewczyn, jakie go otaczały. Wydawała się szczera, odważna, pewna siebie i przyjazna. Oboje trafili do tej samej grupy ludzi i powoli się zaprzyjaźniali, a potem nawet i więcej. Tylko, że Cassidy nie była taka jak się w rzeczywistości wydawało, miała tajemnice, które nie mogły ujrzeć światła dziennego. Czy Ezra odnalazł się w całkiem innej sytuacji? Czy przeszłość będzie go nawiedzać? I przede wszystkim czy dojrzał do tego, by podjąć odważne i dobre decyzje?

Czasem myślę sobie, że na każdego czai się jego osobista tragedia. Że ktoś, kto właśnie kupuje mleko w piżamie albo dłubie w nosie na światłach, może być sekundę od katastrofy. Że każde życie, nieważne, jak zwyczajne, ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe - chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie.”

Blurby na okładce mówiły, że książka jest piękna, wzruszająca, zabawna i chwyta za serce swoją unikatową treścią. Nie ze wszystkim mogę się zgodzić. Zaczęłam czytać i w sumie szło, łatwo, gładko, ale nie czułam jakiegoś wielkiego przyciągania do tej powieści. Autorka, wprowadza nas w dość nietypową narrację, gdyż bohater opowiada nam swoją historię, ale także mówi do nas. Tak, dobrze czytacie. Są takie momenty, że Ezra dosłownie przemawia do nas, jakby chciał, żebyśmy dobrze zrozumieli jego życie. To mi się podobało, było dosyć zabawne miejscami, ale moim zdaniem czegoś zabrakło tej książce. Dialogi były spójne, dobre i śmieszne miejscami, opisy były dość monotonne? Chyba to jest dobre słowo, gdyż miałam wrażenie, że większą część książki jechałam na jednej emocji, jednym poziomie. Nie czułam czegoś takiego, dzięki czemu nigdy nie zapomnę tej książki, że poczułabym miłość, ani nic w tym stylu, to było po prostu … „spoko”.
Ezra jako bohater książki sprawdził się idealnie. Dobrze oddawał myślenie chłopaka w tym wieku i naprawdę nigdzie nie poczułam, że to wszystko pisała kobieta. Dlatego dla autorki wielki szacunek, gdyż to nie łatwe zadanie, a jej się udało to perfekcyjnie, za to jest plus. Jednak jak pisałam wyżej, czegoś zabrakło mi w tej książce, czegoś, co by ją dopełniło, czegoś, co stanowiło ważną część całości. Czasem podczas czytania spotykało mnie uczucie, że dana scena nie pasuje do całości, jakby była zapchaj dziurą, między innymi scenami. Za to polubiłam bardzo, ale to bardzo, przyjaciela Ezry – Toby'ego, który może nie był idealny, ale realny. Popełniał błędy, ale nie skupiał się na zadręczaniu nimi, lecz na naprawie, tego co zepsuły. Był otwarty, przyjacielski i wygadany. Trochę żałowałam, że to on nie był główną postacią tej książki. Jednak tak nie było, a ja cóż... zostałam zawiedziona i trochę wykiwana, gdyż spodziewałam się oceanu emocji, a zamiast tego znalazłam może szklankę.

Oscar Wilde powiedział kiedyś, że umieć żyć to najrzadsza rzecz na świecie, bo większość ludzi jedynie egzystuje i to wszystko. Nie wiem, czy miał rację, ale wiem, że ja bardzo długo tylko egzystowałem. A teraz zamierzam żyć.”

Robym Schneider ma dobry warsztat, wpadła na fajny pomysł i jej się udało wydać książkę, która poruszy zapewne mnóstwo czytelników. Jednak na moje zdanie powinna trochę odpuścić filozoficzne mądrości i skupić się na tym, by książka posiadała więcej uczuć. Historia porusza bardzo trudne tematy, znajdziemy dużo dramatów i bohaterów, którzy musieli poradzić sobie z życiem. I to jest pozytywne, takie tematy należy poruszać, lecz całości zabrakło głębi, jaką powinna mieć ta powieść. Autorka mogła bardziej zagłębić się w bohaterów, w ich ból i stworzyć coś niesamowitego, a zamiast tego wszystko wyszło nijakie.
Podsumowując Początek Wszystkiego to książka, która mówi o tym, że życie nie jest łatwe, że trzeba pokonywać problemy i iść do przodu z podniesionym czołem. Mogła to być cudowna lektura, ale zabrakło w niej czegoś głębszego i jakiejś emocji, która sprawiłaby, że czytałabym jednym tchem. Niestety nie spotkałam tego w tej książce i nie do końca mogę ją polecić. Fajna, prosta, ale ciut za płytka.
Moja ocena to 6/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Autor: Robym Schneider
Oryginalny tytuł: The Beginning Of Everything
Stron: 352
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Za książkę dziękuję

 

22:24

#165 Recenzja książki "Przyszłość Violet i Luke'a" Jessica Sorensen - Patronat

#165 Recenzja książki "Przyszłość Violet i Luke'a" Jessica Sorensen - Patronat
Przyszłość maluje się w czarnych barwach, gdy nie mamy obok siebie osób, które nas kochają.

Jessica Sorensen jest absolutnie jedną z moich ukochanych autorek. Nie ważne co napisze, w jakim gatunku, ja i tak przeczytam. Zakochałam się w serii o Callie i Kaydenie, Ella i Micha są uroczy, ale za to Violet i Luke och ta para totalnie miażdży moje serduszko. Pierwszy tom zostawił mnie w zawieszeniu, czytałam, czytałam, akcja się rozkręcała i nagle był koniec, moje serce pękło i wiedziałam, że nie skleję go, dopóki nie dostanę w swoje łapki drugiego tomu. Wydawnictwo Zysk i S-ka rozpieściło mnie, gdyż dostałam patronat również nad drugim tomem historii tej dwójki, ale w książce znajdziecie moją rekomendację! Jestem bardzo szczęśliwa, nie mogę się napatrzeć, to jak spełnienie marzenia, związanego ze światem książkowym. Jednak co właściwie stało się z naszymi bohaterami w tej części?
Violet i Luke nie widzieli się kilka miesięcy. Ona wróciła do Prestona, który wykorzystuje swoją przewagę nad Violet, sprawia, że dziewczyna czuje się nieszczęśliwa jak jeszcze nigdy w życiu. Kiedy Luke zrozumiał, że Violet odeszła i nie wróci, powrócił do picia, imprezowania, zaczął staczać się na sam dół, a nikt z przyjaciół nie był w stanie jemu pomóc. Violet i Luke cierpią, przez to czego się dowiedzieli, nie umieją wrócić do normalności. Nie liczą już na lepszą przyszłość, myślą, że nic dobrego nie może ich już spotkać. Bardziej boli tylko fakt, że nie wiedzą jak zachowywać się, gdy są obok siebie. Nie przewidzieli, że los znowu spłata im figla i przez problemy Luke'a będą musieli razem wyjechać, by rozwiązać wiele spraw. Nie dość, że są zatopieni w kłopotach, to jeszcze Violet zaczęła dostawać podejrzewane sms-y od kogoś, kto twierdzi, że zna zabójców jej rodziców. Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Czy Violet i Luke mają jeszcze szansę na jakiś happy end? Czy ta dwójki znowu straci szanse na lepsze życie?

Jeszcze nigdy w życiu nie czułam się tak źle jak teraz. Zanim zjawił się Luke, nie wiedziałam, jak to jest mieć kogoś, kto o mnie dba. Nie rozumiałam, jak to jest dbać o inną osobę. Teraz bardzo szybko sobie uświadomiłam, jak trudno wyłączyć emocje, gdy wiem, jakie są cudowne.”

JAK JA KOCHAM JESSICĘ SORENSEN!!! Capslock był zamierzony i celowy. Pierwszy tom historii Violet i Luke'a mnie totalnie rozwalił, długo nie umiałam zapomnieć o bohaterach i o tym, co zrobiła mi autorka. Byłam emocjonalnie rozłożona na łopatki i po prostu potrzebowałam kolejnej części, ale niestety musiałam czekać aż tyle miesięcy. Lecz kiedy dostałam PDF od wydawnictwa to cóż... rzuciłam wszystko i zaczęłam czytać. Serio, w momencie, gdy przyszedł mail z plikiem, akurat robiłam coś dość ważnego, ale to się nie liczyło, opierałam się może z dwadzieścia minut, nim otworzyłam Adobe i przepadłam. Książka od pierwszych strony mnie wciągnęła, na nowo weszłam w historię tej dwójki i poczułam tę masę emocji, które zawsze towarzyszą przy powieściach tej autorki. Niecierpliwiłam się i czytałam jak szalona, byle tylko szybciej dowiedzieć się co dalej z moją ukochaną parą, czy zejdą się, kim jest ten ktoś od sms-ów i przede wszystkim czy Jessica Sorensen znowu zrobiła coś genialnego.
Przyszłość Violet i Luke'a to książka, która przedstawia nam kolejne losy bohaterów, których życie nie rozpieszczało. Musieli nie raz i nie dwa stawiać czoło kolejnym problemom i kłopotom, musieli sami sobie radzić z tym że nikt ich nie kochał, gdy dorastali. Traumatyczne dzieciństwo wciąż odciska na nich piętno, nie umieją odnaleźć się w nowych rolach. Jednak kiedy są razem, kiedy mogą rozmawiać i dzielić się swoim bólem, są silniejsi. Uczucie, które ich łączy, dodaje im odwagi, pomaga przejść przez kolejne ciężkie próby, ale przede wszystkim sprawia, że stają się lepszymi ludźmi. Violet i Luke'a czeka jeszcze daleka droga do chwil, kiedy będą mogli spokojnie żyć, nauczą sobie w pełni ufać, i pogodzą się ze wszystkim, co ich spotkało.

Próbuję sobie powtarzać, że w końcu dotrę do Violet, bo czas zaleczy wszystkie rany. Tak się przynajmniej mówi. To ma mi pomóc, bym mógł się budzić każdego ranka. Tylko że czas ma na mnie odwrotny wpływ. W rany wdaje się zakażenie. Moje się sączą i sprawiają, że gniję od środka.”

Książka jest napisana bardzo emocjonalnie, to prawdziwa kolejka górska, która jedzie gwałtownie i szarpnie nami na różne strony. Kiedy z niej wysiadamy, kręci nam się w głowie i nie wiemy, w którą stronę pójść, nie wiemy, co się właśnie stało. Tak się dzieje z Violet i Luke'iem, kiedy kończymy czytać, nie wiemy, co się stało, nie ogarniamy jak to się stało, że gapimy się w kartki i mamy łzy w oczach, a nasze serduszka są przerwane na pół. Podczas czytania, towarzyszyła mi gama emocji, śmiałam się, płakałam, byłam zszokowana i kiedy skończyły się strony, wiedziałam, że nie pozbieram się, dopóki nie dorwę kolejnego tomu.
Mogłabym wychwalać tę książkę pod niebiosa, znalazłabym jeszcze mnóstwo jej zalet i zapewne ani jednej wady (cofam, za krótkie jest!!!!). Dlatego nie zostało mi nic innego jak polecenie wam tej książki, serii, autorki. Książka idealna na każdą porę roku, na każdy humor i dla każdego czytelnika. Morze emocji i cudowni bohaterzy. Dla mnie coś idealnego dla miłośnika książek!
Moja ocena to 10/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Autor: Jessica Sorensen
Tytuł: Przyszłość Violet i Luke'a
Oryginalny tytuł: The Probability of Violet and Luke
Stron: 236
Data premiery: 12 czerwca 2017r.
Za książkę dziękuję

14:00

Gorące Premiery Czerwca!

Gorące Premiery Czerwca!

Czerwiec jest miesiącem, który uwielbiam. Z jakiś niewyjaśnionych powodów, po prostu kocham tę okres, kwiatki są bardziej zakwitnięte, owoce powoli również kwitną, truskawki na mojej działce robią się czerwone, a ja mogę posiedzieć sobie w słoneczku i poczytać dobrą książkę. Czego chcieć więcej, wszystko pięknie i kolorowo, a gdyby było mało plusów to jest również w czym wybierać. Wydawnictwa dosłownie oszalały i w czerwcu jest dużo książek, które wpadło mi w oko i jeszcze prawie wszystkie mają swoją premierę jednego dnia. Wybrałam dla was najlepsze książki jakie chcę przeczytać lub już czytałam. W tym moje trzy patronaty medialne! Zobaczcie poniżej co upatrzyłam!


Wydawnictwo: Filia
Autor: Emma Scott
Tytuł: Serce ze szkła
Oryginalny tytuł: Full Tilt
Data premiery: 7 czerwca 2017r.
Opis: „Kochałbym cię już zawsze, gdybym tylko miał szansę…
Kacey Dawson zawsze żyła na krawędzi – podejmowała impulsywne, czasem lekkomyślne decyzje. W tej chwili, jako wiodąca gitarzystka dobrze zapowiadającego się zespołu, stoi na progu sławy i bogactwa. Jednak porażka na koncercie w Las Vegas grozi całkowitym zrujnowaniem kariery. Dziewczyna budzi się z gigantycznym kacem, nie pamiętając zdarzeń ubiegłej nocy ani tego, w jaki sposób skończyła na kanapie u swojego kierowcy…
Jonahowi Fletcherowi kończy się czas. Zdaje sobie sprawę, że jego sytuacja jest beznadziejna, więc przyrzeka sobie, by jak najlepiej wykorzystać pozostałe mu miesiące. Ma jeszcze w planach zobaczyć wystawę swojej instalacji ze szkła w prestiżowej galerii sztuki… Nie planował natomiast zakochać się w nieokrzesanej, nieprzewidywalnej rockmence, która usnęła po imprezie w jego domu.
Jonah dostrzega, że Kacey zmierza ku zatraceniu. Pozwala jej zostać u siebie przez kilka dni, by zdołała wytrzeźwieć, doprowadzić się do porządku i pozbierać myśli. Żadne z nich nie spodziewa się, że poczują coś głębokiego, czystego i ważnego… Coś kruchego jak szkło, co pod koniec może się roztrzaskać na milion kawałków bez względu na to, jak mocno będą starali się to trzymać.
To historia o tym, co znaczy kochać całym sercem, poświęcić się, doświadczyć gwałtownej radości i bezbrzeżnego smutku. Opowiada o życiu w pięknie i bólu, aby na koniec móc uśmiechać się przez łzy i wiedzieć, że niczego by się nie zmieniło.”



Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Autor: Jessica Sorensen
Tytuł: „Przyszłość Violet i Luke'a” - PATRONAT
Oryginalny tytuł: The Probability of Vilet and Luke
Data premiery: 12 czerwca 2017r.
Opis:Przeznaczenie znów krzyżuje drogi Violet i Luke’a, a piętno przeszłości wciąż nie daje o sobie zapomnieć.
Luke Price i Violet Hayes nie widywali się przez kilka miesięcy, odkąd odkryli powiązanie matki Luke'a z morderstwem rodziców Violet. Ale gdy Luke wpada w kłopoty, grając w pokera z niewłaściwymi ludźmi, los postanawia połączyć ich na nowo. Ruszają do Vegas, by spróbować zarobić na dług Luke'a. Violet, spędzając czas z Lukiem, czuje się rozdarta. Nie wie, czy powinna z nim być. Nie może zaprzeczyć, że jej życie staje się lepsze, gdy w pobliżu jest Luke. Zaczyna się zastanawiać, czy powrót do Prestona nie był błędem. Wszystko zaczyna iść ku lepszemu, a ona otwiera się coraz bardziej przed Lukiem, lecz nagle odbiera telefon od detektywa, który nie tylko chce jej przekazać najnowsze wiadomości o Mirze Price i postępach w śledztwie, ale także powiadomić o tym, co się kryje za groźbami w SMS-ach. Wiadomość nie tylko wstrząsa nią, ale też daje do myślenia, jakimi ludźmi w rzeczywistości byli jej rodzice. Violet zaczyna się zastanawiać, czy będzie w stanie jeszcze komukolwiek zaufać.”




Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Chris Russell
Tytuł: Piosenki o dziewczynie - PATRONAT
Oryginalny tytuł: Songs Abous a Girl
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Recenzja: TUTAJ
Opis: „To było takie samo uczucie, jakie masz wtedy, gdy wspinasz się na bardzo wysoki budynek, stajesz na krawędzi dachu, trzymając się barierki, a jakiś głos w twojej głowie każe ci skoczyć, przechylić się przez balustradę i runąć w dół niczym spadająca gwiazda.”
Tak właśnie czuje się Charlie, gdy pierwszy raz patrzy na nią Gabe West – frontman najpopularniejszego boysbandu świata, Fire&Lights.
Do tej pory Charlie najlepiej czuła się schowana za obiektywem swojego aparatu – niewidzialna i niesłyszalna. Wcale nie chciała robić zdjęć na koncercie Fire&Lights, chociaż poprosił ją o to Olly, dawny kolega ze szkoły, a obecnie członek zespołu. Ktoś ją w to wrobił i nie mogła już odmówić.
Szalony, charyzmatyczny Gabe sprawia, że jej życie zmienia bieg. Charlie czuje, że jest między nimi niezwykła bliskość, związek, który trudno wytłumaczyć. Dlaczego wszystkie teksty Gabe’a są o niej? Jaka tajemnica kryje się w ich słowach?”




Wydawnictwo: Dolnośląskie
Autor: Nicola Yoon
Tytuł: Słońce też jest gwiazdą
Oryginalny tytuł: The Sun is Albo a Star
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: „Natasha urodzona na Jamajce od ósmego roku życia mieszka w Stanach. Jej rodzice przebywają w USA nielegalnie i zostają deportowani na Jamajkę. Natasha jest załamana i wściekła na ojca – to przez niego rodzina musi wracać tam, skąd przyjechała. Wierzy w naukę, a nie w miłość. Zwłaszcza po tym, jak zdradził ją chłopak.”



Wydawnictwo: Otwarte
Autor: Robyn Schneider
Tytuł: Początek Wszystkiego
Oryginalny tytuł: The Beginning Of Everything
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: „Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia.
Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa.
Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki.”




Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Magdalena Kołosowska
Tytuł: Kształt gruszki
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: „Iga jest w rozsypce. Właśnie straciła pracę, a narzeczony ulotnił się wraz z zawartością jej konta. Zostały po nim tylko długi do spłacenia i ogromny żal i lęk przed przyszłością. Dlatego odsunęła się od bliskich i w samotności stara się dojść do siebie. Ktoś się jednak o nią martwi. Gdy pewnego dnia wraca do domu, pod drzwiami swego mieszkania spotyka dawnego przyjaciela (i nie tylko), który, zmartwiony brakiem wieści od niej, postanowił osobiście sprawdzić, co u niej słychać. Wieczór kończy się dla nich zupełnie inaczej, niż oboje planowali... Rano ich drogi się rozchodzą. Nie spotkają się przez kolejne kilka lat. Paweł nie wie – i ma nigdy się nie dowiedzieć! – że po ostatniej wspólnej nocy połączyło ich zdecydowanie więcej niż tylko wspomnienie. Po latach spotkają się ponownie, ale czy dzieląca ich tajemnica nie będzie zbyt wielka, by ich znajomość mogła przetrwać?
"O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbuj zdefiniować kształt gruszki."
Andrzej Sapkowski




Wydawnictwo: OMGBooks
Autor: Anna Todd
Tytuł: Nothing Less
Oryginalny tytuł: Nothing Less
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis:Zmysłowa Nora coraz bardziej zaprząta myśli Landona. Niestety, dziewczyna stara się trzymać na dystans, uważa bowiem, że ich związek skazany jest na porażkę. Sytuację póbuje wykorzystać Dakota, która coraz bardziej żałuje decyzji o rozstaniu z chłopakiem. Kiedy spada na nią wiadomość o poważnej chorobie ojca, uświadamia sobie, że Landon to jedyna bliska jej osoba… Ale czy po tym, co między nimi zaszło, porozumienie jest jeszcze możliwe? Landon będzie musiał podjąć decyzję, która wpłynie na losy ich wszystkich: wrócić do swojej pierwszej miłości czy odkryć tajemnice Nory i pomóc jej w walce z dręczącymi ją demonami.
Internetowa sensacja, która przerodziła się w jeden z najbardziej popularnych cykli wydawniczych, w końcu doczekała się kontynuacji. Ponad miliard odsłon na Wattpadzie i setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy uczyniły "After" jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii. W "Nothing More" i "Nothing Less" Anna Todd powraca do bohaterów, których pokochały miliony czytelniczek na całym świecie”



Wydawnictwo: YA (Foksal)
Autor: Emily Henry
Tytuł: Miłość, która przełamała świat
Oryginalny tytuł: The Love That Split the World
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: Zaryzykować przyszłość, zanurkować w nieznane i zdobyć wymarzoną miłość.
Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…
Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.”




Wydawnictwo: SQN
Autor: Tarryn Fisher
Tytuł: Bad Mommy. Zła Mama
Oryginalny tytuł: Bad Mommy
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: „Jak daleko się posuniesz, aby zawładnąć czyimś życiem?
Wciągający, pełen intryg i obsesyjnej miłości thriller psychologiczny.
Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą i rodzicami kilkuletniej Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się powierniczką Jolene.
Z czasem zachowanie Fig zaczyna być coraz bardziej niepokojące – kobieta gromadzi w domu rzeczy identyczne jak u przyjaciółki, kupuje takie same ubrania, a na Instagramie publikuje zdjęcia Dariusa. Czy prawdziwym obiektem jej zainteresowania jest Jolene, jej przystojny mąż, czy mała Mercy? A może chciałaby mieć ich wszystkich?
Tarryn Fisher nakreśliła niezwykle intrygujące portrety psychologiczne bohaterów. W jakim stopniu ich motywacje są szczere? A może wszystko, co pokazują otoczeniu, to perfekcyjnie wyreżyserowany spektakl?
Najnowsza książka autorki bestsellerowych powieści „Margo”, „Never never” i „Mimo moich win”.”


Wydawnictwo: Kobiece
Autor: Vi Keeland
Tytuł: MMA Fighter. Szansa
Oryginalny tytuł: Worth for Chance
Data premiery: 16 czerwca 2017r.
Opis: „Druga część bestsellerowej serii "MMA Fighter" Vi Keeland.
Piorunująca powieść, w której królują skrajne emocje i zwierzęce instynkty.
Liv Michaels jest na najlepszej drodze do osiągnięcia sukcesu. Ta młoda, bystra i zdeterminowana kobieta ma zacząć pracę, o której od dawna marzyła. Czas pozornie wyleczył jej wszystkie rany - nawet złamane serce.
Vince Stone jest fantazją niejednej kobiety. Seksowny i władczy zawodnik MMA skupia się całkowicie na karierze. Ciężkie doświadczenia z dzieciństwa nauczyły go, że emocje to słabość, a miłość pociąga człowieka na dno. Uwielbia kobiety, traktuje je jak królowe, ale tylko przez jedną noc.
Vince i Liv znają się z przeszłości, co nie skończyło się dla nich najlepiej. Kiedy ich drogi przecinają się ponownie, znowu zaczyna działać między nimi chemia. Nieufność i zaskoczenie mieszają się z niepohamowanym pożądaniem. Ciężko jednak zapomnieć o starych ranach, skoro blizny są jeszcze widoczne.”





Wydawnictwo: Filia
Autor: Brittainy C Cherry
Tytuł: Woda, która niesie ciszę
Oryginalny tytuł: The Silent Waters
Data premiery: 14 czerwca 2017r.
Opis: „Ulotne chwile. Nasze życie jest tylko ich sumą. Niektóre są bolesne, pełne cierpienia. Inne piękne, pełne nadziei i przyszłych obietnic.
Miałam w życiu wiele ważnych, zmieniających, stawiających przede mną wyzwania chwil. Momentów, które przerażały i pochłaniały. Jednak największe z nich – najbardziej wzruszające i chwytające za serce – dotyczyły jego.
Miałam dziesięć lat, gdy straciłam głos. Skradziono dużą część mnie, a jedyną osobą, która naprawdę mnie słyszała, był Brooks Griffin. Stanowił światło moich mrocznych dni, był obietnicą jutra, dopóki jego samego nie spotkała tragedia. Dramat, który zatopił go w morzu wspomnień.
Oto historia chłopaka i dziewczyny, którzy kochali siebie nawzajem, ale nie kochali samych siebie. Opowieść o życiu i śmierci. O miłości i niedotrzymanych obietnicach. O chwilach.”



Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Autor: Marissa Meyer
Tytuł: Bez serca - PATRONAT
Oryginalny tytuł: Heartless
Data premiery: 28 czerwca 2017r.
Opis: „Autorka, która podbiła serca czytelników słynną Sagą Księżycową, w swojej pierwszej młodzieżowej powieści poza serią urzeka i zaskakuje ekscytującym prequelem Alicji w Krainie Czarów.
Na długo przed tym, zanim została postrachem Krainy Czarów – niesławna Królowa Kier – była tylko dziewczyną pragnącą się zakochać.
Catherine jest być może jedną z najbardziej pożądanych dziewcząt w Krainie Czarów i ulubienicą jeszcze niezamężnego Króla Kier, ale interesuje ją zgoła co innego. Ma talent do pieczenia i wraz ze swoją przyjaciółką chce otworzyć piekarnię, by zaopatrywać Królestwo Kier przepysznymi plackami i innymi słodyczami. Jednak jej matka uważa, że to niedopuszczalne dla młodej kobiety, która mogłaby zostać kolejną Królową.
Na królewskim balu, na którym wszyscy oczekują, że król oświadczy się Cath, dziewczyna poznaje Jesta, przystojnego i tajemniczego błazna. Po raz pierwszy czuje, że to prawdziwe zauroczenie. Ryzykując obrazę Króla i wściekłość swoich rodziców, Cath i Jest adorują się w tajemnicy.
Cath chce sama decydować o swoim losie i zakochać się na własnych warunkach. Ale w świecie przenikniętym przez magię, szaleństwo i potwory, los ma inne plany.”


Widzicie ile tego jest?! Ogrom, a i tak wybrałam tylko te pozycje, które wydają się ciekawe w moich gustach. Jeśli poszukacie to znajdziecie tego dużo, dużo więcej. Co wam spadło najbardziej w oko?
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

18:43

#164 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Piosenki o dziewczynie" Chriss Russell - Patronat

#164 [PRZEDPREMIEROWO] Recenzja książki "Piosenki o dziewczynie" Chriss Russell - Patronat
Najważniejsze w życiu jest spełniać się w tym, co się kocha i dzielić się szczęściem z tymi, których się kocha.
książka o mzyce, fotografi i przyjaźni

Premiera: 14 czerwca 2017r.
O tej książce słyszałam już bardzo dawno temu, ale z różnych przyczyn nie miałam okazji przeczytać jej wcześniej i dopiero niedawno, usłyszałam, że ma pojawić się polskie wydanie. Wiadomość ta ucieszyła mnie niesamowicie, miałam ogromną ochotę na tę książkę, szczególnie, że wydawała się lekka, przyjemna i wciągająca. Akurat złożyło się tak, że Piosenki o dziewczynie jest jednym z moich czerwcowych patronatów i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Nie wiedziałam do końca czego się spodziewać, nie byłam pewna czy mi się spodoba, ale czułam jakieś przyciąganie do tej książki i nie widziałam innego wyjścia niż wziąć patronat i wypromować tę powieść. Czy to był błąd? Przekonacie się poniżej!
Charlie nie należy do głośnych dziewczyn, jest spokojna i nie lubi, gdy tłum skupia na niej wzrok. Najważniejszy dla niej jest aparat, przyjaciółka i czapka, która została jej po mamie. Lubi obserwować ludzi za obiektywu, to za nim najlepiej się czuje i wie, że to chce robić w przyszłości. Okazja to wprawienia się w zawód pojawia się nieoczekiwanie, gdyż dawny znajomy ze szkoły Olly, a teraz członek popularnego zespołu Fire&Lights składa jej nieoczekiwaną propozycję, zrobienia im zdjęć za kulis, przed koncertem. W pierwszej chwili Charlie się waha i nie chce się zgodzić, ale dzięki namowom przyjaciółki godzi się na to i idzie poznać zespół, a także zobaczyć koncert. Miało to być proste zadanie, zrobić kilka zdjęć i wrócić do domu, jednak wszystko się zmienia, gdy dziewczyna poznaje jednego z członków zespołu – Gabe'a Westa, na którego widok zalewa ją morze uczuć. Charlie jest zagubiona w tym, co czuje, Gabe jednocześnie ją pociąga, czuje, że łączy ich coś silnego, ale z drugiej strony wie, że to nie jest odpowiedni dla niej chłopak. Oboje mają swoje tajemnice, czują się niepewnie i zawsze coś się dzieje, gdy myślą, że będzie dobrze. Czy to uczucie ma szanse na przetrwanie?

"Był taki, jakim go zapamiętałam: przystojny, sympatyczny, ale jakby... podrasowany. Przypominał zdjęcie w magazynie, jakby nasycili jego kolory, dodali włosom połysku, a skórze blasku”

Jeśli myślicie, że to książka z trójkątem miłosnym, to dobrze obstawiacie. Mamy tutaj niezły galimatias i nie wiadomo co z tego wyniknie. Mimo że mamy tutaj powtarzający się schemat, to książka ma w sobie coś nowego i świeżego. Czytało ją się bardzo lekko i szybko, nim się obejrzałam, miałam już ją za sobą. Bardzo podobał mi się motyw z fotografią. W romansach bardzo rzadko są poruszane jakieś głębsze pasje, raczej skupiają się na pracy w biurze, a jak jest młodzieżówka to cała akcja dzieje się w szkole i bohaterzy nie mają swoich hobby, bo wszystko skupia się na tej drugiej osobie. Jednak tutaj autor nie tylko skupił się na uczuciach, ale również pozwolił nam zagłębić się w muzykę, piękne teksty i tajniki fotografii. Nie jest to zwykła młodzieżowa książka, która zachwyca lekkością i dobrze wykreowanymi bohaterami, ale także posiada swoją historię i przesyła uczucia.
Oczywiście przy tej recenzji nie mogę zapomnieć o wspomnieniu o zespole, który jest głównym wątkiem w powieści. Każda z dziewczyn szalała na punkcie jakiegoś boysbandu – US5, Backstreet Boys, Jonas Brothers, Tokio Holet czy nawet ten na czasie One Direction, wszystko zależy od wieku dziewczyn. Jednak niezależnie od wieku, każda z nas miała swojego ulubieńca i jest mu zapewne wierna do dziś. To samo tyczy się książek z zespołami, rozchodzą się jak świeże bułeczki, autorzy/ki prześcigają się w tym temacie i zdaje się, że on nigdy się nie kończy. Każda kolejna powieść jest inna i bardziej się wyróżnia. Piosenki o dziewczynie to kolejna książka o boysbandzie, kolejny powtarzający się schemat, jednak jest w niej coś zaskakującego i nieprzewidywalnego. Bardzo podobał mi się motyw muzyki i to jak autor nas w nią wprowadził, wręcz słyszałam te piosenki w głowie, szczególnie jedna scena bardzo mi przypadła do gustu, ale nie mogę o niej opowiedzieć, bo spoiler.

Olly uniósł triumfalnie ramiona, co można było też zobaczyć na wielkim ekranie. Fani nagrodzili ich obydwu burzą braw.
A potem, zanim wrócił na środek sceny, obrócił się, opuścił mikrofon i posłał mi uśmiech.
Poczułam się tak, jakby serce miało mi wyskoczyć z piersi.”

Co do trójkąta miłosnego to jestem pewna, że czytelnicy się podzielą, jedni będą pałać miłością do Olliego, a inni do Gabe'a. Sama nie jestem pewna, którego lubię bardziej, bo oboje mają swoje plusy i minusy. Autor na szczęście nie stworzył postaci, które są złe, albo dobre, bo to byłoby za proste. Ollie, Gabe, Charlie i wszyscy inni w tej książce mogą się okazać kimś zupełnie innym, szczególnie zaskoczyła mnie jedna postać, ale jestem ciekawa czy wy to dostrzeżecie, czy będziecie zaskoczenie równie mocno co ja.
Podsumowując, polecam tę powieść. Piosenki o dziewczynie to cudowna powieść o pasji, rodzinie, przyjaźni i przede wszystkim tym, co nas określa w życiu. Uczuciowa, muzyczna, lekka i bardzo dobrze napisana. Uważam, że to dobry początek serii, czytelniczki oszaleją na punkcie Fire&Light, ja już oszalałam i marze by powstał zespół, który tworzy takie piosenki!
Moja ocena to 10/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Feeria Young
Autor: Chris Russell
Oryginalny tytuł: Songs About a Girl
Stron: 384
Za książkę dziękuję!

11:48

#163 Recenzja książki "Dziewczyna na miesiąc. Tom 1" Audrey Carlan

#163 Recenzja książki "Dziewczyna na miesiąc. Tom 1" Audrey Carlan
Ile jesteśmy w stanie poświęcić dla rodziny? Czy jesteśmy w stanie sprzedać nawet siebie samych?
Przyznaję, że tę książkę, o której chcę dziś wam nieco opowiedzieć, dostałam już jakiś czas temu, ale z braku czasu, nie miałam chwili, by się za nią zabrać. Z tą książką jest ogólnie długa historia, bo na początku chyba stycznia widziałam zapowiedź tego tomu i niby mnie kusił, ale nie pozwoliłam sobie na jego czytanie, bo robiłam coś innego. W kwietniu widziałam zapowiedź kolejnego tomu i też dostałam propozycje zrecenzowania drugiej części. Niestety wytłumaczyłam, że nie czytałam Dziewczyny i że nie jestem w temacie, dlatego odmówiłam. Kochana Pani nie tylko nie zraziła się moją odmową, ale załatwiła mi pakiecik tych dwóch części, które przyszły mi niedługo później, a mnie coraz bardziej kusiło, bo inne opinie były bardzo zachęcające. Jaka okazała się ta Dziewczyna na miesiąc? Czy jest w tej książce coś dobrego?
Mia, mimo że jest ambitna, lubi swoją pracę, uczyć się i jest porządną kobietą, lecz ma ogromny problem. Jej ojciec zaciągnął ogromny dług u byłego chłopaka Mii, którego nie spłacał, dlatego lichwiarze go skopali i trafił do szpitala, gdzie leży w śpiączce. Kobieta dogadała się z byłym chłopakiem, że ma tylko rok na spłacenie tych pieniędzy, co jest nierealne przy normalnej pracy. Zdesperowana dziewczyna postanawia zrobić coś, na co nigdy by się nie odważyła – zatrudnia się w eleganckiej agencji towarzyskiej swojej cioci. Zostaje wynajęta na miesiąc, ma dotrzymywać towarzystwa, chodzić na bankiety i robić wszystko, o co zostanie poproszona. Jedyne, na co nie musi się zgadzać to seks, ale jeśli się zgodzi, to dostanie dodatkowe pieniądze. Weston, Alec i Anthony, to trzej mężczyźni, których Mia poznaje przez trzy miesiące, każdy z nich uczy ją czegoś nowego, pomagają jej stać się inną kobietą i przede wszystkim są dżentelmenami. Tylko, który z tych mężczyzn stanie się naprawdę bliski dla Mii?

Chodzi mi o to, że jeśli przyjmiesz pracę luksusowej panienki do towarzystwa, to będziesz musiała ładnie wyglądać i dużo się pieprzyć, prawda? Nie bzykałaś się od kilku miesięcy. Równie dobrze możesz to teraz nadrobić, co nie?
Zdaniem Ginelle bycie luksusową call girl to praca marzeń.
To nie jest Pretty Woman, a ze mnie żadna Julia Roberts.”

Bałam się tej książki, gdyż wiedziałam, że na pewno nie będzie zwykłym romansem, ale zostanie zabarwiona scenami erotycznymi, a akurat tymi jestem trochę przejedzona. Autorzy powtarzali przybrany schemat i robiło się nudno, ale o dziwo ta książka mi się spodobała. Mimo że bohaterka pracuje jako dziewczyna do towarzystwa, to książka raczej skupia się na tym, co czuje bohaterka, czego uczy ją kolejny klient i stara się być po prostu dobrą osobą. Na szczęście seks w tej powieści nie jest na pierwszym planie i dziękuję za to autorce. Oczywiście pojawia się seksualne napięcie, przyciąganie między bohaterami, ale raczej skupiamy się na ich relacji niż na „współżyciu”. Kolejnym plusem tej książki jest niebanalna fabuła, bo czytałam dużo romansów, ale nigdzie nie spotkałam czegoś takiego, że bohaterka co miesiąc jest z kimś innym. Raczej na pierwszych stronach poznajemy tego jedynego i nie opuszcza on stronic przez całą lekturę. A tutaj jest taka świeżość, jakbyśmy czytali trzy różne książki, albo opowiadania z tą samą bohaterką. Nie tylko zmieniamy miejsca mieszkania, ale autorka musi wprowadzać czytelnika od nowa w postać i to chyba jest plus, bo dzięki temu nie ma nudy.
Ta książka potwierdza to, że nie należy bać się czytania i nie zamykać na nowości, bo możemy zostać zaskoczeni i to bardzo. Na początku nie chciałam czytać tej serii, potem mnie nękała, gdyż wszędzie ją widziałam, a na koniec się poddałam, przeczytałam i zostałam miło zaskoczona. W tej chwili wiem, że drugi tom na pewno przeczytam, a także kolejne, bo jestem bardzo ciekawa tego, co się stanie z bohaterką, a także czego jeszcze doświadczy od kolejnych facetów, czy będą dramaty, czy może sielanka? Jestem naprawdę zainteresowana, szczególnie że książka jest napisana lekko, przyjemnie, szybko się czyta i idealnie nadaje się na takie wieczory, kiedy chcemy po prostu się zrelaksować i odpocząć po pracy czy ciężkim dniu. Nie jest może to nic wyszukanego i napisanego niczym arcydzieło, ale jest to fajny przerywnik między innymi książkami, które już nas zmęczyły, albo po prostu potrzebujemy czegoś, co pozwoli nam wrócić do żywych po ogromnym kacu książkowym.

Nadszedł czas na przedstawienie. W końcu muszę zapracować na te sto patyków. Na samą myśl o tym, że co miesiąc Blaine ma otrzymywać taką sumę, chciało mi się wyć. Gdy tylko ojciec poczuje się lepiej, skopię mu tyłek za to bagno, w które mnie władował!”

Jestem gotowa polecić wam tę powieść, bo moim zdaniem jest bardzo fajna, przystępna, nie nudzi, a wnosi coś nowego do gatunku romansu/erotycznego. Kiedy znudziły wam się typowe pieprzne powieści, to sądzę, że to będzie dla was coś nowego. Nie jest wyszukane, ale luźne, miłe i lekkie. Dobra książka na weekendowe lenistwo albo wolniejszy wieczór.
Moja ocena to 8/10
Pozdrawiam,
Wasza Dominika

Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.
Autor: Audrey Carlan
Oryginalny tytuł: Calendar Girl – January, February, March
Stron: 420
Data premiery: 11 styczeń 2017r.

Za książkę dziękuję

Copyright © 2016 Dominika Szałomska , Blogger